REV. W. R. WOOD, Austin, Manitoba
W myśleniu wielu ludzi – zarówno na Zachodzie, jak i na Wschodzie – słowo „medium” nabrało z czasem osobliwie złowrogiego zabarwienia, nieco podobnego do tego, jakie słowo „czarownica” musiało mieć dla naszych przodków pięćset lat temu, jakby oznaczało coś dziwacznego, niesamowitego, coś, czego nie powinno być. Jednym z absolutnie koniecznych kroków, jeśli ktoś chce „zajść dokądkolwiek” w myśleniu psychicznym, jest pozbycie się tego odczucia i pogodzenie się z ideą mediumizmu.
Dla mnie proces ten był zaskakująco prosty. Doszedłem do tego rozumowania w następujący sposób. Czytaj dalej