Spirytystyczne DOŚWIADCZENIA DAMY-POWIEŚCIOPISARKI
WYWIAD Z PANNĄ URSULĄ BLOOM
Panna Ursula Bloom zdobyła szerokie grono czytelników dzięki swoim powieściom, lecz stosunkowo niewielu spośród nich wie o jej głębokim zainteresowaniu spirytyzmem oraz o jej własnych doświadczeniach psychicznych.
Niedawno zgodziła się porozmawiać przez pół godziny z przedstawicielem LIGHT i odpowiedzieć na kilka pytań.
„Czy to prawda, że sama jest pani osobą Medium?”
Pokiwała głową.
„Tak mi mówią,” odparła. „W każdym razie odkryłam, że kiedy otwierałam się na przekazy, stawały się one niezwykle niepokojące. Zawsze docierał do mnie jakiś zamęt – splątanie myśli, które całkowicie mnie dezorientowało. Musiałam to przerwać. Zbyt bardzo zakłócało moją pracę, a nie sądzę, by druga strona cokolwiek na tym zyskała.”
„Czy w pani rodzinie również były takie zdolności?”
„Moja matka była niezwykłą kobietą i niewątpliwie miała dar drugiego wzroku. Wierzyła w spirytyzm w czasach, gdy niewielu w niego wierzyło. Była całkowicie i bezwarunkowo przekonana o jego prawdziwości, choć nigdy nie uczestniczyła w seansie. Chciałabym mieć choć połowę jej wiary.
Nigdy nie potrafiłam przyjąć żadnej teorii na ślepo i nie mam takiego przekonania jak ona, mimo że wielokrotnie komunikowała się ze mną poprzez pisanie automatyczne.”
„Czy dała pani dowody w tych komunikatach – takie, które można uznać za potwierdzenie?”
„Oczywiście – dostarczyła mi bardzo niezwykłych dowodów. Idę na seans tylko raz do roku, ale ona zawsze jest niesamowicie chętna, aby ze mną rozmawiać i opowiadać mi różne rzeczy o sobie, jak i o mnie samej. Bardzo martwi się o moje zdrowie i ma ogromne zainteresowanie wszystkim, co robię.”
„Czy kontaktuje się pani z innymi krewnymi?”
„Ostatnim razem, niedawno, powiedziano mi, że jej ojciec pragnie ze mną rozmawiać. Zmarł, gdy miała sześć lat, więc nie mogłam pojąć, dlaczego chciał się przedostać. Podał swoje imię i powiedział, że przychodzi, by mi podziękować.
Zapytałam, o co chodzi, a on przeliterował ‘Kerria’.
Niedawno odkryłam, że jego grób był w złym stanie i kazałam go odnowić. Moja matka kiedyś powiedziała mi, że kerria była jego ulubionym kwiatem, więc posadziłam ją tam, pamiętając o tym. Medium nigdy nie słyszało o tej roślinie.”
„Czy kiedykolwiek widziała pani ducha?”
„Tak – i, co dziwne, duch ten byłam ja sama.
Stało się to tuż przed moim drugim małżeństwem, gdy wynajęłam stary dom na wsi. Stałam w holu, rozmawiając z agentem o wyposażeniu, gdy nagle, odwracając się, zobaczyłam siebie schodzącą po schodach, niosącą w ramionach maleńkie dziecko.
Byłam bardzo poruszona, bo pomyślałam, że to wizja przyszłości, i uwierzyłam, że umrę, jeśli będę miała kolejne dziecko.”
Wprowadziła się jednak do domu.
„Sześć tygodni później moja gospodyni domowa urodziła dziecko w tym domu. Gdy maluch miał dwa dni, zaniosłam go do kuchni, by go ogrzać. I dopiero schodząc po schodach przypomniałam sobie, że miałam na sobie tę samą sukienkę, którą nosiłam, gdy widziałam siebie po raz pierwszy.”
„Czy to jedyny taki przypadek?”
„To jedyny raz, kiedy wyraźnie coś zobaczyłam. Nie mogłam tego zrozumieć – było to takie nieistotne i właściwie nic nie znaczyło.”
INNE DOŚWIADCZENIA
„Kiedy po raz pierwszy odwiedziłam mojego teścia, było to raczej przerażające. Miał mały wiejski domek, który – jak sądziłam – zbudował, gdy jego żona zmarła. Dom był zupełnie nowy.
W naszym pokoju poczułam okropną atmosferę – coś strasznego, czego nie umiałam wyjaśnić. Między trzecią a czwartą rano obudziłam się i wiedziałam, co to było. Nie wiem, skąd wiedziałam – ale wiedziałam.
