Księga Dzyan jako źródło Tajnej Nauki Heleny Bławatskiej

DAS BUCH DZYAN ALS QUELLE DER GEHEIMLEHRE HELENE BLAVATSKYS.
Księga Dzyan jako źródło Tajnej Nauki Heleny Bławatskiej
Prof. Hoffmann (Rzym)

Kopia Księgi Dzyan, o której H. P. Bławatska mówi jako o podstawie „Tajemnej Nauki”, to tom nieznanego wieku, przechowywany w bibliotece skalnej, wykutej w ścianie wąwozu, w którym żyją dwaj z Mistrzów. Zawiera ona pojedynczy symbol na każdej stronie, a gdy trzyma ją w dłoni uzdolniony uczeń, rozwija się przed nim scena wskazana przez symbol, niczym żywy obraz.

Opisy tych obrazów były podawane od czasu do czasu, a jeden z nich wydaje się dotyczyć interesującej notatki, która pochodzi od Signora Giovanniego Hoffmanna, profesora chińskiego i japońskiego w Rzymie oraz autora gramatyki mandżurskiej, który był tak uprzejmy, że pozwolił mi na przedruk w „Theosophist”. Dodaje on informację, że o dziele Tziana, Yu-Fu-King, czyli „Księga Tajnych Korespondencji” Ma-tuan-lina, wspomina się w księdze Wen-King-Fung-hao, Księga 211, str. 27.

Prof. Hoffmann pisze:
„Badania nad Księgą Tajnej Nauki, nad pochodzeniem tajemniczego manuskryptu, wykonanego w charakterach ideograficznych na liściach palmowych, który według Madame Bławatskiej jest źródłem, z którego czerpała swoją Tajemną Naukę. Poniżej przedstawiam to, co znalazłem w wyniku własnych badań.

Magia i alchemia były praktykowane w Chinach jeszcze przed czasami Lao-tse, w czasach Konfucjusza, a studia te zostały ponownie ożywione przez cesarza Huang-ty, który panował w roku 2697 p.n.e. W czwartym wieku naszej ery, taoista lub uczeń Lao-tse, założyciela Tao, o imieniu Ly-tzian, wycofał się w góry – prawdopodobnie Tybetu – aby oddać się medytacji, i opowiada, że podczas jego medytacji ukazał mu się cień cesarza Huang-ty i powierzył mu księgę zatytułowaną Yu-Fu-King, czyli Księga Tajnych Korespondencji, z instrukcją, aby przekazać jej treść taoistom. Ma-tuan-lin, słynny historyk dynastii Tang, mówi o tej księdze i o objawieniu, które miał Tzian (po tybetańsku Dzyan); ale dodaje, że dzieło to jest tylko „niezrozumiałym bełkotem bez głowy ani ogona”.

Twierdzę, że Tzian musiał przekazać tajemnicę tej swojej nauki kapłaństwu Tzianistów – czysto taoistycznemu – o ile naucza ono idei „bytu” i „niebytu” (absolutu), co jest fundamentalną zasadą kosmogonii Lao-tse, o której mówiłem we wstępie do moich wykładów o języku chińskim w Królewskim Instytucie Języków w Neapolu i która została również szeroko wspomniana przez profesora Puiniego w jego wielkim dziele „Buddha, Konfucjusz i Lao-tse”, opublikowanym w 1878 roku we Florencji, czyli 10 lat przed dniem, w którym Madame Bławatska opublikowała swoją „Tajną Doktrynę”.
Należy jej zatem przypisać zasługę uporządkowania bezkształtnej masy aforyzmów Dzyan lub Tzian, ale nauka w niej przedstawiona w pełni pasuje do szkoły Lao-tse i w żaden sposób do wedyjskiej, jakby to chętnie chciała widzieć. W Chinach znajdujemy najstarsze źródła nauki i religii, znacznie starsze niż te z Wed, i z pewnością arytmetyka pitagorejska jest tylko plagiatem starożytnej arytmetyki chińskiej, podczas gdy gimnosoficzni mistrzowie Pi-ta-guru (Pitagorasa) nauczają, że nauka o liczbach została im przekazana przez lud zamieszkujący północne równiny alpejskie Tybetu, czyli przez Chińczyków.

To właśnie jasno wykazałem, mówiąc o morfologicznym pochodzeniu naszych własnych liczb, które nadal noszą wszystkie ślady swoich chińskich zarysów. Bardzo się cieszę, słysząc, że są ludzie kompetentni, aby zainteresować się tak ważną kwestią i wnieść moje własne skromne słowo z czystego zainteresowania dla sprawy prawdy.

Tarot jest niewyczerpanym źródłem wiedzy religijnej, naukowej, archeologicznej, filozoficznej, historycznej, ezoterycznej i magicznej, i z każdego z tych przedmiotów dostarcza, przy inteligentnym wyborze, ksiąg objawień, które z każdym dniem stają się coraz obszerniejsze i doskonalsze.”

*) Znajdujemy te komunikaty w październikowym numerze Theosophist, i uważamy, że powinniśmy przekazać je naszym czytelnikom.

źródło: DAS BUCH DZYAN ALS QUELLE DER GEHEIMLEHRE HELENE BLAVATSKYS; Neue Metaphysische Rundschau – Band XVII 1910.