Tajemna doktryna o czterech płaszczyznach

WYKŁAD III

Tajemna doktryna o czterech płaszczyznach wyrażania i przejawiania się

W metafizycznej analizie słów „Ehye Asher Ehye” – „Jestem, który jestem” – mistyczne źródło świadomości jednostkowej, czyli ego lub osoby, zostaje przeciwstawione świadomości Jaźni, Boskości albo Boga.

Pierwsze z nich jest „ja” uprzedmiotowionym, czyli jaźnią postrzeganą jako przedmiot; drugie natomiast jest „Ja” podmiotowym, czyli jaźnią doświadczaną jako podmiot.

Pierwsze pozostaje uwarunkowane przez czas, przestrzeń oraz konieczność doświadczenia; drugie jest nieuwarunkowane i wolne.

W pierwszym stanie ego nie zna swej boskości i nie jest jej świadome; w drugim zaś posiada jej pełną świadomość.

Cztery żywioły i cztery zasady życia

Tajemna doktryna Biblii naucza, że istnieją cztery żywioły i cztery zasady, podobnie jak cztery przejawy oraz sposoby wyrażania się życia.

Czterema żywiołami są:

  • ogień – tlen,
  • woda – wodór,
  • powietrze – azot,
  • ziemia – węgiel.

Są one niezbędne dla organizmu, czyli dla jego przejawienia się.

Czterema zasadami są natomiast:

  • boska lub duchowa,
  • psychiczna,
  • umysłowa,
  • fizyczna.

Są one konieczne dla wyrażania się życia.

Boskość lub duch, dusza, umysł i ciało tworzą cztery kamienie węgielne życia. Odpowiadają one Północy, Wschodowi, Zachodowi i Południu – NEWS – na których, mówiąc ogólnie, zbudowany lub ustanowiony jest fundament Wszechświata, czyli Świątyni Salomona.

Zostało to symbolicznie wyrażone w planie Świątyni Salomona: zewnętrzny dziedziniec przeznaczony był dla pogan i odpowiadał sferze fizycznej; wewnętrzny dziedziniec dla Żydów odpowiadał sferze umysłowej; Święte Świętych, do którego wstęp miał najwyższy kapłan, odpowiadało sferze psychicznej, gdzie urzeczywistnia się czwarta zasada – Boskość.

To, co fizyczne, umysłowe i psychiczne, zależy od Istoty Boskiej, dopełniając w ten sposób krąg otaczający kwadrat istnienia.

Symbolika ognia i wody

Wśród alchemików i mistyków ogień był symbolizowany przez Słońce, natomiast woda – przez Księżyc.

Ogień reprezentował pierwiastek męski, którego kwiatowym symbolem była róża; woda zaś pierwiastek żeński, symbolizowany przez lilię.

Ogień jest dodatni, czyli magnetyczny, natomiast woda elektryczna lub ujemna.

W tradycji hinduistycznej ogień jest poświęcony Śiwie, woda Wisznu, a powietrze – rozumiane jako oddech lub duch – Brahmie, trzeciemu członowi trójjedynej natury hinduistycznego Bóstwa.

Ponieważ ogień niszczy zewnętrzną formę, Śiwa został nazwany Niszczycielem i Ojcem, sprawującym władzę nad życiem i śmiercią.

Ponieważ zaś woda zachowuje życie, Wisznu nazwano Zachowawcą, władającym macierzyństwem i dziećmi.

Metafizyczne odpowiedniki żywiołów

Ogień posiada swój metafizyczny odpowiednik i symbolizuje:

  • aktywny umysł,
  • zmysły,
  • życie obiektywne.

Woda symbolizuje natomiast:

  • umysł bierny,
  • uczucia,
  • życie subiektywne.

Słońce sprawia, że ziarno kiełkuje i rodzi życie, przekształcając je w jego żywą, potencjalną postać. W tym znaczeniu jest ono niszczycielem dawnej formy.

