Lekarz i diabeł

Recenzja H. F. Prevosta Battersby’ego

Spirytyści nie mają wielkiej potrzeby przejmować się przestrogą: „biada wam, gdy wszyscy ludzie dobrze o was mówić będą”. Mogliby jednak życzyć sobie większej miary inteligencji u tych, którzy czynią coś przeciwnego.

Najnowszy wysiłek dra Harolda Deardena* jest tu bardzo dobrym przykładem. Sam tytuł książki budził pewne nadzieje. Byłoby zabawne zobaczyć, jak Nauka łączy się z Kościołem, aby oskarżyć nas o konszachty z diabłem. Tytuł okazał się jednak równie bezcelowy jak reszta tomu. Jedyne znaczenie, jakie posiada, jest przeciwieństwem jego własnej pretensji, ponieważ dr Dearden uważa spirytyzmu ani za diabelski, ani za prawdziwy. Czytaj dalej