Powieściopisarka i Medium

Powieściopisarka i medium

Mrs. Hewat McKenzie

Wielokrotnie rozmawiałam z autorami powieści o tym, jak powstają ich inspiracje oraz bohaterowie, i czy w tym procesie istnieje coś analogicznego do mediumistycznych zapisków pani Curran – ustnego narzędzia Patience Worth, która stworzyła kilka powieści oraz wiele sonetów – albo do twórczości Geraldine Cummins, przez której natchnioną rękę powstała kunsztownie utkane wizja wczesnochrześcijańskich światów.

Autorzy twierdzą, że działają pod wpływem własnego twórczego impulsu, nad którym zachowują pełną świadomość intelektualną; natomiast piszący mediumistycznie, również działający pod wpływem wewnętrznego przynaglenia, mówią nam, że ich własna świadomość – a czasem nawet zainteresowanie – pozostaje uśpione.

A jednak jestem pewna, że istnieją punkty styczne pomiędzy tymi dwiema inspiracjami, gdybyśmy potrafili je dostrzec.
Poniższe uwagi Edith Wharton, wybitnej amerykańskiej powieściopisarki, zaczerpnięte z jej znakomitej autobiografii A Backward Glance, dają nam wgląd w to, jak autor może być – przynajmniej częściowo – narzędziem sił twórczych działających poza jego świadomą wolą:


Jak powstają postacie i pomysły – Edith Wharton

„Chcę spróbować uchwycić to osobliwe doświadczenie,
gdy mgliście zarysowane postacie, których losy zamierza się opisać,
nagle po prostu są – we własnym ciele, w posiadaniu autora,
kierują jego głosem i ręką.
To tu leży centralna tajemnica – i być może nie da się jej wyrazić słowami,
podobnie jak tej innej tajemnicy:
co dzieje się w mózgu w chwili, gdy spada się z krawędzi świadomości w sen…”

Wharton kontynuuje:

„Narodziny fikcji bywają różne: czasem najpierw przychodzi sytuacja, przypadek; czasem pojawiają się postacie, prosząc o umieszczenie ich w sytuacji.
Trudno orzec, co decyduje o pierwszeństwie jednego lub drugiego.
Nie sądzę też, by można było sensownie dzielić powieści na ‚powieści sytuacji’ i ‚powieści postaci’, ponieważ każda powieść warta czegokolwiek jest zawsze jednym i drugim – nierozdzielnie splecionymi.”

W moim przypadku – pisze dalej Wharton – bywa różnie:

„Jeśli pierwsza pojawia się sytuacja, zostawiam ją w spokoju, jakby na jakiejś półce, i czekam, aż postacie zakradną się i wcisną w jej ramy.
Czasem mówię tylko: ‘To się wydarzyło – ale komu?’
I czekam, wstrzymując oddech.
Jedna po drugiej postacie się pojawiają i przejmują władzę nad przypadkiem.”

Ale czasem dzieje się odwrotnie:

„Zdarza się, że spaceruję sobie leniwie po własnych myślach, gdy nagle wyrasta przede mną jakaś postać – jakby znikąd.
Wtedy znów obserwuję, jeszcze bardziej wstrzymując oddech, aż postać ta zbliży się, poczuje moją obecność i – nieśmiało, lecz desperacko – zapragnie opowiedzieć swoją historię.”


Postacie przychodzą z gotowymi imionami

To, co Wharton opisuje dalej, ma znamiona procesu mediumicznego:

„Najdziwniejsze jest to, że moje postacie zawsze pojawiają się z imionami.
Czasem wydają mi się pretensjonalne czy wręcz niedorzeczne,
ale nigdy zasadniczo nieodpowiednie.
A dowodem na to jest trudność ich zmiany.”

Gdy próbowała nadać bohaterowi inne imię, kończyło się to katastrofą:

„Każda postać, którą ‘odchrzcziłam’, umierała mi w rękach –
jak wrażliwy skorupiak pozbawiony skorupy.”

Z czasem zaczęła zdobywać pewną władzę nad tym procesem, lecz tylko w wyjątkowych przypadkach.


Imię bez postaci – zjawa czekająca na narodziny

Czasem było jeszcze dziwniej:

„Kilka razy imię, które nie miało żadnego związku z niczym,
narzucało mi się uporczywie – bez twarzy, bez historii –
i latami krążyło na obrzeżach mojej świadomości.”

Tak było z „Księżniczką Estradiną”, która przez lata pozostawała mgłą, aż nagle wkroczyła w The Custom of the Country jako pełnokrwista bohaterka.

Podobnie dziś nawiedza ją inna postać:

„Nazywa się jeszcze dziwniej: Laura Testvalley.
Chciałabym zmienić to nazwisko – ale postać jest silna, uparta,
i staje się nieposłuszna za każdym razem, gdy o tym wspominam.
Wiem, że wtargnie do mojej opowieści, niosąc swoje niewiarygodne nazwisko.”


Moment, w którym postacie zaczynają mówić własnym głosem

To jednak tylko wstęp. Największa tajemnica rodzi się później:

„Chcę uchwycić tę ulotną chwilę,
gdy ci ludzie, zamieszkujący mój umysł,
zaczynają mówić we mnie własnymi głosami.”

Opis fabuły, narracja, opis tła – to wszystko autorka może kontrolować.