Ziarno nie zacznie jednak kiełkować, dopóki nie zostanie zwilżone wodą.

Podobnie Księżyc, władający wodą, przypływami i kobietą, zachowuje życie w formie właściwej jego naturze.

Śiwa i Wisznu – aktywna i bierna zasada Bóstwa, przyrównywane do światła i ciemności, ciepła i chłodu, zła i dobra – władają odpowiednio wiosną i latem oraz jesienią i zimą.

Przejawienie i wyrażenie

Przejawienie ma charakter zewnętrzny i fizyczny – jest fenomenem.

Wyrażenie natomiast ma charakter wewnętrzny: umysłowy, psychiczny i duchowy – jest noumenem, czyli rzeczywistością poznawaną jako wewnętrzna istota zjawiska.

Można zatem powiedzieć, że wyrażenie duszy pozostaje wobec sfery w takim stosunku, w jakim przejawienie pozostaje wobec płaszczyzny życia.

Student, który pragnie opanować tajemną doktrynę Biblii, musi nieustannie zachowywać to rozróżnienie w pamięci.

Jak bowiem mógłby zrozumieć mistyczne i okultystyczne sentencje, takie jak słowa Hermesa Trismegistosa:

„Jak na górze, tak i na dole; jak wewnątrz, tak i na zewnątrz”,

a także:

„Cokolwiek istnieje na ziemi w formie ziemskiej, istnieje również w niebiosach w formie niebiańskiej”?

Podobną głębię posiada sentencja Jamblicha:

„Dzień ciała jest nocą duszy, a noc ciała jest dniem duszy”.

Sfery odzwierciedlają więc swoją zawartość i substancję na odpowiadających im, pokrewnych płaszczyznach, zgodnie z prawem wyrażania i przejawiania się.

Gerald Massey uważał, że tę odpowiedniość można pojąć poprzez prawo niepodobieństwa.

Jedność życia na czterech płaszczyznach

Dusza – a w istocie wszelkie życie, zasadniczo duchowe – działa na czterech płaszczyznach i w czterech sferach określanych jako:

  • fizyczna,
  • umysłowa,
  • psychiczna,
  • duchowa.

We wszystkich formach wyrażania i przejawiania zachowuje ona jednak tę samą istotę.

Dusza lub duch nie tworzy materii, lecz się nią posługuje.

Ożywia komórki, przyciąga i porządkuje atomy, określa właściwości substancji fizycznej oraz rozporządza nimi. Poprzez myśl, uczucie i charakter buduje i niszczy formy, a także przekształca własne ciało na podobieństwo obrazów – podmiotów i przedmiotów – które kocha.

Tak więc ciało fizyczne i ludzka osobowość są integralnie związane z istotą psychiczną, duchową i Boską.*

* Słowo „istota” zostało tutaj użyte w znaczeniu obejmującym również Boskość człowieka.

Jest dobrze znaną i ugruntowaną nauką Tajemnej Doktryny Biblii, że drabina, na której Jakub – symbol duszy wyrażającej samą siebie – ujrzał aniołów wstępujących i zstępujących, jest niczym innym jak obrazem metody Tajemnej Doktryny zastosowanej do własnych mocy duszy, czyli jej władz duchowych.

Władze te, przekraczając sferę oraz ograniczenia zmysłów i zdolności człowieka naturalnego, umożliwiają wydostanie się poza czas, przestrzeń i obsesje ludzkiego mózgu, aby zanurzyć się w bezmiarze wieczności – tam, gdzie czasu już nie ma i gdzie dusza może żyć wolna, nieskrępowana przez ciało.

Abraham na równinach Mamre uświadamia sobie, że dusza nigdy się nie rodzi i nigdy nie umiera.

Nastąpiło to po jego wtajemniczeniu do Zakonu Melchizedeka. Melchizedek uhonorował go, nakładając na jego ramiona płaszcz władzy – symbol jego oświeconej świadomości – i w ten sposób uczynił go arcykapłanem duchowego objawienia.

