Co to jest imaginacja?

Pod imaginacją rozumie Paracelsus intenzywne tworzenie jakiegoś obrazu czy pojęcia przez naszą wolę i uczucie. A więc to, o czem usilnie myślimy, czego namiętnie pragniemy, tworzy się w nas samych jako samo­dzielna istota. Mówimy wtedy o „wcielonych myślach”, „żywych uczu­ciach” i t, p. Jeśli imaginacja nabierze wielkiej siły, zdarza się, że óvj twór imaginacyjny opanuje całego człowieka. Że myśli są twórczemr siłami, które i pewne substancjonalne podłoże muszą posiadać, w to już dzisiaj chyba Czytaj dalej

Prorocza liczba 666

„…To err is human, to forgive divine…”

Angielskie przysłowie – – błądzić jest rzeczą ludzką, zapomnieć  – boską, dokładnie można zastosować do tych osób, które starają się zrozumieć i prze­niknąć niejedną tajemnicę zapisku magicznego, np. z Pisma Św…

16… I uczyni, aby wszyscy, mali i wielcy, bogaci i ubo­dzy, i wolni, i niewolnicy mieli cechę na prawej ręce swojej, albo na czolech swoich…

17… A iżby żaden nie mógł kupić ani przędąc, jedno który ma cechę albo imię bestji, albo liczbę imie­nia jej… Czytaj dalej

Kontemplacja

(Zatapianie się duchowe.)
Ćwiczenia, które uprawiałeś na szczeblu dharany i dhjany, uzdatniły cię do przeprow adzania medytacji w sposób odpowiedni. Uprawiając je wytrwale, doszedłeś do spostrzeżenia, że nie wystarczyłaby ci sama znajomość sposobu, w jaki prowadzi się medytację. Oprócz obznajomienia się ze sposobem „technicznym i niejako, potrzebne tu są i siły szczególne, których w życiu codziennem nie mógłbyś w sobie rozwinąć. Bez tych sił medytacje twe zostałyby tylko zwyczajnemi rozmyślaniami, nie oświecającemu cię ponad wyniki myślenia mózgowrego. A wiesz już, jakiem i drogami  doszedłeś do tych sił w sobie. Czytaj dalej

Na drogę

Z rozdziałem XX zakończyłem zadanie, które postawiłem sobie przy opracowywaniu tej książki; przeprowadziłem cię przez przygotowanie do oświecenia, tem at zatem jest już wyczerpany. Doszedłszy do intuicji, nie potrzebujesz już żadnych wskazówek książkowych, ani moich, ani obcych, bo wszystkiego, co pragniesz wiedzieć, dostąpisz intuicją o wiele wszechstronniej i pewniej, niż najlepszem i książkami. Czytaj dalej

Sposoby wróżbiarstwa w średniowieczu

Sposoby wróżbiarstwa w średniowieczu są tak liczne, że możnaby pisać o nich całe tomy. Czytano przepowiednie ze zjawisk atmosfe­rycznych. Wiatr, deszcz, tęcza i t.p. odgrywały wielką rolę. Wiatr wschodni oznaczał szczę­ście, zachodni nieszczęście i t.d. Wróżono z jaj, kaszy, stopionego wosku, dymu spalo­nych zwierząt i owoców (Kain i Abel), z bły­skawic, które podzielono na jedenaście rodza­jów i t.p. Przepowiadano również z lotu ptaków. Rysowano także na ziemi koło, dzie­ląc je na 24 części. Każda część tworzyła jedną literę alfabetu greckiego i w każdej znajdowało się ziarnka żyta. Następnie wsa­dzono w to zakreślone koło koguta, poczem wróżono z liter, z której kogut wyjadał ziarna.

źródło: Gustaw Meyrink „U Progu Zaświata”

Informator Polskiego Towarzystwa Astrologicznego 3/2023

16 III 2023 Ingres Słońca i rytuały miłosne – Ludwika Zofia Szum

Zapraszamy na wykład Ludwiki Zofii Szum na wykład „Ingres Słońca i rytuały miłosne”, który odbędzie się w ramach zimowych wykładów online w Polskim Towarzystwie Astrologicznym.

Szczegółowe informacje znajdują się na naszej stronie .

Czytaj dalej

Metody Hipnotyzmu

Jednym z głównych powodów, dla których hipnoza rozwinęła się tak słabo w ostatnich latach, jest to, że podczas gdy wielcy badacze spędzili wiele czasu na daremnych dyskusjach nad teorią, żaden nie zwrócił uwagi na praktykę, na próbę rozwinięcia doskonałej metody. hipnozy. A hipnoza nigdy nie będzie miała praktycznego zastosowania w medycynie, dopóki nie będzie można bezpiecznie uśpić, z pewnością, i szybko każdy, niezależnie od jego temperamentu i konstytucji. Czytaj dalej

Muzyka jako zwiastun śmierci

Angielskie pismo okultystyczne „The Occult Review” przytacza 4 wypadki, gdy odczucie śmierci nieobecnej osoby, pokrewnej lub znajomej, a czasem i własnej, przejawiło się w sposób bardzo oryginalny, mianowicie odczuwająca to osoba bez żadnych powodów logicznych była nagle zniewolona do nucenia, gwizdania lub grania jakiejś smutnej melodji, np. marsza pogrzebowego i t.p. czego ani przedtem, ani potem nigdy nie robiła i co ustawało, gdy tylko dowiedziała się o śmierci danej osoby. Czytaj dalej