Wielu bystrych ludzi pyta, dlaczego duchy nie powiedzą policji, kto zdobył te srebrne sztaby. Ale w gruncie rzeczy mają na myśli: „No proszę – oto dowód, jakimi oszustami są wasi media: nie potrafią ustalić prostego faktu, który – według was – zna miliony duchów”.
Przyznajemy, że trudność istnieje, ale całkowicie odrzucamy sens tego wniosku. Jeśli istnieje świat duchów, istnieją też prawa, które nim rządzą; i może być całkiem niezgodne z tym prawem oszczędzanie niektórym głupcom kłopotu. Jeśli ludzie załadują swoje srebrne sztaby, a potem zostawią furgon bez straży na ulicy i wejdą do kawiarni na śniadanie – i zapewne robią to z regularnością równie punktualną, co idiotyczną – to możemy tylko powiedzieć, że żaden porządny, dobrze „uregulowany” duch nie wtrąciłby się, by uchronić idiotów przed zbieraniem tego, co sami zasiali. Lekcja musi zostać odrobiona i być może nie została jeszcze należycie przyswojona – w każdym razie na szeroką skalę. A co do detektywów, może być wręcz bardzo potrzebne, by ich spryt został wyostrzony. Czytaj dalej →