Ceremonie Natury
autor: Corinne Heline
II. Spotkanie z Wiosną
Mądrość człowieka wzrasta w takim stopniu, w jakim potrafi on dostroić się do rytmów natury w sposób harmonijny. Pochłonięty działaniami zewnętrznymi i uwikłany w sprawy świata, rzadko który śmiertelnik znajduje czas, by pielęgnować tę nieziemską cześć i duchową wrażliwość, które otwierają drzwi do wizji i poznania duchowego.
Kiedy rodzi się nowe słońce w czasie przesilenia zimowego, w sercu Ziemi zaczyna rozbrzmiewać wzniosła Symfonia Wiosny. Ta ekstatyczna rapsodia budzi Królestwo Roślin z powakacyjnego snu, a dzięki jej wibrującym i harmonijnym pulsacjom soki zaczynają wznosić się ku górze, pąki się formują i pękają.
Symfonia ta płynie w delikatnych, stłumionych tonach w miesiącu styczniu. Jej rytmy, ledwie słyszalne, stają się bardziej wyraziste w lutym, a następnie muzyka ta staje się już całkiem rozpoznawalna. W marcu modulacje dźwięków nabierają mocy, a każdy takt niesie ze sobą nową energię. Cała natura ożywa, napełniona pięknem i wonią. Do czasu równonocy wiosennej Symfonia osiąga pełnię swego kulminacyjnego blasku.
Stare powiedzenie „w powietrzu czuć wiosnę” ma dla mistyka głębokie, ezoteryczne znaczenie. Widzi on więcej niż tylko nagie, posępne drzewa, które dostrzegają oczy przytępione ziemskim spojrzeniem. Już na początku lutego, jako odblask wielkiej symfonii wiosny, z ziemi unosi się mgiełka barw, otulająca każde drzewo i roślinę świetlistymi woalami w odcieniach najdelikatniejszego różu, srebra i zieleni.
W starożytnych Świątyniach uczono neofitów, jak wykorzystywać te fale barw — nową siłę życiową wiosny — do odnowy i wzmocnienia własnej energii życiowej. Dzięki temu długowieczność i obfite zdrowie stawały się ich naturalnym dziedzictwem. Wiosenny impuls, by obcować z naturą, pozostaje w nas jako echo tej odległej, częściowo zapomnianej pamięci.
„Mały ludek” natury stanowi niezwykle istotny i fascynujący element tego spotkania z wiosną. Maleńkie, eteryczne, delikatne i urocze istoty pojawiają się i znikają niczym zwiewna fantazja. Zanurzone w miękkich welonach barwnej mgły unoszącej się z ziemi, zajmują się ozdabianiem eterycznych wzorców Królestwa Roślin. Każde drzewo i krzew otoczone jest eterycznym pierwowzorem, który duchy natury przyozdabiają migotliwym różem, stopniowo przechodzącym w srebro, a następnie w najłagodniejszą, najczulszą zieleń.
Świetliste Posłańce Światła, których nazywamy Aniołami, wpływają na wewnętrzne procesy przyrody i nimi kierują. „Mały ludek” działa całkowicie pod ich przewodnictwem. Te drobne istoty zdają się pracować w zespołach, przychodząc w delikatnych procesjach przed oblicze Aniołów, którzy błogosławią ich nadchodzącą działalność. Gdy Anioł tchnie na każdą wróżkę, natychmiast rozbłyska ona kolorem, w którym ma pracować.
Aniołowie myślą i mówią barwą, a dzięki niepojętej alchemii obdarzają swoje istoty zdolnością pracy z określoną barwą.
Podczas naszego Spotkania z Wiosną zauważyliśmy dziką brzoskwinię ozdobioną naprzemiennie różowymi i białymi kwiatami. Gdy Aniołowie błogosławili każdemu z małych pracowników, ich szaty przybierały odcień różu lub bieli, po czym każda istotka z wdziękiem osiadała na płatku kwiatu odpowiadającym jej własnej barwie.
Ruch i poruszanie się zarówno Aniołów, jak i duchów natury pozostają w doskonałej zgodzie z wspaniałą Symfonią Natury, która staje się coraz wyraźniejsza i potężniejsza w miarę postępu wiosny. W końcu eteryczny wzorzec dla całego Królestwa Roślin zostaje ukończony — jego siły łączą się i stapiają z zewnętrzną, fizyczną formą drzew i pnączy. Dopiero w tym momencie ślepy, nieświadomy człowiek zaczyna dostrzegać cud wiosny.
źródło: Nature’s Ceremonials – II. A Tryst with Spring; New Age Interpreter, VOLUME XII MAY-JUNE, 1951 NUMBER 3.