Hipnoza w leczeniu ofiar wojny

Nowe miejsce hipnozy w medycynie wojennej

Pisząc na łamach jednego z londyńskich dzienników, autor podpisujący się jako „A Physician” zauważa, że jedną z najbardziej zaskakujących zmian w praktyce medycznej i chirurgicznej, wywołanych przez wielką wojnę, jest nagłe wyniesienie hipnozy do rangi uznanej i ortodoksyjnej metody leczenia.

Przytacza przy tym kilka przykładów jej zastosowania, zaczerpniętych z dziejów wielkich szpitali wojskowych. Czytaj dalej

Hipnoza u Zwierząt i Człowieka

Nature” w niedawnym artykule omawia dziwne zjawisko hipnozy u zwierząt. Przywołuje dawny eksperyment polegający na mocnym przytrzymaniu kury na stole, a następnie narysowaniu kredą linii przed jej oczami, czego skutkiem jest natychmiastowe wprowadzenie ptaka w stan katalepsji. Czermak dowiódł później, że taki sam efekt można uzyskać także u innych ptaków i to bez rysowania kredowej linii; z kolei sędziwy entomolog Fabre opowiada, jak on i jego szkolni koledzy potrafili sprawić, że całe stado indyków zapadało w sen z głowami wsuniętymi pod skrzydła. Czytaj dalej

Pochodzenie duszy i protoplazma

Listy do Redakcji
Pochodzenie Duszy

Redaktor nie ponosi odpowiedzialności za poglądy wyrażane przez korespondentów i często publikuje opinie, z którymi sam się nie zgadza, po to, by przedstawić stanowiska mogące wywołać dyskusję. W każdym przypadku do listu musi być dołączone nazwisko i adres autora – niekoniecznie do publikacji, lecz jako gwarancja dobrej wiary. Czytaj dalej

dr Berillon o Sugestii

Mesmeryzm – powiedział dr Berillon (który właśnie prowadził cykl wykładów o hipnotyzmie w paryskiej École de Médecine) – zakłada działanie „płynu nerwowego”. Hipnotyzm natomiast przyjmuje działanie idei podsuniętej (zasugerowanej). Mesmeryści w istocie „sugerowali” sen, nie zdając sobie z tego sprawy. To przeniesiona idea jest siłą sprawczą. Snu hipnotycznego nie da się wywołać bez sugestii. Ani wirujące zwierciadło Charcota, ani lśniący punkt Braid’a nie wystarczą same przez się, jeśli nie zasugerowano idei snu; jeśli badany nie został doprowadzony do zrozumienia, że w ten sposób sen zostanie wywołany. Natomiast samo słowo „śpij”, wypowiedziane rozkazującym tonem, może wystarczyć u osoby, którą wcześniej już usypiano. Podobnie przy wybudzaniu: samo dmuchnięcie w oczy nie wystarczy bez polecenia, by się obudzić. Czytaj dalej

Hipnoza i Mesmeryzm

HIPNOZA I MESMERYZM – CZYM SĄ?

* Wygłoszone przed London Hypnotic Society.
George Wyld, M.D.

Postawiłem się w położeniu niemałej trudności, wybierając na temat mojego krótkiego wystąpienia próbę rozwiązania problemu nadzwyczaj złożonego – poprzez udzielenie odpowiedzi na pytanie: „Czym są hipnoza i mesmeryzm?”

Prawdopodobnie każdy z obecnych żywi – w mniejszym lub większym stopniu – przekonanie, że hipnoza lub mesmeryzm stanowią narzędzie lecznicze o zadziwiającej mocy; a jednak zapewne nie więcej niż jedna osoba na dwadzieścia spośród tych, do których teraz mówię, posiada jakąkolwiek przemyślaną teorię wyjaśniającą naturę tego tajemniczego czynnika.

Czytaj dalej

Hipnoza i Kontrola Duchowa

Horace Leaf, F.R.G.S.

Wciąż panuje silne przekonanie, że kontrola duchowa nie jest niczym innym jak heterohipnozą albo autohipnozą, chociaż uważne rozważenie faktów nie daje rzeczywistego poparcia dla takiej tezy. Istnieją wyraźne różnice, które sytuują te dwa stany w odmiennych kategoriach – mimo że często spotyka się (również wśród spirytualistów) pogląd, iż kontrola duchowa powstaje na skutek hipnotyzowania medium przez ducha lub duchy sprawujące kontrolę. Czytaj dalej

Dlaczego zostałem zamordowany

Rzekomo podyktowane przez ducha Jeana Jaurèsa,
wielkiego francuskiego socjalisty zamordowanego tuż przed wojną


Tłumaczenie na język polski

UŻYWAM tego słowa rozmyślnie. Zostałem zamordowany. A środkiem bezpośrednim, który mnie życia pozbawił, był biedny głupiec, który sądził, że działa w imię dobra. Jednak odpowiedzialna za moją śmierć nie była partia, która trzymała go w garści, ani nawet ci, którzy faktycznie pociągnęli za spust. Zginąłem, tak jak zginął Jezus, ponieważ wiedziałem zbyt wiele; a żołnierze rzymscy, którzy wykonali dzieło, byli w istocie mniej winni niż Piłat i Kajfasz. Czytaj dalej

