EGLINTON w Rosji

Autorstwa Jej Ekscelencji Madame Sabouroff

Otrzymaliśmy uprzejme zaproszenie od pana Eglintona, aby uczestniczyć w wieczornym seansie 18 marca, i zebraliśmy się w jego pokojach o godzinie dziewiątej. Łącznie z nim było nas jedenaście osób: dwie baronowe Taube, generał Gerbine i jego żona, doktorzy S. i B. Linn oraz pani Linn, doktor Rokel, panna Bestougef i ja. Czytaj dalej

dr Berillon o Sugestii

Mesmeryzm – powiedział dr Berillon (który właśnie prowadził cykl wykładów o hipnotyzmie w paryskiej École de Médecine) – zakłada działanie „płynu nerwowego”. Hipnotyzm natomiast przyjmuje działanie idei podsuniętej (zasugerowanej). Mesmeryści w istocie „sugerowali” sen, nie zdając sobie z tego sprawy. To przeniesiona idea jest siłą sprawczą. Snu hipnotycznego nie da się wywołać bez sugestii. Ani wirujące zwierciadło Charcota, ani lśniący punkt Braid’a nie wystarczą same przez się, jeśli nie zasugerowano idei snu; jeśli badany nie został doprowadzony do zrozumienia, że w ten sposób sen zostanie wywołany. Natomiast samo słowo „śpij”, wypowiedziane rozkazującym tonem, może wystarczyć u osoby, którą wcześniej już usypiano. Podobnie przy wybudzaniu: samo dmuchnięcie w oczy nie wystarczy bez polecenia, by się obudzić. Czytaj dalej

O Pismach Automatycznych

PAN FREDERIC W. H. MYERS O PISMACH AUTOMATYCZNYCH ŚP. STAINΤΟΝΑ MOSESA.

Pan Myers wygłosił niezwykły odczyt przed Towarzystwem Badań Psychicznych (Society for Psychical Research) w dniu 9 bieżącego miesiąca na powyższy temat. Rozpoczął go od odpowiedzi na pewne głosy krytyczne, jakie pojawiły się po jego ostatnim wystąpieniu, dotyczące „niegodnej” natury pism automatycznych. W umyśle pana Mosesa były one jedynie środkiem do celu i nie uważano ich za podlegające dowodowi naukowemu. Czytaj dalej

Eusapia Paladio

Chociaż ta słynna włoska medium nie jest kobietą wykształconą, posiada bardzo żywy umysł i wydaje się być dobrze zaznajomiona z wieloma ludźmi, którzy mogą rościć sobie prawo do bycia w szerszych kręgach kultury. Kiedy była w Warszawie, opowiadano jej o wielu pochwalnych akapitach, które krążyły w prasie na temat jej nadzwyczajnych umiejętności mediumicznych, na co w odpowiedzi jedynie wzruszała ramionami i zauważała: „Będą się ze mną kłócić wkrótce i zaczną mnie krytykować”. Zostało to powiedziane po jej przybyciu do polskiej stolicy, a dwa dni później w jednym Czytaj dalej

Moc ducha nad ciałem

Lyman C. Howe w „The Progressive Thinker” omawia wpływ emocji na zdrowie – ogromną władzę ducha nad ciałem. Dowody są powszechnie znane i przytłaczające; sugerują nawet myślącym materialistom, że istnieje coś, co nie wydaje się być samym ciałem, a jednak jest jego zwierzchnikiem i sprawcą. Mówiono nawet, że wścieklizna potrafiła ujawnić się pod wpływem silnego wstrząsu psychicznego – fakt ten wyjaśnia się teorią, wedle której wyładowaniom nerwowym towarzyszą zmiany w stanie krwi; zmiany te uzasadniają popularne powiedzenie: „Zła krew między nimi”. Pan Howe pisze: Czytaj dalej

Egzorcyzm Katolicki

Autor: C. A. Paiiiy, B.A.

Ponieważ hipoteza opętania diabelskiego odgrywa pewną rolę w katolickim wyjaśnianiu spirytyzmu, czytelników „Licht” może zainteresować poznanie sposobu postępowania nakazanego w Rytuale Egzorcyzmów wobec osoby, która podejmuje się wypędzenia domniemanego demona. Nie mając przy sobie łacińskiego oryginału, tłumaczę wersję francuską: Czytaj dalej

Moc Magiczna

Pod powyższym nagłówkiem berliński „Sphynx” publikuje następującą interesującą relację korespondenta z Wiesbaden, który podpisuje się inicjałami „J. S.” i który – jak się zdaje – cieszy się zaufaniem Redaktora:-

Około piątej rano pewnego poranka w listopadzie ubiegłego roku leżałem bezsennie i ujrzałem, jakby w zamglonym zwierciadle, człowieka błąkającego się we mgle – nagiego, biednego i głodnego. Pomyślałem: „Kim jesteś i czego ode mnie chcesz?” Gdy tego ranka o ósmej wychodziłem z domu, zobaczyłem tego samego mężczyznę stojącego nieopodal. Przyjrzałem mu się uważnie i rozpoznałem w nim tego, którego widziałem w wizji. Poprosiłem go, aby wskazał mi pewną ulicę – tylko po to, by nawiązać z nim rozmowę. Nie pytając, czy tego potrzebuje, dałem mu trochę pieniędzy i dodałem, że jeśli zajdzie potrzeba, może przyjść ponownie następnego ranka. Tak też zrobił. Czytaj dalej

Pewien Amulet

Szanowny Panie, Poniższe może nie być pozbawione zainteresowania dla Pańskich czytelników:

W roku 1884, kiedy nie miałem jeszcze żadnej wiedzy o mojej sile magnetycznej, przebywałem w Neapolu. Stamtąd wsiadłem do nocnego pociągu do Rzymu i w wagonie nagle ogarnął mnie stan niewysłowionego lęku – tak, że niemal byłem skłonny wyskoczyć z pociągu. Czułem się całkowicie dobrze i zupełnie nie wiedziałem, co o tym myśleć. W drodze z Wiednia do Berlina, a później we Francji i w Rosji, to samo przydarzyło się ponownie. W kolejnych latach to uczucie trwogi w wagonach, albo w obcych łóżkach, stawało się coraz bardziej uporczywe, tak że pamiętam napady, jakie miewałem w Tyrolu, na Sylcie itd. Skutek był taki, że ja, który dotąd z pasją uwielbiałem podróżować po świecie, nie ośmielałem się opuszczać Berlina, ponieważ w swoim domu nigdy mnie to nie dręczyło. Czytaj dalej

Materializacje w Prywatnym Kręgu

Z „Harbinger of Light”.

Widząc i słysząc wiele rzeczy, które dowiodły mi, jaką pociechę może dać spirytyzm, postanowiłem zbadać go dogłębnie we wszystkich jego przejawach. Po dwunastu miesiącach cierpliwego badania mogę z prawdą i szczerze powtórzyć za Robertem Dale’em Owenem: „Ściśle rzecz biorąc, nie ma śmierci. Życie trwa – przechodzi z życia, które jest teraz, w to, które ma nadejść – tak jak trwa z jednego dnia w następny; sen, który nazywa się śmiercią, jest jedynie krótkim przejściem – drzemką, z której, dla dobrych, przebudzenie jest niewymownie wspanialsze niż świt ziemskiego poranka, najjaśniejszy, jaki kiedykolwiek zajaśniał. We wszystkich przypadkach, w których życie zostało dobrze przeżyte, zmiana, którą ludzie zwykli nazywać śmiercią, jest ostatnim i najlepszym darem Boga dla Jego stworzeń tutaj”. Czytaj dalej