Później zapytałam męża. Powiedziałam mu, że ktoś tu zmarł i że trumna stała przez pewien czas obok łóżka, a potem przed kominkiem. To była prawda. Moja teściowa tam zmarła. Nie miałam o tym pojęcia – myślałam, że teść wybudował domek, aby uciec od wspomnień związanych z jej śmiercią.”
„Czy to trwało dalej?”
„Tak – ten pokój zawsze był dla mnie okropny. W końcu poszłam do Medium, które bardzo mi pomogło. Powiedziała, że moja teściowa odkryła, że jestem wrażliwa, i próbowała przekazać mi informacje o pieniądzach, jakie odłożyła i które chciała przekazać synowi.
Co ciekawe – na kilka godzin przed śmiercią wspomniała o jakichś pieniądzach, które miała gdzieś ukryte, ale była zbyt chora, by mówić jasno, i nie można było ustalić, gdzie one są.
Miałam nadzieję, że teraz się to wyjaśni. Postępowałam zgodnie z instrukcjami i weszłam z nią sama w kontakt, ale nigdy nie odnaleźliśmy tych pieniędzy. Przeszukaliśmy dom od góry do dołu. Mówiła, że były to oszczędności wojenne, więc napisałam na pocztę, pytając, czy jakiekolwiek certyfikaty zostały wystawione na jej nazwisko. Bez skutku.
Albo źle zrozumiałam jej przekaz, albo ona sama się myliła.”
„Nigdy się pani tego nie dowiedziała?”
„Odkryłam, że nigdy nie wykupiła żadnych certyfikatów oszczędnościowych, choć być może myślała, że to zrobiła. Nie wyobrażam sobie, gdzie mogłyby być te pieniądze ukryte. Nigdy się tego nie dowiem.”
„Jak widzi pani przyszłość spirytyzmu?”
„Uważam, że musi się rozwijać, choć jestem pewna, że stoimy dopiero w progu jego poznania.
Ciągle spieram się sama ze sobą, czy w to wierzę, czy nie. Czuję, że dowody na jego rzecz są mniej fantastyczne niż argumenty przeciwko niemu.
To nasz obowiązek wobec przyszłych pokoleń, aby je badać i starać się ustawić je na właściwej podstawie. Nie pojmuję ludzi, którzy nie interesują się tym, co dzieje się po śmierci. To coś absolutnie osobistego, coś, co powinno pochłaniać pewną część naszego czasu.
Wierzę, że ten świat jest szkołą dla świata, który nadchodzi – i że naszym obowiązkiem jest przygotować się na ten następny świat.”
Panna Ursula Bloom jest bez wątpienia bardzo szczera w tym, co mówi. Nie zobowiązuje się do jednoznacznego stanowiska, lecz starannie upewnia się, zanim cokolwiek uzna. Jak sama podkreśla – spirytyzm jest „tak poważnym zagadnieniem, że można je traktować jedynie z głęboką ostrożnością i szacunkiem.”
źródło: LADY NOVELIST’S PSYCHIC EXPERIENCES – INTERVIEW WITH MISS URSULA BLOOM; Light on Spiritualism and Psychical Research January 12, 1934.
Ursula Bloom była brytyjską pisarką, jedną z najbardziej płodnych autorek XX wieku.
Najważniejsze informacje o Ursuli Bloom:
- Pełne imię i nazwisko: Ursula Harvey Bloom
- Lata życia: 1892–1984
- Pochodzenie: Wielka Brytania
- Zawód: powieściopisarka, biografka, felietonistka
- Działalność literacka: napisała ponad 500 książek, co czyni ją jedną z najpłodniejszych autorek w dziejach literatury anglojęzycznej. Wpisano ją nawet do Księgi rekordów Guinnessa jako jedną z najbardziej produktywnych pisarek świata.
- Gatunki: powieści obyczajowe, romanse, biografie, wspomnienia, literatura detektywistyczna.
- Pseudonimy literackie: m.in. Sheila Burns, Rachel Harvey, Mary Essex.
- Zainteresowania: jak wynika z Twoich przesłanych tekstów – również spirytyzm i zjawiska paranormalne, o których mówiła w wywiadach.
Życie prywatne:
- Pracowała jako pielęgniarka podczas I wojny światowej.
- Wychowała dzieci i prowadziła dom, jednocześnie intensywnie pisząc.
- Jej autobiografie pokazują duże poczucie humoru i obserwacyjność.
Dlaczego była popularna?
Ursula Bloom pisała szybko, lekko i niezwykle płodnie, poruszając tematy bliskie codziennemu życiu Brytyjczyków, zwłaszcza kobiet. Jej romanse i obyczajowe powieści były bardzo chętnie czytane w okresie międzywojennym i powojennym.