Wieszcz

dr Berillon o Sugestii

Mesmeryzm – powiedział dr Berillon (który właśnie prowadził cykl wykładów o hipnotyzmie w paryskiej École de Médecine) – zakłada działanie „płynu nerwowego”. Hipnotyzm natomiast przyjmuje działanie idei podsuniętej (zasugerowanej). Mesmeryści w istocie „sugerowali” sen, nie zdając sobie z tego sprawy. To przeniesiona idea jest siłą sprawczą. Snu hipnotycznego nie da się wywołać bez sugestii. Ani wirujące zwierciadło Charcota, ani lśniący punkt Braid’a nie wystarczą same przez się, jeśli nie zasugerowano idei snu; jeśli badany nie został doprowadzony do zrozumienia, że w ten sposób sen zostanie wywołany. Natomiast samo słowo „śpij”, wypowiedziane rozkazującym tonem, może wystarczyć u osoby, którą wcześniej już usypiano. Podobnie przy wybudzaniu: samo dmuchnięcie w oczy nie wystarczy bez polecenia, by się obudzić.

Braid niewątpliwie odkrył, że sen można wywołać bez „pociągnięć” (passes), lecz zapewne zasugerował swoim badanym, że zasną, gdy przez pewien czas będą patrzeć na świetlisty punkt. Nie uświadamiał sobie znaczenia sugestii w uzyskiwanych rezultatów. Dziś uważa się, że wirujące zwierciadło może w niektórych przypadkach służyć jako środek pomocniczy, ponieważ przygotowuje grunt, wywołując zmęczenie i oczekiwanie; jednak to idea zasiana sugestią rozstrzyga o efekcie. Metoda Charcota polegała na wywieraniu wrażenia i budzeniu respektu u pacjenta – poprzez otoczenie, sposób bycia oraz komendę; używał bardzo niewielu słów, lecz każde z nich miało moc. Bernheim uspokaja, urzeka i kusi pacjenta perspektywą przyjemnego snu. Liébeault stosuje życzliwą perswazję, wzbudza zaufanie swoją łagodnością. Spokój, perswazja oraz siła przykładu to czynniki najważniejsze.

Członkowie Société d’Hypnologie et Psychologie, której dr Berillon jest sekretarzem, są zwolennikami szkoły z Nancy, jednak dr Dumontpallier, jej prezes (zwłaszcza po lekturze przekładu wykładów Reichenbacha, niedawno opublikowanego przez M. de Rochas), jest gotów przyznać, że być może teoria „życiowej emanacji płynowej” ma pewną wartość. Pacjenci z Salpêtrière byli wszyscy osobami hystericznymi (z histerią), a stosowany tam system miał charakter raczej eksperymentalny niż leczniczy; podczas gdy szkoła z Nancy dąży do wyników terapeutycznych. Hipnozy nie należy uważać za odmianę histerii.

Pacjenci hystericzni wykazują spontanicznie wiele symptomów, które można wywołać hipnotycznie, takich jak miejscowa, częściowa, a nawet całkowita niewrażliwość skóry; jak rozszczepienie normalnej osobowości itd. itp.; fakt ten skłania do wniosku, że w przyczynie wywołującej oba stany musi istnieć element identyczny – lecz jedno jest zaburzeniem spontanicznym, drugie zaś jest sztucznie indukowane i może posłużyć do leczenia pierwszego. Histeria jest psycho-fizjologiczną nierównowagą, która pozostawiona samej sobie ma tendencję do pogłębiania się. Tylko „leczenie psychiczne” potrafi skutecznie sobie z nią poradzić. Jeśli pacjent zostanie opanowany stanowczo i kierowany autorytetem tak, aby przeciwstawiał się nieuporządkowanym impulsom, można przywrócić normalną równowagę.

Hipnotyzm jest zatem nazwą niezadowalającą i niepełną; lepszy byłby termin „psychizm”, ponieważ omawiana siła może służyć nie tylko do wywoływania snu, lecz także jako bodziec oraz regulator i korektor psychiczny. Większość pacjentów potrzebuje raczej pobudzenia i równoważenia niż snu. Większość mózgów jest z natury zbyt letargiczna. Pacjenci hystericzni wcale nie są najlepszymi „podmiotami” (osobami podatnymi). Najlepsi są silni, zdrowi ludzie oraz dzieci; dzieci dlatego, że ich umysły nie zostały nadwyrężone przez niepokój i troski. Dorośli zazwyczaj są w jakiś sposób dotknięci chorobą albo próbami natury psychicznej i w takim stopniu tracą wrażliwość na sugestię.