Pewne rzeczy mają się wydarzyć

Jedną z charakterystycznych cech wszelkiego życia jest to, że osoby, które są zdolne do przewidywania, zawsze przygotowują się wcześniej. Prawdziwa siła w życiu polega na umiejętności przewidywania. Tak było zawsze. W każdej epoce ci uprzywilejowani byli przygotowani, a nieuprzywilejowani pozostawali nieprzygotowani. Biedni byli gotowi, by ponosić konsekwencje, ale nie byli gotowi, by się zabezpieczyć. Zamożni zawsze byli przygotowani. Czytaj dalej

Siła psychiczna

Siła psychiczna

Czy „szybkość” jest czwartym wymiarem?
Autor: Tudor A. Morgan

Rzeczywistość siły psychicznej jako zjawiska ogólnego, a telekinezy w szczególności, została udowodniona przez naszych dziadków. Naszym zadaniem nie jest ponowne dowodzenie i demonstrowanie jej istnienia, ale wyjaśnienie jej natury. Kiedy sformułujemy solidną, działającą hipotezę, wówczas zjawiska te można ponownie zademonstrować, a naukę można poprosić, by zbadała je w świetle naszej hipotezy.

Problem współczesnego spirytualizmu polega na tym, że spoczywamy na laurach. Na nowo ustalamy to, co pionierzy już dawno ustalili. Łudzimy się, że jesteśmy całe eony przed nauką. Tymczasem nauka zaczyna nas doganiać. Ortodoksyjna religia szybko przyswaja nasze nauki.
Czy naprawdę musimy być popychani?

Oto próba wyjaśnienia siły psychicznej.
Zachęcam do krytyki.

W Light i w innych naszych czasopismach często sugerowałem, że zrozumienie tych problemów całkowicie zależy od naszej koncepcji substancji. W opisach świata duchowego autorstwa Swedenborga, Andrew Jacksona Daviesa, Vale’a Owena i wielu innych, otrzymanych poprzez kanały duchowe, najważniejszym punktem, który się wyłania, jest duże podobieństwo między pejzażami duchowymi a fizycznymi – warunki te są podobne, a jedyna różnica polega na wyższym stopniu subtelności.

Nasz tok rozumowania prowadzi do dwóch książek: Natural Law in the Spiritual World (Drummond) oraz The Unseen Universe (Stewart i Tait). Dzieła te wskazują:

  1. że świat duchowy musi być równie uporządkowany jak świat fizyczny;

  2. że sama natura zjawisk fizycznych oraz prawa, które nimi rządzą, wymagają ich projekcji i kontynuacji w bardziej subtelnej formie substancji.

Subtelność wyraża się fizycznie jako zwiększona prędkość ruchu cząstek tworzących formy bardziej wysubtelnionej substancji. Nie istnieje nagła linia podziału między grubością a subtelnością. W miarę postępu procesu udoskonalania coraz więcej cząstek o niższej jakości wypada z harmonii i zostaje odrzuconych z konstrukcji bardziej subtelnego obiektu.

Chociaż poziomy duchowe i fizyczne są od siebie oddzielone, poziomy subtelności mają ciągłą gradację. Pomiędzy nimi znajduje się jeszcze jeden poziom – ektoplazma.

Zdjęcia wykonane przez dr. Crawforda ukazują, między innymi, stół podnoszony za pomocą psychicznych prętów – prętów z ektoplazmy.

Ponieważ ektoplazma jest substancją o wyższym stopniu subtelności niż materia fizyczna, na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że materia z łatwością powinna opierać się naciskowi psychicznego pręta. Jednak gdy uświadomimy sobie, że subtelność to szybkość, a szybkość to siła, zyskujemy zupełnie inną perspektywę.

Gdy zrozumiemy, jaką dodatkową moc, siłę i odporność daje szybkość w zwykłych zjawiskach fizycznych, łatwiej pojmujemy, jak wiele więcej można oczekiwać od ektoplazmy i substancji duchowej.

Szybkość jest najbardziej prawdopodobnym kandydatem na „czwarty wymiar”.
– Szybkość utrzymuje ciężki obiekt na powierzchni powietrza lub wody.
– Szybkość przeciwstawia się grawitacji.
– Szybkość jest czynnikiem umożliwiającym większość zjawisk psychicznych.

źródło: PSYCHIC FORCE – IS “SPEED” THE FOURTH DIMENSION?     Light on Spiritualism and Psychical Research,    February 14, 1935.


Odniesienie do tekstu i nasuwających się wątpliwości.

Q artykule rzeczywiście jest mowa o szybkości („speed”), i to bardzo dosłownie oraz wielokrotnie. Autor nie używa tu metafory, lecz próbuje zbudować hipotezę, według której:

Szybkość = wyższy stopień subtelności materii (lub substancji duchowej)

Według autora:

  • substancje bardziej „uduchowione” są bardziej subtelne,

  • subtelność wyraża się fizycznie jako zwiększona prędkość ruchu cząstek,

  • im większa prędkość, tym większa siła, odporność i możliwość oddziaływania.

