Mieszkałam w nawiedzonym domu

J. G.

Autorka poniższej relacji jest nam dobrze znana jako korespondentka od wielu lat. — Red.

Kiedy byłam ośmioletnim dzieckiem, przeprowadziliśmy się do domu mojej babki w mieście S——– w północnej Iowie. Był to solidny, dobrze zbudowany dom: dwupiętrowy, o podwójnie tynkowanych ścianach i mocnych kamiennych fundamentach. W tamtym zimnym, zimowym klimacie, gdzie termometr często spadał do dwudziestu stopni poniżej zera, domy budowano porządnie.

Moja babka zmarła w tym domu poprzedniej zimy, a mój młodszy brat zmarł na krótko przed tym, jak wyprowadziliśmy się z naszej farmy. Miałam jeszcze starszego brata i dwie starsze siostry. Czytaj dalej