Terapeutyczna hipnotyzacja nie szkodzi pacjentom ani ich nie uszkadza, natomiast wielokrotna hipnotyzacja wyłącznie eksperymentalna z pewnością nie przyniesie pożytku. Wielu pacjentów leczonych w szpitalu Pitié poprawiło się psychicznie tak samo jak fizycznie pod wpływem terapii hipnotycznej; ich twarze ożywiały się, a wyraz stawał się jaśniejszy. Po doświadczeniu pomocy, jaką dawała sugestia, wielu pacjentów przychodziło i prosiło o wsparcie – sugestią – także w innych sprawach. Metoda ta jest szczególnie cenna jako środek wychowawczo-edukacyjny dla dzieci: u dzieci można pobudzić letargiczne zdolności, a skłonności nieokiełznane łagodzić, umiarkować i regulować. Sugestia jest więc nauką determinizmu.

Skoro – według naszego poglądu – sen powstaje przez sugestię, odmowa przyjęcia zasugerowanej idei oznacza odmowę hipnotyzacji. Jeżeli badany jest oporny, nie da się go zatem zahipnotyzować. W konsekwencji sugestia nie może zaistnieć, jeśli podmiot nie wyraża zgody. Musi istnieć temperamentalna „pokrewność” między podmiotem a sugestią, aby ta mogła zadziałać. Sugestie nie zawsze przynoszą skutek. „Zbrodnie eksperymentalne”, które odegrano, były jedynie „zbrodniami laboratoryjnymi”. Osoby badane w laboratorium uczą się ufać swoim operatorom i wiedzą, że ci nie wyrządzą realnej krzywdy. W takich okolicznościach dobrowolnie podejmują się sensacyjnego odgrywania ról, z podświadomą świadomością, że „grają” jedynie dla efektu. W prawdziwym życiu tego rodzaju sugestie byłyby nieskuteczne w zderzeniu z normalną osobowością, chyba że skłonności przestępcze istniałyby w badanym naturalnie.

Co do modus operandi sugestii: można powiedzieć, że idea działa na nasz mózg tak, jak światło na uwrażliwioną płytę fotograficzną – pociąga za sobą „odbicie” obrazu przedstawiającego jej treść. Im wrażliwszy mózg, tym intensywniejsza będzie reakcja. Nie wszystkie jednak sugestie prowadzą do urzeczywistnienia; może ono nie nastąpić, gdy mózg jest letargiczny i nieodpowiadający albo gdy nie „pokrewieństwo” (brak zgodności) z sugestią.

Jeśli chodzi o wytwarzanie stygmatów lub pęcherzy przez ideę przekazaną: „płyn nerwowy” jest pod wieloma względami podobny do elektryczności; krążąca siła nerwowa pociąga za sobą transmisję i wywołuje „fenomenalizację” idei, czyli skutki zjawiskowe, na odległość. Podnoszenie ciężarów wysiłkiem mięśni ramienia jest determinowane ideą w mózgu i ma podobny charakter: jest to fenomenalizacja poprzez mięśnie; tamto zaś jest fenomenalizacją poprzez skórę. Idee są sugerowane mózgowi przez reakcję za pośrednictwem zmysłów — przez słyszenie, czucie i widzenie. Sugestie oddziałujące przez różne zmysły wytworzą w mózgu obrazy o różnej intensywności u różnych osób, zależnie od mniej lub bardziej doskonałego funkcjonowania poszczególnych zmysłów u danych osób; sugestie wzrokowe będą silniej działały u jednych, słuchowe u innych. Odruchowa reakcja zmysłów na siebie nawzajem przybiera u różnych osób odmienne kombinacje skojarzeniowe. W ramach tych ograniczających warunków reakcja będzie proporcjonalna do intensywności wrażenia. Wrażenie lub obraz obiektu mijanego na ulicy, na którym nie zatrzymuje się uwaga, wywoła znikomy efekt reaktywny. Natomiast „sugestia eksperymentalna” polega na powiększaniu i wzmacnianiu obrazu wywołanego przez ideę. Uwaga zostaje na nim skoncentrowana z wyłączeniem innych wrażeń, które zostają czasowo wymazane. Q. V.

źródło: DR. BERILLON ON ‘ SUGGESTION’; LIGHT  Journal of Psychical, Occult, and Mystical Research; Saturday, April 24, 1897.