autor: Amy Stephens
Czym jest jasnowidzenie? Krótko mówiąc, jest to nic innego jak zilustrowana telepatia – myślokształt, obraz myśli. Aby taki obraz myśli mógł zaistnieć, potrzebne są trzy elementy: jasnowidz, czyli aktywny czynnik; osoba jasnowidząca w sensie odbiorczym, czyli bierny czynnik; oraz myśl koncentrująca obie strony, tak silna, że wysyła potężną falę myślową, która tworzy lub wywołuje obraz dostrzegalny dla naturalnego, nieuzbrojonego oka. Najlepszym warunkiem dla jasnowidzenia jest to, by osoba wrażliwa, czyli odbiorca wizji, pozostawała w spoczynku myślowym, by jej umysł był pusty od określonej myśli, podczas gdy jasnowidz w tym samym momencie skupia swą myśl na jakimś konkretnym przedmiocie lub osobie – nie na odbiorcy wizji ani na sobie samym, lecz na tym obiekcie, który przybiera postać obrazu.
Jasnowidz jest zazwyczaj osobą o silnym charakterze, pełną psychicznej mocy i zdolną do promieniowania wyraźnej, silnej fali myślowej; kimś, kto posiada aurę lub osobowość wykraczającą ponad przeciętność i kto, świadomie lub nieświadomie, nauczył się także koncentrować myśl. Odbiorca wizji jest natomiast zwykle osobą wrażliwą i łatwo ulegającą wpływom cudzych myśli; człowiek o delikatnym układzie nerwowym bywa zazwyczaj dobrym medium jasnowidzącym. Nie bez powodu o ludziach nadwrażliwych i nerwowych mówi się, że są „cienkoskórni”. Kiedy umysł osoby wrażliwej został pobudzony lub znalazł się pod wpływem silnego wzruszenia, a potem wskutek reakcji i być może fizycznego zmęczenia stał się pusty wobec określonej myśli – bo ciało i umysł są ze sobą ściśle związane – wówczas powstaje idealny stan dla wizji jasnowidzącej. Dlatego właśnie zajęcia uczące koncentracji przez proces reakcji stwarzają dobre warunki dla jasnowidzenia. Zauważono, że wizje jasnowidzące są zwykle silniejsze pod koniec takiego ćwiczenia niż na jego początku.
Jasnowidzenie jest po prostu spotęgowaną zwyczajną myślą, a nie projekcją czy wizją podświadomego albo nawet nadświadomego umysłu. Muszą to jednak być myśli skupione i intensywne, a nie owe delikatne muśnięcia myśli – półmyśli, jak można by je trafnie nazwać – które unoszą się lekko po powierzchni umysłu i szybko przemijają. Choć człowiek jest istotą myślącą, istnieją setki ludzi, którzy nigdy nie myślą aktywnie, lecz zadowalają się biernymi myślami i bezwiednie dopuszczają do siebie każdą przelotną falę myśli płynącą od otoczenia. Tacy ludzie chętnie przyjmują impresje myślowe z zewnątrz i nadmiernie podlegają wpływowi swoich pięciu zmysłów. Nawet jeśli posiadają w pewnej mierze wielki szósty zmysł intuicji, nie zadają sobie trudu, by go ćwiczyć lub z niego korzystać inaczej niż biernie.
Koncentracja myśli nigdy nie jest tak potężna jak w godzinie śmierci, gdy dusza opuszcza ciało fizyczne; dlatego tak wiele wizji jasnowidzących dotyczy przyjaciół lub krewnych, którzy właśnie w tej chwili przechodzą z „tu” do „tam”. Lecz jasnowidzenie, czyli odbiór obrazu myśli, jest równie możliwe wśród tych, którzy wciąż znajdują się po tej stronie nieba, co wielokrotnie już udowodniono. Nawet na ziemi, jeśli człowiek będący pod wielkim ciężarem troski lub napięcia umysłowego skoncentruje wszystkie energie swej myśli i skieruje je na jeden punkt, wytwarza przez to silne fale myślowe, które – napotkawszy podatną osobę wrażliwą – ukazują przed jej oczami wizję człowieka lub sceny, o których się myśli. Jedną z największych trudności jasnowidzenia jest trudność właściwego umiejscowienia wizji; tutaj niestety często wkracza wyobraźnia i wizja zostaje opacznie zrozumiana przez tego, kto jej szuka lub kto słyszy jej opis i usiłuje dopasować ją do własnego z góry przyjętego wyobrażenia.