Jakub symbolizuje duszę w akcie wyrażania i rozwijania samej siebie. Izaak natomiast jest symbolem wszelkich osobistych i fizycznych ofiar, które musi i będzie musiał ponieść każdy, kto pragnie zostać arcykapłanem Zakonu Melchizedeka albo kto, uzyskawszy już do niego dostęp, służy obecnie przy ołtarzu prawdy i pomaga innym czynić to samo.

Cud, nadprzyrodzoność i moc duszy

Dziwne jest, że znaczenie słowa „cud” zostało pomieszane lub utożsamione ze słowem „nadprzyrodzony”, ponieważ w psychologii człowieka oba te pojęcia tracą wtedy właściwy sens.

To, czego dusza nie potrafi uczynić, a czego może dokonać Bóg, sprawia, że wysiłki duszy wydają się bezradne i pozbawione nadziei.

Kiedy jednak boskość duszy zostaje włączona w Boga, a oboje są jednej istoty, jednej woli, inteligencji i życia, wówczas słowa „cud” i „nadprzyrodzoność” stają się zrozumiałe jako najwyższe boskie rezultaty osiągane dzięki najwyższemu boskiemu wysiłkowi.

Boskość duszy wyraża wówczas swoje boskie właściwości:

  • wszechobecność,
  • wszechmoc,
  • wszechwiedzę,
  • doskonałą miłość.

Są to potencjalne przymioty duszy, możliwe do wykazania na czterech płaszczyznach wyrażania.

Jeżeli nadprzyrodzoność sugeruje ideę deus ex machina, czyli bóstwa pojawiającego się z zewnątrz, a cud oznacza działanie takiego bóstwa, wówczas koncepcja ta jest nienaturalna i błędna.

Jeżeli jednak dusza może i rzeczywiście wyraża swoją boskość, dzięki czemu widzi, słyszy i odczuwa poza zakresem mocy, praw oraz ograniczeń zmysłów, rezultatów tych nie należy uznawać za nadprzyrodzone.

Powinny być one raczej określane jako ponadnormalne, czyli wykraczające poza zwykłą normę. Nie są też cudami, ponieważ zachodzą zgodnie z prawem boskim.*

Tajemna Doktryna Biblii zapewnia nas, że wewnętrzny sens Pisma zależy od sposobu, w jaki posługujemy się naszymi mocami psychicznymi i duchowymi.

* Cud jest działaniem lub skutkiem zachodzącym wskutek zawieszenia prawa naturalnego przez bezpośredni akt Boga.

Świątynia jako obraz duchowego rozwoju

Tylko mistyk, który uświadamia sobie, że jego boskość i jej moce są jedyną lampą dla jego stóp oraz światłem dla jego rozumu, ma prawo rozporządzać własnymi mocami i osobowością w tej boskiej sprawie.

Czy moneta, którą nosimy, ma na sobie wizerunek i napis Cezara czy Boga?

Jeżeli Tajemna Doktryna Biblii stawia przed nami wymagania, a ich spełnienie warunkuje określone rezultaty, nierozsądny byłby ten, kto stojąc na zewnętrznym dziedzińcu świątyni, oczekiwałby rezultatów należnych tym, którzy przygotowali się, aby stać się godnymi wejścia do Świętego Świętych.

Nawet ci, którzy zostali dopuszczeni na dziedziniec wewnętrzny, mogą widzieć wizję wyraźniej i słyszeć głos głębiej dzięki osiągniętemu stopniowi rozwoju duchowego. Muszą jednak przygotować się także na to, co dopiero nadejdzie.

Sama intelektualność, kultura czy wyrafinowanie – podobnie jak samouwielbienie, egotyzm i ambicja – prowadzą do raju głupców. Jednak bez intelektualności, kultury i wyrafinowania uczeń nie może osiągnąć ani opanować Tajemnej Doktryny.

