autor: H. A. Dallas
Wśród zjawisk nadnormalnych, które prof. Hans Driesch zalicza do tych wspartych dobrymi dowodami, proroctwo zajmuje szczególne miejsce.
Jest to jedno z najbardziej zagadkowych zjawisk.
Praca Signora Bozzano przedstawia ten temat z właściwą mu gruntownością i klarownością, i jest bardzo przekonująca. Jednak osobiste doświadczenie przenosi przekonanie na poziom jeszcze głębszy i sprawia, że nie sposób już wątpić, iż przepowiednie wskazujące na znajomość przyszłych wydarzeń rzeczywiście się zdarzają.
Jak wielu innych, tak i ja w trakcie badań psychicznych otrzymałam kilka przepowiedni, które się nie spełniły, ale były i takie, które – moim zdaniem – warto przytoczyć.
Naturalnie nasuwa się pytanie:
jeśli wśród wielu nietrafionych przepowiedni pojawią się pewne trafne, czy nie są one jedynie przypadkowymi zbiegami okoliczności?
Czytelnicy sami wyrobią sobie opinię o poniższych dwóch czy trzech przykładach, których chyba nie da się łatwo wyjaśnić przypadkiem.
Przepowiednia dotycząca mojej książki
Kilka lat temu, w sierpniu, brałam udział w kręgu korzystającym z usług znakomitego jasnowidza, pana Otto von Bourga.
Zgodziliśmy się każdy napisać pytanie na skrawku papieru i przekazać je jasnowidzowi. Nie chciał ich czytać, ale nawet gdyby to zrobił, nie miałoby to znaczenia w moim przypadku, ponieważ celowo wybrałam pytanie, na które sama nie znałam odpowiedzi – aby uniemożliwić ewentualny odczyt telepatyczny.
Wysłałam niedawno rękopis książki do wydawcy, lecz nie znałam wyniku.
Napisałam więc pytanie: „Czy wydawca przyjmie rękopis, który mu przesłałam?”
Pan von Bourg przyłożył kartkę do czoła i powiedział natychmiast:
„Odbieram: nie przyjmie. Czy pani rozumie?”
„Tak, niestety rozumiem” – odparłam.
Kontynuował:
„Będzie pani zawiedziona, bo czuję, że to idzie w dół; ale sprawa zostanie rozstrzygnięta do października. (Nie jestem pewna, który miesiąc dokładnie wymienił). W ciągu około miesiąca będzie miała pani pewne spotkanie; zamierza pani wyjechać z miasta, ale będzie trzeba odłożyć ten wyjazd o dzień lub dwa, by na to spotkanie pójść; jest ważne.”
Starannie to zanotowałam.
Kiedy wydawca napisał później, że wyda książkę, jeśli pokryję połowę kosztów, oczekiwałam, że rękopis zostanie zwrócony, bo nie mogłam przyjąć takich warunków.
Jednak już niedługo potem wydał ją na własny koszt – i zauważyłam, że przepowiednia zaczyna się spełniać.
Spodziewałam się, że zaproponuje mi spotkanie w tej sprawie, ale tak się nie stało i druga część przepowiedni wypadła mi z pamięci.
Spełnienie zapomnianej przepowiedni
We wrześniu planowałam wyjazd do Midlands, kiedy otrzymałam list od nieznajomego – kanonika Kościoła, przebywającego w Anglii z wizytą z Kanady.
Napisał, że był przyjacielem mojego dziadka, zmarłego wiele lat wcześniej, i że chciałby spotkać jego wnuczkę.
Zapytal, czy może przyjść na lunch w określonym przez niego dniu.
Odpisałam, że chętnie go zobaczę, a wyjazd odłożę o dzień lub dwa.
Nie miałam wówczas najmniejszego wspomnienia o przepowiedni.
Dopiero gdy otrzymałam jego podziękowanie, olśniło mnie:
to właśnie zostało przepowiedziane.
Zajrzałam do notatek:
„Zamierza pani wyjechać z miasta, ale będzie trzeba odłożyć to o dzień lub dwa; to ważne.”
Uznałam wówczas, że musi z tego wyniknąć coś istotnego, lecz spotkanie, poza przyjemnością zobaczenia przyjaciela mojego dziadka, nie przyniosło żadnej oczywistej wagi.
