Prekognicja i pewna teoria

R. G. Napier

W latach 1927–1932 uczęszczałem do Bedford School, położonej zaledwie około półtorej mili od Cardington, gdzie zbudowano sterowiec R.101. Nic więc dziwnego, że wielu z nas, chłopców, żywo interesowało się nim i jego lotami próbnymi.

Pewnej nocy — w czwartek albo w piątek — przyśniło mi się, że widzę sterowiec leżący na zboczu wzgórza, częściowo spalony, z większością aluminiowego szkieletu odsłoniętą i flagą R.A.F. wciąż powiewającą na rufie statku. Obraz ten ujrzałem we śnie tak wyraźnie, że następnego ranka opowiedziałem o nim innym chłopcom w sypialni i rozważałem z nimi, czy warto byłoby wysłać ostrzeżenie do ludzi od sterowca w Cardington. Czytaj dalej

Prorocze sny

„Spełniają się, czy mi się to podoba, czy nie” a
utor: Dorothea Jewell Snyder, Nowy Jork


Często zastanawiałam się, czy naukowcy kiedykolwiek zaproponowali rozsądne wyjaśnienie proroczych snów, wizji lub innych przejawów działania wszechwiedzącego Ducha.

Od najwcześniejszego dzieciństwa zmagam się z tym zjawiskiem. Wiem doskonale, że moje doświadczenia nie wynikają z jakichś szczególnych zdolności czy nadzwyczajnej inteligencji. Często myślę wręcz, że jestem nieco mniej bystra niż przeciętny człowiek — a jednak to ja poznaję przyszłe wydarzenia: śmierć zmarłego już króla, królowej Astrid, podział Irlandii, straszliwe wypadki w Rosji czy zniszczenie Rzymu. Tylko ostatni z tych snów nie spełnił się dotąd całkowicie. Czytaj dalej