Myśl nie ustaje wraz ze śmiercią ciała. Dusza nadal może myśleć i może dosięgnąć jakiejś wrażliwej duszy na ziemi dzięki tej mocy jasnowidzenia. Najwyraźniej potęga myśli pozostaje zasadniczo ta sama, gdy cielesna powłoka opada; w końcu należy ona jedynie do ciała astralnego – list pozostaje ten sam, choć koperta zostaje zdjęta i wrzucona do ognia.
Wielu skarży się, że wizje jasnowidzące dotyczą jedynie ziemi i spraw ziemskich, i że nie można dzięki nim uzyskać żadnego wglądu w przyszły stan istnienia. Powód jest taki, że choć myśli zmarłych mogą być skupione lub skoncentrowane na jakimś ziemskim pragnieniu, to dopóki odbiorca wizji nie ujrzy obrazu myśli i nie potrafi go opisać, nie jest możliwe narzucenie myśli czegoś nieznanego i niewyobrażalnego. „Niepodobna, by umysł człowieka pojął rzeczy niebieskie” – pisał apostoł Paweł do Rzymian. Póki jesteśmy na ziemi, musimy zadowolić się tym, co najlepsze, i cierpliwie czekać, aż nadejdzie czas zrzucenia krępującej szaty ciała. Wówczas poznamy, gdy ujrzymy twarzą w twarz – poznamy i zrozumiemy. Łatwo jest wspominać i rozmyślać o dawnych, bliskich rzeczach domowych, lecz czy mieszkaniec lądu, który nigdy nie widział morza, potrafi wyobrazić sobie tańczące fale? Podobnie człowiek niewidomy, który kiedyś widział, może przywołać w pamięci niebo i morze, ale jak dalece od rzeczywistego faktu odbiega pojęcie utworzone przez człowieka niewidomego od urodzenia!
Religia nie ma nic wspólnego z jasnowidzeniem, choć spirytualiści uważają je za ton podstawowy spirytyzmu, a racjonaliści dlatego próbują zaprzeczać jego istnieniu. Należy ono do sfery myśli, zwyczajnej codziennej myśli, a tajemnica tkwi w potędze intensywnej koncentracji myślowej.
Doświadczenia jasnowidzące bywają często bolesne, a naturalny człowiek wrażliwy, czyli urodzony odbiorca wizji, zasługuje na współczucie, pomoc i zrozumienie. Trzeba pamiętać, że jasnowidzący, czyli medium, jest przecież tylko narzędziem – eolską harfą, na której gra ktoś inny. Niebezpieczeństwo mediumizmu polega na pokusie, by wtedy, gdy podczas seansu pojawia się rzeczywista wizja jasnowidząca, użyć jako bodźca wyobraźni – tego wielkiego daru, który idealizuje rzeczywistość, lecz zarazem jest przeciwieństwem bogini prawdy, choć potrafi znakomicie ją naśladować.
