Przez rękę panny E. Katharine Bates
Miałam okazję spędzić tydzień lub dwa w Grindelwaldzie, w drodze do Włoch, w styczniu zeszłego roku. Uznałam, że byłoby właściwe skorzystać z tego spokojnego i niezwykłego otoczenia, by sprawdzić, czy przyjaciele z niewidzialnego świata pragną przekazać mi jakieś wiadomości. Byłam do tego szczególnie skłoniona, ponieważ przyjaciel, który wcześniej przebywał w Anglii, został pochowany w tym miejscu, a czyste, górskie powietrze wydawało się szczególnie odpowiednie do takiego eksperymentu. Czytaj dalej