Tubdan Tschöki Nima Geleg Namgyal

Tubdan Tschöki Nima Geleg Namgyal – najpotężniejszy kapłan ziemi

Mamy szczęście przedstawić naszym czytelnikom wizerunek najwyższego i najpotężniejszego duchownego na całej ziemi, którego imperium rozciąga się „od Kałmuków nad Wołgą do Buriatów nad Bajkałem, od wybrzeża Morza Arktycznego aż po żarzące się słońce Indii”.

Tubdan Tschöki Nima Gelég Namgyal jest siódmym Taszi Lamą w Labrangu w Taszi-Lumpo. 12 lutego 1907 roku przyjął Svena Hedina, a jego opisowi zawdzięczamy wrażenie o naprawdę wielkiej duchowej osobie.

Kto w „Transhimalajach” potrafi czytać między wierszami, ten – tak jak ja – poczuje, ile niewypowiedzianych rzeczy przeszło między dwoma mężczyznami i jak Sven Hedin opuścił próg prostego pokoju Taszi-Lamy jako człowiek wewnętrznie wzbogacony.

Cudowny, niezapomniany Taszi-Lama

„Nigdy żaden człowiek nie wywarł na mnie tak głębokiego, niezatarszalnego wrażenia. Nie jako bóstwo w ludzkiej postaci, lecz jako człowiek, który w dobroci serca, czystości i nieskazitelności tak bardzo zbliża się do granicy doskonałości, jak to tylko możliwe. Nigdy nie zapomnę jego spojrzenia; ono promieniuje całym światem dobroci, pokory i miłości do ludzi. Nigdy nie widziałem takiego uśmiechu, tak delikatnie zarysowanych ust, tak szlachetnego oblicza.”

Uśmiech Taszi-Lamy nie opuszczał go ani na chwilę. Tybetańczycy wierzą, że jest inkarnacją Amitabhy – ziemską powłoką, w której dusza Amitabhy żyje przez wieki.

Spotkanie z Svenem Hedinem

Wizyta Svena Hedina u Taszi-Lamy to punkt kulminacyjny jego ostatniej podróży, którą opisał w „Transhimalajach”. Wygląd Taszi-Lamy Hedin opisuje następująco:

„Jego cera jest jasna, z lekkim odcieniem żółci, raczej niski niż średniego wzrostu, proporcjonalnie zbudowany, wygląda zdrowo i nieskażenie. W wieku 25 lat miał szansę dożyć sędziwego wieku. W swoich małych, ładnych dłoniach trzymał różaniec z czerwonych koralików. Krótko ostrzyżone włosy były czarne, usta delikatne, oczy kasztanowego brązu.”

Lamaizm i duchowe znaczenie

Köppen w „Lamaizmie” mówi o dwóch arcykapłanach Żółtych Czapek (Gelugpa). Pantschen Rinpotsche z Taszi-Lumpo uważany jest za wcielenie Amitabhy, Mandżuśriego i Wadżrapaniego, a także za nadprzyrodzone odrodzenie Tsongkhapy. Dalajlama natomiast uchodzi za inkarnację Bodhisattwy Awalokiteśwary (Padmapani).

Według Waddella, lamowie z Taszi-Lunpo są uważani za jeszcze świętszych niż lamowie z Lhasy, gdyż mniej zajmują się polityką, a bardziej słyną z uczoności.

Życie i obowiązki Taszi-Lamy

Taszi-Lama miał zaledwie sześć lat, gdy został intronizowany. Podobnie jak papież w Rzymie, prowadził życie ściśle uregulowane przez rytuały religijne. Każdy dzień roku miał swoje określone obrzędy – na przykład 20 lutego musiał w towarzystwie duchowieństwa klękać przed grobowcami wszystkich swoich poprzedników.

Śmierć według tybetańskiego rytuału

„Taszi-Lama, kiedy poczuje zbliżającą się śmierć, musi umrzeć w pozycji siedzącej, ze skrzyżowanymi nogami i rękami ułożonymi jak u medytującego Buddy. Po śmierci ubiera się go w nowe szaty kapłańskie, nakłada mitrę i umieszcza w metalowym naczyniu wypełnionym solą. Następnie przygotowuje się jego kaplicę grobową.”

Dziedzictwo

„Był jedną z tych rzadkich, subtelnych i szlachetnych osobowości, które sprawiają, że życie innych wydaje się cenniejsze i bogatsze. Jego przyjaźń nie zna fałszu, jego tarcza jest promienna jak słońce. Wierność i pokora czyniły go godnym azylem dla ducha Amitabhy.”


źródło:  TUBDAN TSCHCEKI NIMA GELEG NAMGYAL, der mächtigste Priester der Erde; Neue Metaphysische Rundschau – Band XVII 1910.