„The Book of Enoch” R.H. Charlesa – naukowa brama do świata apokaliptyki żydowskiej
Recenzja książki
Wydana w 1893 roku przez oksfordzką oficynę Clarendon Press The Book of Enoch w opracowaniu Roberta Henry’ego Charlesa należy do klasycznych zabytków europejskiej biblistyki i badań nad literaturą apokryficzną. Nie jest to jedynie angielski przekład Księgi Henocha, lecz rozbudowana edycja naukowa, obejmująca wprowadzenie historyczne, aparat krytyczny, przypisy, dodatki oraz indeksy.
Charles oparł swoją pracę na etiopskim tekście Augusta Dillmanna, ale zrewidował go na podstawie dodatkowych rękopisów etiopskich oraz dostępnych wówczas fragmentów greckich i łacińskich. Włączył również do wydania tekst greckiego fragmentu z Gizy. Książka ukazała się w Oksfordzie w 1893 roku i poprzedzała późniejsze, gruntownie przebudowane wydanie Charlesa z 1912 roku.
Między przekładem a rekonstrukcją tekstu
Największą wartością omawianego wydania jest jego filologiczna ambicja. Charles nie ograniczył się do przełożenia istniejącego tekstu etiopskiego. Porównywał rękopisy, odnotowywał warianty, poprawiał miejsca uznane za uszkodzone i próbował dotrzeć do możliwie najstarszej postaci utworu.
Przedmowa pokazuje warsztat uczonego pracującego w epoce, w której tekst Księgi Henocha dopiero stopniowo odzyskiwano dla zachodniej nauki. Autor otwarcie informuje o zmianach wprowadzanych już podczas druku, rozbieżnościach pomiędzy wstępem a aparatem krytycznym oraz o konieczności przeniesienia części nowych odczytań do dodatków. Nie ukrywa niedoskonałości własnej pracy – przeciwnie, przedstawia je jako naturalny rezultat rozwoju badań i pojawiania się nowych materiałów.
Dzięki temu wydanie ma także wartość jako świadectwo historii filologii. Pozwala zobaczyć, jak pod koniec XIX wieku rekonstruowano tekst starożytny na podstawie rękopisów zachowanych w różnych językach i tradycjach.
Księga Henocha jako zbiór wielu tradycji
Jednym z najważniejszych założeń Charlesa jest przekonanie, że Księga Henocha nie stanowi dzieła jednego autora. Badacz widział w niej kompilację odrębnych tradycji i pism, które z czasem połączono pod imieniem biblijnego Henocha.
To rozpoznanie pozwoliło mu tłumaczyć różnice w języku, teologii, obrazie dziejów i wyobrażeniach eschatologicznych poszczególnych części. Charles porównuje ten proces z przypisywaniem różnych zbiorów psalmów Dawidowi oraz tradycji mądrościowych Salomonowi. Imię Henocha stało się według niego punktem skupiającym rozmaite objawienia dotyczące świata niebiańskiego, porządku kosmicznego, losu sprawiedliwych i przyszłego sądu.
Dla dzisiejszego czytelnika ta część opracowania pozostaje szczególnie interesująca. Uświadamia bowiem, że Księga Henocha nie jest jednorodną opowieścią, lecz biblioteką żydowskich wyobrażeń apokaliptycznych rozwijających się przez dłuższy czas.
Znaczenie dla badań nad Nowym Testamentem
Charles rozpoczyna przedmowę stanowczym stwierdzeniem, że znajomość Księgi Henocha jest niezbędna badaczom Nowego Testamentu. Nie jest to jedynie retoryczna przesada. Idee obecne w literaturze henochiańskiej – sąd nad upadłymi aniołami, zmartwychwstanie, los dusz po śmierci, postać Syna Człowieczego, kara bezbożnych i wywyższenie sprawiedliwych – tworzą ważne tło dla języka oraz obrazowania wczesnego chrześcijaństwa.
Charles podejmuje więc próbę pokazania wpływu Księgi Henocha na późniejszą literaturę, przede wszystkim na Nowy Testament. Nie ogranicza się do zestawiania podobnych sformułowań, lecz traktuje tekst jako świadectwo środowiska intelektualnego, w którym rozwijały się idee judaizmu okresu Drugiej Świątyni.
Jego późniejsze prace nad apokryfami, eschatologią, Apokalipsą św. Jana i Księgą Daniela uczyniły go jednym z najbardziej wpływowych badaczy literatury apokaliptycznej swojej epoki.
Język i sposób prezentacji
Czytelnik powinien pamiętać, że jest to książka naukowa z końca XIX wieku. Jej styl jest gęsty, argumentacja rozbudowana, a aparat filologiczny zakłada znajomość języków starożytnych oraz podstaw krytyki tekstu.
Sam przekład ma charakter podniosły i miejscami archaizujący. Charles stara się zachować biblijny ton, przez co tekst brzmi uroczyście, ale nie zawsze jest łatwy w odbiorze. Dla osoby zainteresowanej wyłącznie opowieściami o Czuwających, olbrzymach i wizjach Henocha komentarze tekstologiczne mogą być wymagające. Dla historyka religii, biblisty lub badacza dawnych przekładów stanowią jednak jeden z najcenniejszych elementów wydania.
Mocne strony publikacji
Najważniejszym atutem książki jest połączenie przekładu z poważnym opracowaniem naukowym. Czytelnik otrzymuje nie tylko sam tekst, lecz także możliwość prześledzenia jego wariantów, źródeł i historii transmisji.