Stąd jego teza: być może szybkość jest „czwartym wymiarem”

Autor pisze literalnie:

“Refinement is expressed physically as increased speed of motion of the particles…”
„Subtelność wyraża się fizycznie jako zwiększona prędkość ruchu cząstek…”

oraz:

“Speed is the most likely candidate for the position of ‘fourth dimension’.”
„Szybkość jest najbardziej prawdopodobnym kandydatem na stanowisko «czwartego wymiaru».”

I dalej:

“Speed will keep a heavy body afloat in air or water. Speed defies gravity. Speed is the factor which makes most psychic phenomena possible.”
„Szybkość utrzyma ciężkie ciało w powietrzu lub wodzie. Szybkość przeciwstawia się grawitacji. To szybkość jest czynnikiem umożliwiającym większość zjawisk psychicznych.”

Czy to jest poprawne naukowo?

Nie – to wczesna, spekulatywna koncepcja spirytualistyczna, niezgodna ze współczesną fizyką.
Autor łączy „subtelność substancji duchowej” z „prędkością” i próbuje wytłumaczyć np. telekinezę poprzez różnice w szybkości „duchowych cząstek”.

Ale w kontekście tekstu słowo speed oznacza dokładnie to, co w fizyce:
➡ prędkość, szybkość ruchu cząstek, a nie metaforyczne „przyspieszenie rozwoju”.

Dlaczego pytanie jest ważne?

Ponieważ czasem w literaturze okultystycznej „speed” bywa metaforą energii lub wibracji – ale nie w tym przypadku.
Tutaj autor dosłownie uważa, że:

  • duchowa materia = szybsze cząstki,

  • ektoplazma = cząstki o jeszcze wyższej prędkości,

  • im wyższa prędkość, tym silniejsze efekty paranormalne.


Komentarz własny:
W dzisiejszym języku ezoterycznym czy duchowym zdecydowanie lepiej byłoby mówić o „wyższych wibracjach”, a nie o „szybkości” w sensie fizycznym.

✔ Dlaczego autor używa słowa speed (szybkość), a nie vibration (wibracja)?

Artykuł pochodzi z pierwszej połowy XX wieku. W tamtym okresie próbowano tłumaczyć zjawiska spirytualne językiem fizyki klasycznej.
Autor zakładał, że:

  • subtelność materii = większa prędkość cząstek,

  • duchowość = szybszy ruch,

  • telekineza = oddziaływanie substancji o wyższej prędkości.

Było to zainspirowane ówczesnymi teoriami fizycznymi, zanim język ezoteryczny ustabilizował się wokół terminu „wibracje”.

✔ Współcześnie takie idee opisuje się zupełnie inaczej

Dzisiaj większość osób mówiłaby, że:

Świat duchowy ma wyższe wibracje niż świat materialny.
Ektoplazma jest stanem o szczególnie wysokiej częstotliwości.
Telekineza polega na oddziaływaniu pól energetycznych o różnej częstotliwości.

To jest dokładnie ta sama idea, tylko ubrana w bardziej nowoczesny i zrozumiały język.

✔ Dlaczego „wibracje” są lepszym określeniem?

  1. Nie mieszają kategorii fizycznych z duchowymi.

  2. Pozwalają mówić o subtelności, energii i duchowości bez błędnych analogii naukowych.

  3. Odzwierciedlają sposób, w jaki dzisiejsza literatura metafizyczna opisuje poziomy świadomości.

✔ Jak można by lepiej przetłumaczyć ideę autora?

Zamiast:

„Szybkość jest czwartym wymiarem.”

Lepsze współczesne sformułowanie:

„Czwarty wymiar to poziom wibracji, który przekracza materię i umożliwia zjawiska psychiczne.”

✔ A więc: czy autor miał na myśli wibracje?

Tak.
Choć używa słowa „speed”, jego koncepcja odpowiada temu, co dziś nazwalibyśmy:

  • wyższymi wibracjami,

  • subtelniejszą częstotliwością energii,

  • bardziej eteryczną formą substancji.

Można powiedzieć, że język się zmienił, a idea pozostała ta sama.

Cena, którą płacimy

„Przesłanie do neurotycznego świata”
Recenzja autorstwa H. F. Prevost Battersby

Nazwisko dr. Francisa Volgyesiego znane jest każdej klinice w Europie, w której bada się schorzenie nękające cywilizację Zachodu. Należy on do grupy badaczy, którzy podążając za Charlesem Laufenauerem, uznają stale narastającą neurozę za najpoważniejsze zagrożenie dla światowej dominacji człowieka białej rasy.

Blisko 20 000 „pacjentów nerwowych” przeszło przez jego prywatny gabinet, a celem niniejszego tomu* było „wyodrębnienie i skondensowanie z ogromnego materiału, jakim dysponuję, tego niewielkiego zakresu, jaki mogę przekazać w granicach tak krótkiego dzieła”. Może wydawać się to niewiele, lecz treść jest niezwykle wyrazista. Czytaj dalej