Ale:

„Gdy zaczyna się dialog, jestem tylko instrumentem zapisującym.
Moja ręka się nie waha, bo umysł nie musi wybierać –
on tylko spisuje to, co mówią te głupie lub inteligentne,
ospałe lub namiętne osoby – w języku i argumentach
należących wyłącznie do nich.”

Stąd jej nacisk na wagę dialogu – ostrożnie dawkowanego, ale absolutnie żywego.


Nieuniknione przeznaczenie postaci

Wharton wyznaje:

„Od początku wiem dokładnie, co stanie się z każdą z nich.
Ich los jest przesądzony – ja tylko patrzę i zapisuję.”

Dlatego dziwi ją, że Dickens czy Trollope potrafili zmieniać losy postaci na życzenie czytelników.

A jednak – zauważa – nawet przypadkowe decyzje mogą prowadzić do największej literatury, jak w słynnej scenie śmierci pani Proudie.


Postacie tworzą własną drogę

„Moje postacie, choć zmierzają ku znanemu mi przeznaczeniu,
idą tam drogami, których wcześniej nie znam.
Ich gesty, słowa – są naprawdę ich własne.”

To zderzenie dwóch rzeczywistości prowadzi Wharton do niezwykłego zdania:

„Proces ten – choć dzieje się na skraju świadomości –
jest zawsze oświetlony pełnym blaskiem mojej krytycznej uwagi.
To wydarzenia tak realne jak spotkania z żywymi ludźmi,
a często nawet bardziej.”

I kończy:

„Moje dwa życia – to rzeczywiste i to twórcze –
toczą się obok siebie, równie pochłaniające, lecz całkowicie od siebie odizolowane.”

źródło: INSPIRATION OF LIGHT – Novelist and Medium;  Light on Spiritualism and Psychical Research,  June 20, 1935.


MRS. HEWAT McKENZIE = KIM BYŁA?


1. Współzałożycielka i współtwórczyni British College of Psychic Science

Najważniejszy fakt: Mrs. (Helen) Hewat McKenzie była żoną Jamesa Hewata McKenziego (1869–1929), słynnego szkockiego pioniera badań nad zjawiskami psychicznymi.

Razem założyli w 1920 r. w Londynie
British College of Psychic Science,
instytucję, która prowadziła:

  • badania nad mediami,

  • dokumentację seansów,

  • wykłady,

  • publikacje naukowe i popularnonaukowe.

Po śmierci męża objęła kierownictwo całej instytucji i to ona nadała jej praktyczny kształt. Uchodziła za osobę sprawczą, znakomicie zorganizowaną, przyciągającą do badań zarówno naukowców, jak i media.


2. Rola w ruchu spirytystycznym

Mrs. Hewat McKenzie:

  • była medium piszącym (automatic writing),

  • badała media fizyczne i mentalne,

  • szkoliła młodych badaczy,

  • prowadziła eksperymenty z transami, materializacjami i komunikacją pisemną.

To ona zainicjowała wiele programów badawczych uznawanych dziś za klasyczne przykłady wczesnej parapsychologii.

W literaturze opisywana jest jako osoba:

  • poważna, zdyscyplinowana,

  • obdarzona silną intuicją,

  • ale zarazem pragmatyczna i naukowo nastawiona.

Nie była ekscentryczną „medium celebrytką” = raczej organizatorką naukową i badaczką.


3. Jej działalność wydawnicza

Brała udział w redakcji czasopism:

  • Psychic Science,

  • Light,

  • publikacji British College of Psychic Science.

Udzielała komentarzy, prowadziła rubryki i przygotowywała artykuły teoretyczne.

Jest znana także jako promotorka wielu ważnych mediów, m.in.:

  • Rudi Schneider

  • Eileen Garrett

  • Estelle Roberts

Współpracowała z nimi podczas eksperymentów.


4. Jej rola w tekście, który tłumaczyliśmy

Artykuł „Novelist and Medium” nie jest o niej bezpośrednio = to ona jest autorką komentarza, przedstawiającego refleksję nad inspiracją twórczą oraz analogią między procesem pisarskim a mediumicznym natchnieniem.

Bohaterkami artykułu są głównie:

  • sama Mrs. Hewat McKenzie, jako analityczka zjawiska,

  • oraz Edith Wharton, której słowa cytuje.

Ale główny podmiot w tekście = komentujący i analizujący = to właśnie Mrs. Hewat McKenzie.


5. Współczesna ocena

Historycy badań psychicznych:

  • postrzegają ją jako jedną z najważniejszych kobiet w historii brytyjskiego spirytualizmu,

  • cenią za rzadkie połączenie: mediumiczności + organizacyjnego talentu + naukowej powściągliwości,

  • uważają za filar instytucjonalny epoki 1920–1930.

Nie była autorką powieści.
Nie była osobą medialną.
Była badaczką i promotorką rozwoju parapsychologii w jej wczesnym okresie.


PODSUMOWANIE (krótkie)

Mrs. Hewat McKenzie
to:

  • czołowa postać brytyjskiego spirytualizmu,

  • współzałożycielka i dyrektorka British College of Psychic Science,

  • medium piszące i badaczka zjawisk paranormalnych,

  • organizatorka pionierskich badań nad mediami,

  • autorka komentarzy w „Light”,

  • kobieta o silnej pozycji w środowisku naukowo-spirytystycznym.