Ursula Low
Andersen jest prawdziwym poetą – interpretatorem. W jego dzienniku znajduje się zapis: „Jestem jak woda, w której wszystko się odbija”. Przywodzi to na myśl skargę Keatsa, że nie posiada własnej indywidualności.
Choć Andersen nie był „psychiczny” w zwykłym sensie tego słowa, jego duchowa intuicja otwiera drzwi do krain „baśniowości” – nawiedzająco pięknych, a zarazem swojskich, łączących dwa światy. Czytaj dalej