Te formy mediumizmu, w ich aspekcie dydaktycznym, odrębnym od aspektu dowodowego, stawiają własne problemy. I wydaje się, że problemy te są takie same bez względu na stan świadomości – czy medium jest pozornie „normalne”, czy też znajduje się w głębokim transie.
Wszyscy słyszeliśmy o tak zwanym „niewykształconym” medium albo spotkaliśmy takie medium, które „nigdy nie czyta książek” i „wszystko pozostawia światu duchów”. Często mówi się o takich osobach tak, jakby były odpowiedzialne za wszystko lub niemal wszystko, co jest niepożądane w publicznej prezentacji spirytualizmu. Czy mamy prawo tak mówić? Uważam, że wiele można powiedzieć na obronę takich mediów jako grupy. Nierzadko są oni bardzo szczerzy i pełni poświęcenia, a choć być może „niewykształceni”, mogą wykazywać inteligencję i zrozumienie przewyższające przeciętny poziom. Wielomówność, nieistotność wywodu, błędy gramatyczne i inne przewiny, które zwykle im się przypisuje, bynajmniej nie są właściwe wyłącznie mówcom transowym, ani też nie charakteryzują ich wszystkich. Powinniśmy oceniać ich na podstawie ich pracy jako mediów, a nie według tego, jakie otrzymali wykształcenie.
Niezależnie od tego, że okoliczności ekonomiczne mogą często stanowić czynnik rozstrzygający, nie mamy prawa zakładać, że zaniedbanie czytania i nauki musi koniecznie wynikać z intelektualnego lenistwa.
Krytyka tego rodzaju jest niewątpliwie uzasadniona z punktu widzenia tych, którzy traktują media jako instrumenty, na których „grają” duchowi przewodnicy. Im lepszy instrument, tym bogatsze dźwięki może wydawać i tym lepszy występ daje utalentowany muzyk; tak też argumentują oni, że im bardziej rozwinięte umysłowo medium, tym bardziej nadaje się ono jako narzędzie dla bezcielesnej kontroli. Być może jednak przeoczają fakt, że im bardziej złożony jest proces i im bardziej skomplikowana maszyna, tym łatwiej może ona zostać wyłączona z działania.
Nie wolno jednak pomijać drugiego aspektu mediumizmu – medium jako kanału przekazu czegoś. Czy rozwój umysłowy poprzez lekturę będzie koniecznie prowadził do poszerzenia i pogłębienia tego kanału albo do usunięcia przeszkód z niego? Czy też – skoro wspomnieliśmy już przypadek, w którym intensywne studia nad badaniami psychicznymi wywierały niekorzystny wpływ – powinniśmy stwierdzić, że przynajmniej starannie dobrany program lektury może okazać się korzystny?
źródło: AUTOMATIC SPEAKING AND WRITING from THE TRAINING OF MEDIUMS
SOME OF THE PROBLEMS TO BE FACED By J. B. M’INDOE (Ex-President of the Spiritualists’ National Union); Light – A JOURNAL OF SPIRITUALISM, PSYCHICAL, OCCULT AND MYSTICAL RESEARCH, JUNE 6, 1940.