Prawda nie jest prosta, chyba że dla tego, kto wie wszystko. Im więcej wiemy, tym częściej przyznajemy, jak niewiele wiemy.

Jakże nierozsądne jest przekonanie, że prawdę można poznać w ciągu jednego krótkiego życia.

Słowa przypisywane sir Isaacowi Newtonowi odnoszą się do wszystkich ludzi uczonych:

„Zdaje mi się, że zebrałem jedynie kilka muszli na brzegu morza, podczas gdy wielki ocean prawdy wciąż rozciąga się przede mną bez końca”.

Od zewnętrznego dziedzińca ku duchowemu wtajemniczeniu

W miarę jak przezwyciężamy naturę ludzką na płaszczyźnie fizycznej, poznając szaleństwo lub zło pobłażania samemu sobie, a następnie osiągając panowanie nad sobą i oświecenie zmysłów, przechodzimy z zewnętrznego dziedzińca – płaszczyzny ziemskiej, należącej do pogan i niewtajemniczonych – na dziedziniec wewnętrzny tych, którzy przyswoili sobie pierwsze lekcje.

Tutaj płaszczyzna umysłowa, symbolizowana przez wodę, oraz płaszczyzna psychiczna, symbolizowana przez powietrze, wymagają naszej najgorliwszej i cierpliwej uwagi.

Niektórzy przez długi czas badają związek, relację i odpowiedniość pomiędzy płaszczyzną psychiczną a umysłową, zanim zrozumieją, że aby uczynić zdolności ponadnormalne mocą dobroczynną, każda z tych zdolności – podobnie jak wola – musi świadomie pozostawać pod kontrolą boskości człowieka.

Oddawanie się zjawiskom ponadnormalnym dla nich samych jest równie niebezpieczne i wsteczne jak pobłażanie zmysłom.

Obsesje muszą ustąpić miejsca panowaniu nad sobą, zewnętrzne pokusy – osobistemu wyborowi boskiej wolności i suwerenności. Nikt zaś nie może być mistrzem, jeśli pozwala, by interes własny, ciekawość lub pobłażanie sobie kierowały jego myślą albo działaniem.

Bezinteresowna radość życia duchowego będzie strzec i chronić człowieka przed ślepymi zaułkami i pokusami prowadzącymi ku ciemności i nieszczęściu.

Spośród tych, którym powierzono posłannictwo i których powołano, niewielu zostaje „wybranych”, aby stać się  uczniami, nie mówiąc już o tym, by stali się wieczystymi arcykapłanami według Zakonu Melchizedeka.

Jeżeli dusza ma narodzić się z wody – czyli z umysłu – oraz z ognia – czyli z ducha – wówczas człowiek fizyczny, związany z rodzeniem i siłą życiową, zostaje przeobrażony w człowieka boskiego, którego istotą jest odrodzenie i życie.

To, co fizyczne i dotąd aktywne, staje się teraz bierne wobec ducha, natomiast to, co duchowe i dotąd bierne, staje się aktywne. W ten sposób natura fizyczna zostaje przemieniona przez ducha, który obejmuje nad nią czynne panowanie.

Tajemnica duchowego narodzenia

Oto Tajemna Doktryna Biblii dotycząca narodzin duchowych – nauka, której Nikodem, jako człowiek myślący materialistycznie, nie potrafił pojąć.

Jan, umiłowany uczeń, rozumiał ją, ponieważ w swojej Ewangelii nauczał Tajemnej Doktryny, ogłaszając ją wtajemniczonym już w pierwszym rozdziale.

Jest nią Logos, który – gdy zostaje przyjęty od Oświeconego – czyni człowieka godnym przynależności do Zakonu Melchizedeka.

źródło: The Secret Doctrine on Four Planes of Expression and Manifestation;  Melchizedek, or The Secret Doctrine of the Bible by J. C. F. Grumbine, The Order of the White Rose, B.B.P.O., Boston, Massachusetts 1919.