Stanley de Brath, M.Inst.C.E.
Jako człowiek, który przez dwadzieścia lat służył rządowi Indii, a przez siedem spośród tych lat pozostawał w bliskim kontakcie z Hindusami w państwach tubylczych, chciałbym naszkicować moje doświadczenia związane z jogą w kraju jej narodzin.
Znaczna część sannjasinów to religijni żebracy. Spośród kilkudziesięciu, których znałem, tylko dwóch wywarło na mnie wrażenie ludzi duchowych w jakimkolwiek prawdziwym sensie albo takich, którzy osiągnęli to, co my, Europejczycy, nazywamy Świadomością Kosmiczną. Czytaj dalej