Ducha można umieścić w kategorii wizji jasnowidzących; innymi słowy, jest on formą myślową wytworzoną przez osobę psychiczną, która tak intensywnie koncentruje się myślą na jakimś ziemskim przedmiocie albo pragnieniu, że myśl się manifestuje, to znaczy staje się widzialna. Osoba psychiczna może być jasnowidzem, lecz nie jest to konieczne; natomiast odbiorca wizji musi być wrażliwy psychicznie. Powszechnie wiadomo, że emocjonalne, proste wiejskie dziewczęta bywają często bardzo jasnowidzące; również u dzieci dar jasnowidzenia spotyka się nieraz, lecz z reguły zostaje on stłumiony przez rodzicielskie uwagi o fantazjowaniu i kłamstwie. A u dzieci nieco większego wzrostu strach przed naganą Kościoła albo pobłażliwe lekceważenie ze strony znajomych i niemiłe aluzje do „wyobraźni” sprawiają, że człowiek instynktownie ukrywa, zamiast opowiadać o ujrzanej wizji. Lecz skrywane w głębi serca doświadczenie często fermentuje i prześladuje, a niejeden atak wyczerpania nerwowego może zostać sprowadzony do tej właśnie przyczyny. „Kłopot podzielony jest kłopotem o połowę mniejszym” – mówi stare przysłowie.
Nie ma nic nowego pod słońcem, lecz chociaż te myśli o jasnowidzeniu nie odkrywają dziewiczego gruntu, tekst ten został napisany, by podkreślić dwa fakty. Po pierwsze, jasnowidzenie jest w gruncie rzeczy rzeczą bardzo prostą: to tylko silne wrażenie myślowe rzucone na jakąś wrażliwą, psychiczną duszę. Po drugie, jasnowidzący, czyli medium, nie jest naprawdę najważniejszym czynnikiem; bez słońca albo światła elektrycznego za nim negatyw fotograficzny jest jedynie kawałkiem szkła, rzeczą bezużyteczną, niezdolną wytworzyć fotografii. To jasnowidz aktywny jest słońcem, sprawcą, artystą, twórcą cudownego obrazu myśli.
Potrzebujemy w sferze myśli nowego Marconiego, który ujarzmiłby te fale myślowe tak, jak Marconi ujarzmił fale eteru, aby można je było dowolnie kierować do mózgu człowieka. Na Wschodzie podobno już tego dokonano. Nie ma prawie wątpliwości, że zagadkę tego, w jaki sposób tubylcy poznają najnowsze wiadomości, zanim nadejdą one przewodem telegraficznym, można wyjaśnić faktem, że w Indiach i innych krajach Wschodu istnieje system jasnowidzenia i że to przez wizję ludzie dowiadują się o tym, co się wydarzyło. Pozorna magia okazuje się najczęściej łatwa do wyjaśnienia.
Przeczucie jest formą jasnowidzenia, podobnie jak jasnosłyszenie, lecz żadne z nich nie jest tak godne zaufania jak wizja lub obraz myśli, który sam w sobie nigdy nie kłamie, choć może zostać błędnie zinterpretowany. Przewidywanie przyszłości uzyskuje się jedynie przez jasnowidzący obraz rzucony przez jakiegoś bezcielesnego ducha. Po tamtej stronie czasu nie ma, nie ma też przeszłości ani przyszłości – istnieje tylko wieczne Teraz.
Dzięki intensywnym studiom i myśli poświęconej jakiemuś określonemu przedmiotowi lub tematowi można tak silnie oddziaływać na umysł, by przez działanie zwrotne wytworzyć wizję samej tej myśli. Można to nazwać samo-jasnowidzeniem. Zwykle ma ono jednak charakter mglistego, sennego obrazu, podczas gdy prawdziwa wizja jasnowidząca jest klasycznie wyraźna. Ponadto taka wizja szybko przemija i nie sposób jej później odtworzyć. Jest to ostrzeżenie, by nie zatrzymywać się zbyt długo przy jednej tylko myśli; jeśli ten sygnał niebezpieczeństwa zostanie zlekceważony, mogą pojawić się zaburzenia psychiczne.
źródło: CONCERNING CLAIRVOYANCE by Amy Stephens; LIGHT – A Journal of Psychical, Occult, and Mystical Research, March 13, 1915.