O energii psychicznej: szkic

Szwedzka książka „Om psykisk energi: ett utkast” – „O energii psychicznej: szkic”, wydana w Sztokholmie przez Albert Bonniers förlag w 1896 r. Ma ok. 71 stron i była klasyfikowana bibliotecznie jako praca z psychologii/energii, czasem także trafia do katalogów parapsychologicznych, choć treściowo jest raczej filozoficzno-psychologiczna niż spirytystyczna.

Autor: Allen Vannérus właściwie Karl Jonas Alfred Vannérus; ur. 20 marca 1862 w Ekshärad, zm. 28 listopada 1946 w Sztokholmie. Był szwedzkim pisarzem filozoficznym. Studiował w Uppsali, uzyskał doktorat w 1891 r.; początkowo był pod wpływem Herberta Spencera, później neokantyzmu i Wundta. Pisał m.in. o teorii poznania, psychologii Wundta, metafizyce, religii i „kulturidealizmie”. Czytaj dalej

Starożytne Poszukiwanie Wody

E. B. Gibbes

W streszczeniu wykładu panny E. N. Penrose na temat zdolności wykrywania wody i minerałów, zamieszczonym w Light z 27 czerwca, znajduje się następujący ustęp: „Do znajdowania wody wolę używać pustych, wyciągniętych dłoni… Głębokość trudno jest oszacować dokładnie, lecz samą wodę potrafię odnaleźć gołymi rękami z dokładnością do pół cala”.

Zwraca uwagę, że panna Penrose odrzuca bardziej zwyczajowe użycie leszczynowej różdżki lub fiszbinu. W związku z tym interesujące jest przytoczenie fragmentu z The Scripts of Cleophas, strona 145. W czasie suszy w Ikonium Barnaba najwyraźniej posłużył się tą samą metodą i woda wytrysnęła obficie. Następujące ustępy są warte uwagi, choć dla pełnego obrazu czytelnik powinien sięgnąć do całego rozdziału IX: Czytaj dalej

Modlitwa w południe

Opowieść z frontu

W bieżącym numerze parafialnego pisma kościoła St. Andrew-by-the-Wardrobe ukazała się następująca, niezwykła relacja pióra żony proboszcza:

Miałam bardzo interesującą rozmowę z byłą lady mayoress, której syn służy na linii frontu. Kiedy żegnała się z synem, powiedziała mu, że każdego dnia w południe będzie przeznaczała tę godzinę na gorliwą modlitwę za niego. On obiecał, że o tej samej porze również będzie się modlił. Oboje dotrzymali danego sobie słowa. Czytaj dalej

Wizje na łożu śmierci: Relacja świadka

Wizje na łożu śmierci: Niezwykłe świadectwo pielęgniarki

Pisząc na łamach „Christian Commonwealth” pod pseudonimem „Joy”, kobieta, która przez wiele lat pracowała jako zawodowa pielęgniarka i w tym czasie towarzyszyła wielu osobom w ich ostatnich chwilach, stwierdza, że w licznych przypadkach umierający tuż przed końcem rozpoznawali – lub zdawali się rozpoznawać – kogoś niewidocznego dla przyjaciół i krewnych zgromadzonych przy łóżku. Będąc sama obdarzona zdolnościami psychicznymi, „Joy” w niektórych sytuacjach widziała to samo, co widzieli umierający, a także późniejszą transformację. Czytaj dalej

Świadomość kosmiczna: jej natura i pochodzenie

We wczesnej części swojego wystąpienia „George Fox: Psychic, Mystic and Friend” L. Y. H. Whitley nawiązuje do definicji świadomości kosmicznej – „świadomości kosmosu, czyli życia i porządku wszechświata” – zaproponowanej przez Richard Maurice Bucke w jego niezwykłej książce Cosmic Consciousness: A Study of the Evolution of the Human Mind.

