Wieszcz

Hipnoza w leczeniu ofiar wojny

Nowe miejsce hipnozy w medycynie wojennej

Pisząc na łamach jednego z londyńskich dzienników, autor podpisujący się jako „A Physician” zauważa, że jedną z najbardziej zaskakujących zmian w praktyce medycznej i chirurgicznej, wywołanych przez wielką wojnę, jest nagłe wyniesienie hipnozy do rangi uznanej i ortodoksyjnej metody leczenia.

Przytacza przy tym kilka przykładów jej zastosowania, zaczerpniętych z dziejów wielkich szpitali wojskowych.

Utracona pamięć po wybuchu pocisku

Jeden z pacjentów został zasypany w wyniku eksplozji pocisku i od tamtej pory całkowicie utracił pamięć. Przez wiele miesięcy nie wykazywał żadnej poprawy psychicznej mimo stosowania zwyczajowej terapii szpitalnej: całkowitego odpoczynku, pożywnego jedzenia, zabiegów elektrycznych i tym podobnych środków.

W końcu postanowiono sięgnąć po sugestię hipnotyczną jako ostatnią deskę ratunku.

Polecono choremu położyć się na łóżku, po czym lekarz wprowadził go w stan hipnozy w sposób bardzo podobny do tego, jaki spopularyzowali „profesorowie” występujący na scenach music-halli. Gdy tylko pacjent znalazł się całkowicie pod wpływem hipnozy, okazało się, że bez trudu odpowiada na wszelkie pytania dotyczące swojej przeszłości, rodziny, dawnego domu i innych szczegółów życia.

Następnie operator udzielił mu silnych sugestii, że po przebudzeniu utracona pamięć będzie stopniowo wracać.

Kiedy pacjent został wybudzony, próbowano skłonić go do odpowiedzi na proste pytania w normalnym stanie czuwania. Początkowo bez powodzenia. Jednak po trzecim seansie – podczas którego znów dowiódł, że jego pamięć nadal istnieje, choć w stanie uśpienia – zaczął sobie przypominać różne rzeczy.

W chwili przyjęcia do szpitala nie pamiętał nic o swojej rodzinie. Po trzeciej sesji przypomniał sobie już, że ma ojca i dwie siostry. Po około dwunastu zabiegach, rozłożonych na trzy tygodnie, pamięć wróciła na tyle, że mógł bezpiecznie opuścić szpital, a dokończenie kuracji pozostawiono już samemu czasowi.

Pamięć wydarzenia odzyskana w hipnozie

W innym przypadku pacjent nie pamiętał zupełnie, w jaki sposób odniósł obrażenia. Sugestie podane w stanie hipnozy sprawiły jednak, że opowiedział, jak ziemia osunęła się na niego i pogrzebała go aż po szyję, oraz jak jeden z towarzyszy odkopał go spod zwałów gruntu.

W czasie, gdy wciąż pozostawał w hipnozie, utrwalono w nim przekonanie, że fakty wydobyte z pamięci podczas transu mają zostać zachowane także po przebudzeniu.

I rzeczywiście: kiedy się obudził, pamięć opisanych przed chwilą wydarzeń – o których wcześniej nic nie wiedział – pozostała z nim.

Hipnoza a inne dolegliwości

Autor wspomina również przypadek, w którym dzięki sugestii hipnotycznej odzyskano zmysł smaku i węchu, a także poprawiono zamglone widzenie.

Przywołuje też inne sytuacje, w których hipnoza okazała się nieoceniona:

Pomagała między innymi w:

  • leczeniu bezsenności
  • uspokajaniu silnego pobudzenia
  • łagodzeniu stanów skrajnego szału maniakalnego

Refleksja końcowa

Na zakończenie przytoczono myśl Rudyarda Kiplinga:

Dopóki człowiek ufa nurtowi okoliczności, niczego kurczowo nie chwyta ani niczego nie odpycha, nie może spotkać go krzywda. W sidła prawa wpada nie filozof, lecz intrygant i kombinator.

źródło: Hypnotism for War Victims;  LIGHT – A Journal of Psychical, Occult, and Mystical Research, October 2, 1915.