Dotąd starałem się wyjaśnić, w jaki sposób wśród derwiszów pobudzenie umysłowe i zarodek entuzjazmu przypisywane są przez nich całkowicie boskiemu natchnieniu, wyrastającemu z zikru, czyli inwokacji do Bóstwa.
U niektórych z nich stosuje się jednak również środki materialne – jeśli nie po to, by pobudzić władze umysłowe, to przynajmniej mózg – tak aby wywołać wizjonerskie przebłyski tego, co uważają oni przynajmniej za przedsmak przyszłego szczęścia i rozkoszy w owej egzystencji, którą rozsądniejsi uznają za całkowicie „duchową”. Czytaj dalej