Muzyczny Wpływ

„Jazz” – pisze Cyril Scott – „został zdecydowanie ‘przepchnięty’ przez Czarną Braternię… z zamiarem rozbudzenia seksualnej natury i odciągnięcia ludzkości od postępu duchowego.”

Odkąd jazz się rozprzestrzenił, musimy przyznać, że nastąpił bardzo wyraźny upadek obyczajów seksualnych. Pan Scott uważa, że jazz – ze swoim „orgiastycznym elementem” i synkopowanym rytmem – jest bezpośrednią przyczyną „nadpobudliwości nerwów”, „fałszywej euforii” i „rozluźnienia samokontroli”, które były tak powszechne w ostatnich dekadach. Także „miłość do sensacji”, „dreszcze emocji” i „dramaty kryminalne”, powieści erotyczne oraz brutalność w zapasach i walkach bokserskich to – według niego – złowrogie skutki jazzu.

Z drugiej strony, „stare, melodyjne melodie taneczne inspirowały łagodniejsze uczucia” – twierdzi pan Scott. A odkąd jego książka „Wpływ muzyki na historię i moralność” została napisana, najwyraźniej Biała Braternia zdołała „przepchnąć” nowoczesną modę na tańce ludowe. Jazz w pewnym stopniu ustąpił miejsca „swingowi” ze swoimi kołyszącymi melodiami i chwytliwymi frazami, a obecnie znów mamy modne melodie ludowe.

Festiwale tańca ludowego i cotygodniowe zabawy w lokalnych szkołach (w tym tańce kwadratowe) cieszą się popularnością wśród młodych i starszych – a młodzież wydaje się czerpać tyle samo energii z tych tańców, co kiedyś z jazzu!

Miejmy nadzieję, że ten „powrót do dawnych tańców” będzie kontynuowany, a ich barwne melodie ponownie zrównoważą nasze rozstrojone, „ucywilizowane” społeczeństwo, które zbyt długo było ofiarą jazzu – muzyki „rasowego dzieciństwa” człowieka. Jazz przypomina muzykę prymitywnych ludów. A muzyka Ameryki powinna być godna Nowej Rasy, która ma nadejść.
– M. L. L.

źródło: Musical Influence Autor: M. L. L. (podpis skrótowy); Mothers Occult Digest – Spring 1952.