Wieszcz

Moc ducha nad ciałem

Lyman C. Howe w „The Progressive Thinker” omawia wpływ emocji na zdrowie – ogromną władzę ducha nad ciałem. Dowody są powszechnie znane i przytłaczające; sugerują nawet myślącym materialistom, że istnieje coś, co nie wydaje się być samym ciałem, a jednak jest jego zwierzchnikiem i sprawcą. Mówiono nawet, że wścieklizna potrafiła ujawnić się pod wpływem silnego wstrząsu psychicznego – fakt ten wyjaśnia się teorią, wedle której wyładowaniom nerwowym towarzyszą zmiany w stanie krwi; zmiany te uzasadniają popularne powiedzenie: „Zła krew między nimi”. Pan Howe pisze:

„Często w mojej praktyce” – mówi M. Hervieux – „widziałem młode kobiety po porodzie, które zdawały się wracać do zdrowia, a jednak po wizycie lub niestosownych naleganiach ze strony matki albo krewnych doznawały dreszczy i zapadały na śmiertelną chorobę; albo po roztrzęsieniu i rozpaczy wywołanych postanowieniem porzucenia dziecka – do tej pory czuły się dobrze – po wprowadzeniu tej decyzji w czyn zapadały na chorobę i w krótkim czasie umierały. (…) Emocje mają również swój udział w rozwoju chorób chirurgicznych, a zwłaszcza w ich zakaźnych powikłaniach.”

To, że istnieje prawo fizjologiczne regulujące wszystkie te skutki, nie zmienia faktu, iż czynniki sprawcze tkwią w sferze uczuć moralnych. Porywczość może doprowadzić do obłędu; chciwość może wysuszyć „soki duszy” tak, że ofiara staje się skostniałą łupiną u schyłku życia. Przyziemne żądze mogą ograbić duszę i ciało z ich naturalnego bogactwa oraz zatruć źródła zdrowia. Okrutne słowa potrafią zadławić kanały zdrowych uczuć i sączyć w ośrodki życiowe śmiertelny jad – bardziej zabójczy niż jakikolwiek lek. „Wścieklizna” teologii rozniosła więcej plag niż brud i rozpusta zatłoczonych miast; a tchnienie simumu znad pustyń rozpaczy wysterylizowało rozwój moralny najwyższych cywilizacji. Nieskończone okrucieństwo czczone jako boska sprawiedliwość, wieczna zemsta wynoszona jako wyraz najwyższej dobroci – wszystko to twardzi i demoralizuje tych, którzy żyją w tym śmiertelnym cieniu; a stopień zgubnego wpływu jest proporcjonalny do bezwzględnej wiary i czynnego oddania, które utrzymują ofiarę w zgodzie z ideałem czczonym przez nią jako Bóg. Gdy lepsza natura ustępuje dzikim uczuciom wpajanym w diabolicznej teologii, najczulsze poruszenia ludzkiego serca ulegają zniszczeniu, a człowiek staje się zatwardziałym przestępcą, ścigającym bezbronne ofiary z inkwizytorską złośliwością i nienasyconym okrucieństwem. Jedyny ratunek przed tą religijną plagą leży w pielęgnowaniu wiedzy i rozwijaniu uczuć moralnych.

Jeśli wczoraj wypełniłeś swój obowiązek,
I tym samym pewny grunt utorowałeś Dziś,
Jakiekolwiek chmury zaciemnią słońce Jutra,
Nie zbłądzisz na swej samotnej drodze.
– J. W. von Goethe

Prawdziwe szczęście ma naturę wycofaną i jest wrogiem przepychu oraz hałasu. Rodzi się przede wszystkim z umiejętności cieszenia się sobą samym, a następnie – z przyjaźni i rozmów w gronie kilku wybranych towarzyszy.
– Addison

źródło: POWER OF SPIRIT OVER THE BODY; Journal of Psychical, Occult, and Mystical Research; Saturday, April 21, 1894.