Wieszcz

Rewizja Poglądów CONAN DOYLE’A

RECENZJA KSIĄŻKI
By H. F. PREVOST BATTERSBY
REWIZJA POGLĄDÓW CONANA DOYLE’A

Oto zapis*, pełen czci i braterstwa, który mógłby sprawić, że wrażliwy naukowiec rwałby sobie włosy z głowy.

Jego głównym celem jest przedstawienie nam pewnych ważnych komunikatów od zmarłego Arthura Conana Doyle’a, lecz od samego początku zanurzeni jesteśmy w gęsto mistycznej atmosferze, przesyconej okultystycznymi symbolami i bogactwem fantazyjnych nazw, które – zważywszy na ich użyteczność – mogłyby zostać całkowicie pominięte, a z pewnością odstraszą osoby niewierzące.

To, co ma znaczenie – i jedynie ma znaczenie – to autentyczność przekazu, a za nią ręczy niewielkie grono osób, które go otrzymały, oraz członkowie rodziny sir Arthura. Całkowita zmiana jego poglądów w stosunku do tych, które miał na ziemi, nie jest powodem, by odrzucać przekaz; wręcz przeciwnie – ktoś go naśladujący trzymałby się przecież znanego portretu jego osoby.

Sama zmiana, choć interesująca, nie jest jednak rzeczą zasadniczą.


„Widzę,” wyjaśnia, „pewne rzeczy, w których się myliłem…”

„…Pod pewnymi względami zostałem wprowadzony w błąd. Już wcześniej miałem podejrzenia dotyczące astralnych pamięci… Ludzkość musi zrozumieć, że komunikacja z pamięcią astralną a komunikacja z prawdziwym człowiekiem to dwie skrajnie różne rzeczy.”

(Niektóre wiadomości rzekomo od niego pochodzące wydają się mieć właśnie taki charakter).

„W ruchu dzisiejszym jest tak wiele rzeczy bezwartościowych… Jeśli spirytyzm – lub jakikolwiek jego aspekt – nie potrafi wytrzymać konfrontacji z prawdą, to ten aspekt powinien zostać zmieciony… Gdy śmieci zostaną usunięte z fenomenów medialnych… Moją misją jest wykazać różnicę między tym, co głupie i niedorzeczne, a tym, co jest klejnotem wiecznej prawdy.”

(W tym przynajmniej zgadzamy się z „tamtymi”: w przekonaniu o istnieniu czegoś, co nazywamy „prawdą”.)


„Z pewnością moi przyjaciele spodziewaliby się…”

„…żeby człowiek po uwolnieniu się od ograniczeń ziemskiego ciała posiadał większą wiedzę i jaśniejszą wizję.”

I rzeczywiście – można by tego oczekiwać; lecz wiedza i wizja, do których doszedł, były dostępne i tutaj, lecz za życia nie chciał ich przyjąć.

W rozmowie, około rok przed śmiercią, odmówił zajęcia się teoriami teozofii, „woląc” – jak to ujął – „opierać się na konkretnych faktach spirytyzmu”.

Cóż, teraz „pragnie oczyścić spirytyzm ze wszystkiego, co jest nierzeczywiste i mylące. Tak wiele dla niego znaczy, by jego nowe zrozumienie zostało ogłoszone – to różnica między niebem a piekłem.”

To wydaje się przesadą, zważywszy że to, czego chciałby nas nauczyć o zaświatach, opublikowano tutaj już pięćdziesiąt lat temu.


O Sferach Życia i Świadomości

Jego opis „Sfer Życia Duchowego i Świadomości” jest nieco niedokładną wersją teozoficznych „Planów Natury”. Przyjmuje też ich wiarę w reinkarnację, choć i tutaj z ograniczeniami.

Powtarza teozoficzne opisy ewolucji i funkcji wróżek oraz aniołów.


„Choroba ma czasem początek w świadomym umyśle…”

„…czasem w podświadomym, a najczęściej w przedświadomym.”

Ale to również rzecz znana; a błędy popełnione w poprzednim wcieleniu – odpowiedzialne za chorobę – były już obserwowane jasnowidczo.

Podobnie:

  • ulokowanie choroby w ciele eterycznym,

  • mentalne przyczyny raka,

  • jego wybór jako środka ekspiacji przez winowajcę,

  • skuteczne leczenie poprzez ciało eteryczne,

  • znaczenie wibracji.

