Przez Lymana E. Palmera
Kolega ze studiów, który obecnie jest duchownym — gorliwy, pracowity i uczciwy w swoich wysiłkach, aby sprowadzać ludzi do owczarni Kościoła — zeszłej zimy prowadził przebudzenie religijne, lecz bez rezultatów. Z ciężarem tej pozornej porażki w duszy napisał do mnie list, w którym zapytał, dlaczego ludzie stają się tak pozornie obojętni wobec zbawienia swojej duszy.
Oto moja odpowiedź: Czytaj dalej