Teoria mediumizmu

Teoria mediumizmu
Brigadier R. C. Firebrace, C.B.E.

W moim poprzednim artykule (Light, styczeń) zapowiedziałem, że przedstawię bardziej pozytywne spojrzenie na zjawiska psychiczne. W niniejszym tekście spróbuję przedstawić własne poglądy i teorie, które doprowadziły mnie do pełnej akceptacji zasadniczej podstawy przekonań spirytystycznych – że istniejemy po śmierci oraz że możemy komunikować się z tymi, którzy odeszli.

Uważam, że dostępny materiał dowodowy, rozpatrywany całościowo, jest na tyle silny, by mógł stanowić podstawę wiary dla zwykłego, logicznie myślącego człowieka.
Tak jak ława przysięgłych musi wydać wyrok na podstawie przedstawionych dowodów, tak i badacz zjawisk psychicznych musi zdecydować, czy fakty uzasadniają wiarę w komunikację zmarłych. Ja sam uznałem, że fakty są wystarczającym uzasadnieniem mojego przekonania.

Nie zajmuję się tzw. naukowym dowodem, ponieważ wątpię, czy w tym – jak i w wielu innych przypadkach – jest on w ogóle osiągalny. Nauka, którą znaliśmy w młodości, została przecież wielokrotnie podważona przez późniejsze odkrycia. Absolutna prawda zdaje się leżeć poza naszym zasięgiem.


Telepatia jako punkt wyjścia

Na początku przyjmijmy telepatię jako fakt udowodniony. Choć mechanizm jej działania nie jest jeszcze zrozumiały, istnieje więcej niż wystarczająco dowodów, by stwierdzić, że zjawisko to istnieje.

Uznaję telepatię za formę komunikacji między jednostkami bez udziału pięciu zmysłów fizycznych. Nie podlega ona znanym prawom percepcji zmysłowej, a zatem nie można jej do niej zaliczyć.
Jest to komunikacja między umysłami, a nie między mózgami. Mózg jest jedynie narzędziem, z którego korzysta umysł, ale nie jest z nim tożsamy.

Jeśli przyjmiemy to założenie, możliwość komunikacji staje się znacznie bardziej realna – ponieważ dysponujemy metodą, która działa niezależnie od komórek mózgowych, ulegających rozkładowi po śmierci.

Akceptuję więc telepatię – a szerzej, pojęcie postrzegania pozazmysłowego (E.S.P.) – jako podstawę większości zjawisk mediumicznych: jasnowidzenia, jasnosłyszenia, transu. Dotyczy to również zjawisk takich jak głos bezpośredni czy materializacja, choć prawdopodobnie istnieją też inne sposoby, którymi duchy (istoty bezcielesne) potrafią wytwarzać pewne efekty, niebędące natury telepatycznej.


Mechanizm odbioru przez medium

Medium, pracujące indywidualnie lub przed publicznością, może być:

  • jasnowidzące (clairvoyant) – „czysto widzące”,

  • jasnosłyszące (clairaudient) – „czysto słyszące”, a często posiada rozwiniętą jedną z tych zdolności bardziej niż drugą.

Każde medium jest też w pewnym stopniu jasnoczujące (clear-sensing) – to znaczy odbiera wiedzę nieosiągalną dla zwykłych zmysłów, poprzez proces, który nie przypomina ani widzenia, ani słyszenia. Może też być jasnowonniejące (wyczuwać zapachy duchowe) czy jasnoczujące dotykowo – odczuwać w swoim ciele bóle odpowiadające stanom zdrowia innych.

Nie sądzę, aby przeciętne medium widziało, słyszało czy czuło fizycznie. Nie jest to kwestia nadzwyczajnej ostrości zmysłów, lecz odbioru impulsów innego rodzaju.

W percepcji zwykłej światło (fala, impuls) działa na mózg, tworząc obraz. Medium działa podobnie, lecz impuls, który odbiera, ma charakter telepatyczny, pochodzi z innego umysłu i zostaje przetworzony w jego własnej świadomości na obrazy lub dźwięki.

Wszyscy ludzie, w mniejszym lub większym stopniu, mogą odbierać takie impulsy, ale tylko u osób szczególnie wrażliwych istnieje tzw. „most eteryczny” (określenie Sir Olivera Lodge’a), który pozwala przenieść te wrażenia do mózgu i uczynić je świadomymi.

Medium może się tego nauczyć – zdolność ta tkwi potencjalnie w każdym człowieku.