Jeden z naszych długoletnich korespondentów z Los Angeles, A. K. Venning, był tak poruszony tą pracą, że przesłał obszerne jej fragmenty. Są one jednak na tyle rozległe, iż ich pełna publikacja mogłaby zostać odebrana jako nieuprawnione przedrukowanie całej książki. Ograniczamy się więc do najważniejszych ustępów. Czytaj dalej

Kościół a „Wizje” – Zmiana Postawy

Zabawnym i zarazem pouczającym epizodem sporu, który wyłonił się wokół „Aniołów spod Mons”, jest pojawienie się historii o „Aniołach” w magazynie parafialnym pewnego proboszcza z Yorkshire, wielebnego J. F. Howsona, o którym przypomina się dziś, że przed kilkoma laty wyrażał oburzenie, gdy wielebny Charles L. Tweedale, wikariusz z Weston, dawał świadectwo niezwykłym zjawiskom doświadczanym przez niego samego oraz wielu innych świadków w jego własnym domu. Mówi się, że ów proboszcz określił postępowanie pana Tweedale’a jako godne pożałowania. Czytaj dalej

Wizje na froncie bitwy

„Pax”, korespondentka pisma Light, która aktywnie zajmowała się badaniem opowieści o wizjach na froncie walk, przesyła nam następujący fragment listu otrzymanego od artylerzysty 26 ubiegłego miesiąca:

Jeśli chodzi o opowieści, które słyszała Pani o „aniołach i duchach” ukazujących się naszym chłopcom w okopach, mogę jedynie powiedzieć, że sam ich nie widziałem, ale oczywiście nie przebywamy w okopach długo i nie mamy takich doświadczeń jak piechota. Słyszałem kilku ludzi rozmawiających o tym i oni absolutnie ręczą za prawdziwość tych relacji. Mogą mieć rację, ale oczywiście trzeba pamiętać, że służba w okopach jest wyczerpująca psychicznie i wyniszczająca nerwy, i to może w pewnej mierze tłumaczyć wiele z tych opowieści.

Czytaj dalej

Niewidzialni Sprzymierzeńcy

Dziwna Historia z Frontu

W numerze „Light” z 10 października ubiegłego roku odnieśliśmy się, pod tytułem „The Invisible Allies”, do niezwykłej opowieści pana Arthura Machena, powieściopisarza, która ukazała się kilka dni wcześniej w „Evening News” i przedstawiała naszych żołnierzy na froncie jako wspomaganych przez duchy angielskich żołnierzy z przeszłości. Żołnierz, wokół którego rozwija się ta historia, ma wizję łuczników spod Azincourt i słyszy ich głosy. Czytaj dalej

Dusza Prus – Studium Psychologii Narodowej

autor: L. V. H. Witley

Siła i słabość pruskości wyrastają z jednej i tej samej przyczyny i są z nią nierozerwalnie związane. Święty Paweł napisał: „Kiedy jestem słaby, wtedy jestem mocny.” Prusy mogłyby powiedzieć: „Kiedy i gdzie jestem mocny, właśnie tam i przez to jestem słaby.” Właśnie dlatego, i dokładnie o tyle, o ile pruskość jest silna materialnie i materialistycznie, o tyle jest słaba duchowo. Czytaj dalej

Lord Lyttelton Ostrzeżony Przez Ducha

Poniższą historię o duchu przytacza Hugh Miller w swojej książce First Impressions of England and Its People, opublikowanej w roku 1848, a ponieważ jest ona tak dobrze poświadczona, przedrukowujemy ją dla pożytku naszych czytelników. Odnosząc się do grubych namiętności i ekscentryczności Thomasa, drugiego Lorda Lytteltona, autor mówi:

„Wśród kobiet, które były obiektem jego przelotnego uczucia i padły jego ofiarą, znajdowała się pani Dawson… Umarła ze złamanym sercem, zrujnowana zarówno materialnie, jak i moralnie. […] Odtąd wierzył, że prześladuje go jej zjawa. Ukazywała mu się w samotnych miejscach Hagley w biały dzień; nocą pojawiała się wokół jego poduszki. Towarzyszyła mu nieustannie podczas jego pobytu na kontynencie – i mówi się, że szczególnie niepokoiła go, gdy spędzał kilka dni w Lyonie. W Anglii, kiedy przez krótki czas mieszkał u jednego ze swych arystokratycznych przyjaciół, wpadł o północy do pokoju, w którym spał jego gospodarz, i w wielkim przerażeniu błagał, by pozwolono mu spędzić noc obok niego. W swoim własnym pokoju, jak twierdził, był dziwnie niepokojony przez niewytłumaczalne skrzypienie podłogi. Czytaj dalej