Przez rękę panny E. Katharine Bates
Miałam okazję spędzić tydzień lub dwa w Grindelwaldzie, w drodze do Włoch, w styczniu zeszłego roku. Uznałam, że byłoby właściwe skorzystać z tego spokojnego i niezwykłego otoczenia, by sprawdzić, czy przyjaciele z niewidzialnego świata pragną przekazać mi jakieś wiadomości. Byłam do tego szczególnie skłoniona, ponieważ przyjaciel, który wcześniej przebywał w Anglii, został pochowany w tym miejscu, a czyste, górskie powietrze wydawało się szczególnie odpowiednie do takiego eksperymentu.
Poniższe krótkie teksty są wynikiem tego doświadczenia. Przekazuję je dokładnie w takiej formie, w jakiej zostały mi dane, bez żadnej redakcji. Osobiście uważam je za istotne, choć w tym przypadku nie tyle z powodu samych słów, ile ze względu na ich źródło i sposób przekazu.
Nie roszczę sobie, oczywiście, żadnych praw do autorytetu z tytułu ich pochodzenia. Każdy czytelnik musi sam ocenić ich wartość – stosownie do własnego poziomu rozwoju duchowego oraz zrozumienia.
Uznając je za sugestywne, uznałam, że mogą zainteresować również innych czytelników „Light”, i dlatego przesyłam je do Redakcji w nadziei, że zostaną opublikowane.
E. Katharine Bates
Waszyngton, D.C., Styczeń 1902 r.
Duchowy plan postępu
Ewolucja jest kluczem zarówno do świata duchowego, jak i materialnego. Ta druga, będąc z natury podległa pierwszej, określana jest mianem Duchowego Planu dla Postępu.
Kiedy Paweł trzymał ten klucz w swoich dłoniach, interpretował on proces ewolucyjny w jego duchowym znaczeniu, nie przez fakt posiadania wiedzy, lecz przez jej świadome zrozumienie. Ewolucja duchowa odbywa się nie przez samą wiedzę, lecz przez czynne urzeczywistnianie jej praw.
„Gdy człowiek popadł w grzech, dusza weszła w świat śmierć” – mówi Pismo.
„Gdy człowiek wolny rozwinął się i oddzielił od Boskości, pojawił się grzech” – mówi Prawo Planety Odwróconej.
Adam symbolizuje stadium ludzkiej istoty przebudzonej do samowiedzy, do niezależnej świadomości, która może wybierać między dobrem a złem. Z tym przebudzeniem zaczęło się Prawo Adama – czyli prawo wyboru, oparte na wolnej woli, a nie ślepym instynkcie.
Ludzkość istniała przez niezliczone wieki, zanim pojawił się Adam – jako forma roślinna, zwierzęca i w końcu ludzka. Lecz dopiero w Adamie, jako świadomej istocie, człowiek po raz pierwszy stał się odpowiedzialny za wybór między dobrem a złem.
Wcześniej, w stanie przedadamowym, człowiek był niewinny – nie dlatego, że był dobry, ale dlatego, że nie znał zła. Dopiero z chwilą otrzymania wolnej woli pojawiła się możliwość grzechu, czyli poznanie dobra i zła.
Świadoma decyzja – wybór między tymi dwoma – stała się początkiem ludzkiego postępu duchowego.
Dualizm natury ludzkiej
Święty Paweł mówi:
„Bez prawa grzech był martwy.”
I całe rozdziały 7. i 8. Listu do Rzymian są doskonałym obrazem tego dualizmu – przeciwieństwa między ciałem, utożsamianym z grzechem, a duchem, utożsamianym z prawością. Paweł kończy słowami:
„Zakon Boży mam w duchu, lecz w ciele – zakon grzechu.”
Nie samo ciało jest grzeszne. Cielesna powłoka człowieka, zwierzęcia czy rośliny nie jest grzeszna sama w sobie. Grzeszne ciało – to tylko figura retoryczna, oznaczająca moment, gdy ciało przestaje być wyłącznie przejawem zwierzęcego życia, kierowanego instynktem, a staje się świadomym narzędziem, zdolnym do buntu przeciw Bogu.
Śmierć zatem oznacza nie tylko rozpad ciała, lecz także duchowy proces – przejście od niższej formy świadomości do wyższej.
Przypowieść o synu marnotrawnym jest doskonałym obrazem tego procesu: młodszy syn (człowiek rozwijający się) opuszcza dom ojca (Źródło), aby zdobyć doświadczenie, poznać siebie i wrócić do ojcowskiej miłości w pełni świadomy swojego istnienia.
Człowiek i Boski plan
Epoki, które nastąpiły po Adamie, pokazują ciągły rozwój człowieka w kierunku Boga. Od lęku i ignorancji do światła zrozumienia – człowiek powracał raz po raz na drogę poznania, aż do momentu, gdy utrata wiary w wielu doprowadziła do duchowego wyczerpania.
Wtedy Bóg, w swej miłości, zesłał pełnię objawienia – Jezusa Chrystusa – doskonały przykład człowieczeństwa odkupionego i zjednoczonego z Boskością.
W Chrystusie człowiek ujrzał swój wzorzec. Nauczyciel mówi:
„Oto twój model; to jest ten, do którego masz dążyć. Nie stawiałbym ci go przed oczami, gdybym nie wiedział, że jesteś w stanie go osiągnąć.”
Czyż nie jest to właśnie to, co Bóg uczynił dla nas? Dając nam jedno objawienie po drugim – proroków, nauczycieli, aż w końcu swego Syna, który życiem i śmiercią pokazał nam prawdziwą drogę powrotu do Boga?
My zaś, uczniowie w tej wielkiej szkole ewolucji duchowej, często odwracamy się od tego przykładu, pytając, czy nie nadejdą jeszcze „wyższe” objawienia.
Ale On – Jezus Chrystus – jest naszą Drogą, naszą Prawdą, naszym Życiem.
Kiedy nauczymy się wszystkiego, czego może nas nauczyć Jego przykład, i wyczerpiemy wszelkie strumienie doświadczenia płynące z Boskiego Źródła, może nadejdzie czas, gdy będziemy pytać o nowe przejawy Boskiej mocy.
Lecz wtedy już zrozumiemy, że Życie w Jego obecności jest życiem wiecznym, a Duch, Syn i Ojciec są jednym.
(Ciąg dalszy nastąpi.)
źródło: AUTOMATIC COMMUNICATIONS. Through the Hand of Miss E. Katharine Bates; New Age Interpreter, No. 1,118. VOL. XXII. [Registered as] Satubday, June 14, 1902.