Subiektywne i obiektywne jasnowidzenie

Większość przypadków jasnowidzenia i jasnosłyszenia ma charakter subiektywny – tzn. obrazy i dźwięki powstają w umyśle medium, bez fizycznego źródła w przestrzeni.
Zdarzają się jednak zjawiska obiektywne, gdy medium widzi rzeczy w określonym miejscu w przestrzeni.

Wtedy obiekt musi przybrać quasi-fizyczną formę – wystarczająco zagęszczoną, by stać się widzialną dla wzroku rozszerzonego poza zwykłe spektrum percepcji. Nie musi to być pełna materializacja, lecz raczej „eteryzacja” (etherealization) – forma ledwo widzialna, ale realna dla wrażliwego oka medium.

Podobnie można klasyfikować zjawy (apparitions) – od tych widocznych tylko przez jedną osobę po pełne materializacje postrzegalne przez wszystkich.


Trance i kontrola

Wielu ludzi sądzi, że trans oznacza nieprzytomność, ale to nieprawda. Niektóre media w transie zachowują częściową świadomość – słyszą własne słowa, choć nie kontrolują ich znaczenia. Inne rzeczywiście tracą przytomność i po seansie nie pamiętają niczego.

Cechą wyróżniającą trans od innych form mediumizmu jest pojawienie się tzw. „kontrolera” (control) – innej osobowości, która przemawia ustami medium i twierdzi, że kontaktuje się ze zmarłymi.

Nie zawsze jednak „kontroler” jest rzeczywiście odrębną istotą duchową.
Czasem może być tworem podświadomości medium, wytworem niezbędnym dla działania samego procesu.

Gdy kontroler działa, utrzymuje najczęściej telepatyczny kontakt z duchem-komunikatorem. To tłumaczy, dlaczego przekazy bywają fragmentaryczne, zawierają pomyłki lub błędy w imionach – komunikacja nie jest pełna ani bezpośrednia.

Czasami kontroler wchodzi w kontakt nie ze zmarłym, lecz z żyjącym umysłem inkarnowanym, co również wskazuje, że podstawą jest telepatia.


Possesja czy telepatyczne sterowanie?

Czy w transie duch naprawdę zastępuje ducha medium i posługuje się jego ciałem?
Nie można tego wykluczyć – media twierdzą, że tak się dzieje.
Jednak prawdopodobne jest, że w większości przypadków kontroler steruje medium telepatycznie, bez dosłownego „wejścia w ciało”.

Myers określił to jako „telepatyczne opętanie” (telepathic possession) – czyli przejęcie kontroli nad umysłem, a nie fizyczne opanowanie ciała.
W niektórych wyjątkowych sytuacjach może jednak dojść do pełnej posesji (pełnego wcielenia ducha w ciało medium).

Możliwe jest też, że duch operuje za pośrednictwem podświadomej osobowości medium, używając jej jako „mechanizmu transmisyjnego”.


Zniekształcenia i uwarunkowania

We wszystkich formach mediumizmu istnieje możliwość, że przekaz zostanie zabarwiony treścią umysłu medium – jego wspomnieniami, przekonaniami lub emocjami. W idealnych warunkach przekaz może być całkowicie czysty, ale to rzadkość. Dlatego należy oceniać wypowiedzi medium z uwzględnieniem stopnia takiego zabarwienia.

Medium idealne byłoby bezstronne i pozbawione uprzedzeń, lecz jest to ideał trudny do osiągnięcia.


Zakończenie autora

Wiele z poruszonych tu kwestii omawiałem z przyjaciółmi-mediami, którzy – z wdziękiem – zarówno się ze mną zgadzali, jak i polemizowali. Mam nadzieję, że zrozumieją, iż ten artykuł nie rości sobie prawa do ostatecznych rozstrzygnięć, lecz stanowi próbę przybliżenia niektórych trudności, jakie napotykamy przy badaniu zjawisk mediumicznych.


Cytat zamykający (z Gustave’a Geleya)

„Prawdziwa istota, ucząca się stopniowo poznawać siebie i wszechświat,
jest iskrą boską, która zmierza ku urzeczywistnieniu swej boskości,
o nieograniczonych możliwościach, twórcza i wieczna.

W przejawionym wszechświecie różnorodność zjawisk
jest jedynie złudnym i przytłumionym odzwierciedleniem
boskiej jedności, urzeczywistniającej się poprzez niekończącą się ewolucję –
od nieświadomości ku świadomości.”
Gustave Geley

źródło: A Theory of Mediumship B y Brigadier R.C. Firebrace, C.B.E.;  LIGHT A Journal of Spiritualism and Psychical Research, VOL. LXXIII. No. 3394 – February, 1953.