Dopiero po kilku miesiącach znaczenie stało się jasne.
Po powrocie do Kanady kanonik napisał do mnie i połączył mnie listownie ze swoim przyjacielem, który niedawno przeżył ciężką stratę. Mogłam mu pomóc, przedstawiając dowody na przetrwanie śmierci, dostarczone przez badania psychiczne.
Głęboko go to poruszyło, zmieniając jego spojrzenie na życie, a później poprosił, bym pomogła także pewnemu jego krewnemu – co również zrobiłam.
Czy sugestia działa z poziomu podświadomości?
Kiedy zdecydowałam się odłożyć wyjazd, nie pamiętałam przepowiedni, ale nie dowodzi to, że nie byłam przez nią podświadomie kierowana.
Badania nad hipnotyzmem pokazują, że sugestia może osadzić się w podświadomości i działać bez świadomości osoby.
Przypuszczam, że tak właśnie było.
Skąd jednak pochodziła ta sugestia?
Gdy wspomniałam o tym kanonikowi w liście, odparł:
„Pani dziadek i moja żona byli wielkimi przyjaciółmi – zapewne wiedzą o nas teraz bardzo wiele…”
Jego zdaniem sugestia pochodziła od nich.
Prof. Hans Driesch w swojej książce o badaniach psychicznych stara się tłumaczyć zjawiska nadnormalne poprzez analogię do zjawisk normalnych.
Zgodnie z tą metodą – gdyby mój dziadek żył, napisałby zapewne, że chce, abym spotkała jego przyjaciela i przełożyła wyjazd.
Jeśli przyjąć, że wykorzystał okazję, by tego dokonać z tamtej strony życia, nie jest to sprzeczne z zasadami prof. Driescha.
Druga przepowiednia: wymuszone opuszczenie domu
Moja siostra, z którą mieszkałam, chciała podnająć dom.
Jasnowidz powiedział jej, że dom zostanie prawdopodobnie podnajęty jesienią, ale jeśli tak się nie stanie, „jej ręka zostanie zmuszona do działania w marcu.”
Jesienią negocjacje prawie się powiodły, lecz ostatecznie upadły.
W marcu zmarł właściciel domu, a jego wdowa poprosiła o jego opuszczenie, gdyż chciała sama w nim zamieszkać.
Przepowiednia o chorobie, która miała nadejść dopiero za 6 lat
W 1920 r. miałam bardzo interesujące posiedzenie transowe z panną Bacon, której medialne zdolności są wysoko rozwinięte.
Na koniec wskazała na swoją pierś i powiedziała:
„Zostanie pani uleczona z dolegliwości w tym miejscu.”
Zmartwiła mnie ta pozornie bezsensowna uwaga – nie wiedziałam o żadnej dolegliwości.
Sześć lat później trafiłam nagle do szpitala na operację dokładnie w tym miejscu.
Operacja przebiegła pomyślnie, a rekonwalescencja była nadzwyczaj szybka.
Możliwe, że przyczyna „dolegliwości” już istniała i była wyczuwalna dla nadnormalnej percepcji medium – lecz wynik operacji nie mógł być jej znany.
Wyższa świadomość i pamięć zbiorowa
Świadomie pominęłam kilka drobniejszych przepowiedni, których spełnienie łatwiej byłoby uznać za przypadek.
W tym kontekście warto przytoczyć słowa Williama Jamesa:
„Ze swojej strony znajduję w tych nienormalnych lub nadnormalnych faktach najsilniejsze przesłanki przemawiające za możliwością istnienia wyższej świadomości.
Wątpię, czy kiedykolwiek zrozumiemy je wszystkie bez przyjęcia wprost Fechnerowskiej koncepcji wielkiego zbiornika, w którym przechowywane są pamięci mieszkańców ziemi i z którego – gdy próg opada lub zawór się otwiera – informacje zwykle niedostępne mogą przenikać do umysłów wyjątkowych jednostek.”
(William James, „A Pluralistic Universe”)
źródło: PREDICTION AND FULFILMENT; Light on Spiritualism and Psychical Research, June 20, 1935.