Wszystko to było już widziane z tej strony przez tych, którzy potrafią wznieść się na „Plany”, tak jak – zgodnie z zapewnieniem sir Arthura ku zdumieniu jego kręgu – „nie jest konieczne, aby człowiek przechodził przez śmierć, aby mieć dostęp do wszystkich tych planów życia duchowego.”


„Lekarz przyszłości…”

„…zanim zacznie leczyć pacjenta, będzie musiał najpierw sporządzić jego horoskop.”

Fantastyczna sugestia? Jemu może tak się wydawać – i z pewnością wyda się tak większości lekarzy – lecz była już stosowana.

Mógłby też dowiedzieć się od teozofii o epilepsji; a znany psychoanalityk przypisał już inne zaburzenia „duchowej lub psychicznej dysharmonii rodziców w momencie poczęcia dziecka”.


Przewidywania i prognozy naukowe

Interesujące jest jego przewidywanie odkrycia surowicy, która wzmocni połączenie między szyszynką a przysadką i zapobiegnie otwieraniu się „szczeliny” poprzedzającej napad padaczkowy, a także jego klasyfikacja chorób według znaków Ziemi, Ognia, Powietrza i Wody.

Zielarz we współpracy z astrologiem ma powrócić do dawnej pozycji – co nie dziwi po pracach Henry’ego de France’a dotyczących wibracyjnych powinowactw roślin i minerałów i ich związku z ludzkimi chorobami.


RZECZY, KTÓRE NAPRAWDĘ CHCIELIBYŚMY WIEDZIEĆ

Choć A. D. mówi nam wiele rzeczy już znanych, mniej jasno wypowiada się o tych, które naprawdę pragniemy poznać.

Pytany:
„Jakie było twoje pierwsze wrażenie po przejściu?”
– odpowiada przez trzy strony, lecz dowiadujemy się niewiele nowego.

W innym miejscu wyjaśnia:

„Jedną z pierwszych rzeczy, z którą człowiek styka się po odejściu, jest świat jego własnych myśli.”

To powinno nas wystarczająco przestraszyć – w sferze, w której myśli mają formę: upiorny tłum, który mógłby być czyśćcem samym w sobie.


Religijne zagadnienia

W kwestii Odkupienia Zastępczego zauważa:

„Pozostaje ono smutnym kamieniem obrazy dla spirytystów. Muszą zrozumieć – tak jak ja teraz – Ducha stojącego za słowami.”

Ale ani to, ani jego rozwinięcie niewiele wyjaśnia.

O pochodzeniu zła mówi:

„To, co nazywacie złem, także jest od Boga! (…) Dobro i zło muszą stać się waszymi sługami, tak jak są sługami Boga.”

Cóż – uznać część Wszechmocy za „nierzeczywistą” nie bardzo pomaga.


O problemach komunikacji

Sir Arthur wyjaśnia:

  • że komunikacja jest trudniejsza, niż sądzimy,

  • że rzadko uzyskuje się przekaz „doskonale jasny i wyraźny”,

  • że część mentalności medium zakłóca przekaz,

  • że „nieprawda, jakoby całkowicie nieświadome medium było najlepszym narzędziem”.


Fałszywe formy myślowe i zwodnicze duchy

„Czasem Medium samo tworzy formę myślową, która staje się tak żywa, że przyczepia się do Medium, jest widziana przez jasnowidza i przekazuje wiadomości.”

Przypomina to formę myślową mnicha stworzoną przez Madame David-Neel.

Są też duchy oszukujące, „które dla zabawy podszywają się pod wyższe osobowości”.

Na ten problem – który niepokoi nas bardziej niż jego – rada byłaby szczególnie cenna.


Zapowiedź katastrof

Ostrzeżenie, które otrzymał jeszcze za życia, powtarza tutaj:

„Nadchodzi wielki smutek dla ludzkości. Ludzkość zmierza ku katastrofie. (…) Będą katastrofy fizyczne. (…) Wynurzy się wielki kontynent tam, gdzie teraz jest ocean, a inny obszar lądu zapadnie się. Powstanie nowy kontynent, na którym rozwinie się bardziej zaawansowana rasa ludzka.”

Cóż – skoro człowiek niemal codziennie wynajduje nowe sposoby eksterminacji swoich bliźnich, scena rzeczywiście zdaje się przygotowana na nową Atlantydę.


* Thy Kingdom Come, Ivan Cooke. London: Wright and Brown. 7/6.

źródło: CONAN DOYLE’S REVISION; Light on Spiritualism and Psychical Research  January 12, 1934.