Na szczególne uznanie zasługują:
- wykorzystanie kilku tradycji rękopiśmiennych;
- uczciwe odnotowanie miejsc niepewnych;
- próba rozpoznania wielu warstw autorskich;
- analiza rozwoju idei eschatologicznych;
- badanie związków Księgi Henocha z Nowym Testamentem;
- publikacja fragmentów greckich i łacińskich.
Charles nie przedstawia swojego przekładu jako prostego, bezdyskusyjnego odtworzenia oryginału. Pokazuje raczej proces mozolnej rekonstrukcji tekstu, którego historia była skomplikowana, a rękopisy często rozbieżne.
Ograniczenia i wartość współczesna
Omawianego wydania nie należy traktować jako ostatniego słowa współczesnej henochianistyki. Powstało ono przed odkryciem aramejskich fragmentów Księgi Henocha wśród zwojów znad Morza Martwego i przed rozwojem nowoczesnych metod badania judaizmu Drugiej Świątyni.
Niektóre rekonstrukcje tekstu, datowania oraz hipotezy dotyczące autorstwa zostały później zmodyfikowane lub odrzucone. Już sam Charles dokonał szerokiej rewizji pierwszego wydania, publikując w 1912 roku nową wersję przekładu i opracowania.
Nie umniejsza to jednak historycznej wartości tomu z 1893 roku. Przeciwnie – książka jest ważnym dokumentem przełomowego etapu badań nad apokaliptyką żydowską. Dobrze pokazuje, w jaki sposób tekst wcześniej znajdujący się na marginesie studiów biblijnych został włączony do poważnej debaty o początkach chrześcijaństwa.
Ocena końcowa
The Book of Enoch w opracowaniu R.H. Charlesa to publikacja o podwójnym znaczeniu. Z jednej strony udostępnia jeden z najważniejszych tekstów starożytnej literatury apokaliptycznej, z drugiej – dokumentuje narodziny nowoczesnych badań nad apokryfami i pseudepigrafami Starego Testamentu.
Nie jest to najlepsze pierwsze wydanie dla czytelnika poszukującego wyłącznie łatwej, współczesnej lektury Księgi Henocha. Jest natomiast znakomitym wyborem dla osób zainteresowanych historią biblistyki, krytyką tekstu, rozwojem idei o upadłych aniołach, sądzie, Mesjaszu, zmartwychwstaniu oraz życiu po śmierci.
To książka wymagająca, ale niezwykle cenna – zarówno jako przekład starożytnego utworu, jak i jako świadectwo dziewiętnastowiecznej erudycji.
Nota o autorze opracowania
Robert Henry Charles – badacz apokryfów i literatury apokaliptycznej
Robert Henry Charles – najczęściej podpisujący swoje prace jako R.H. Charles – urodził się w 1855 roku w Cookstown w hrabstwie Tyrone, a zmarł w 1931 roku. Był irlandzkim duchownym anglikańskim, biblistą, tłumaczem oraz jednym z najważniejszych badaczy żydowskiej literatury apokryficznej i apokaliptycznej przełomu XIX i XX wieku.
Kształcił się między innymi w Trinity College w Dublinie, a znaczną część działalności naukowej związał z Oksfordem. W 1913 roku został kanonikiem opactwa westminsterskiego, natomiast w 1919 roku objął urząd archidiakona Westminsteru. Został pochowany wraz z żoną w północnym krużganku Westminster Abbey.
Specjalizował się w badaniu pism powstałych pomiędzy epoką Starego i Nowego Testamentu. Opracowywał i tłumaczył między innymi Księgę Henocha, Księgę Jubileuszów, Apokalipsę Barucha, Wniebowstąpienie Izajasza oraz Testamenty Dwunastu Patriarchów. Jego monumentalne, dwutomowe wydanie The Apocrypha and Pseudepigrapha of the Old Testament z 1913 roku przez dziesięciolecia pozostawało podstawowym anglojęzycznym kompendium tych tekstów.
Charles uważał, że literatura apokryficzna jest niezbędna do zrozumienia przemian religijnych zachodzących pomiędzy judaizmem biblijnym a wczesnym chrześcijaństwem. Szczególną uwagę poświęcał eschatologii: ideom sądu, zmartwychwstania, Mesjasza, życia pozagrobowego i ostatecznego losu człowieka.
Choć część jego ustaleń została później zrewidowana, jego edycje, przekłady i komentarze odegrały fundamentalną rolę w przywróceniu apokryfom należnego miejsca w historii religii.
Przedmowa – tłumaczenie
PRZEDMOWA
Nie ma potrzeby usprawiedliwiać ukazania się tej książki, ponieważ dzieło tego rodzaju od dawna było oczekiwane przez uczonych. Znajomość Księgi Henocha jest nieodzowna dla badaczy Nowego Testamentu.
Być może najlepiej będzie już na początku krótko wskazać cechy, którymi niniejsze wydanie różni się od wcześniejszych edycji Księgi Henocha.
I. Podstawa przekładu i wykorzystane rękopisy
Po pierwsze, przekład został wykonany przede wszystkim na podstawie rękopisu znajdującego się w British Museum, nieporównanie lepszego od tych, na których profesor Dillmann oparł swój tekst etiopski.
Ponieważ jednak rękopis ten, oznaczany przeze mnie literą G, pozostaje dotąd nieopublikowany, podążałem za tekstem Dillmanna. We wszystkich przypadkach, w których odstąpiłem od niego, przyjmując świadectwo rękopisu G lub innych rękopisów z British Museum, podawałem w uwagach krytycznych przyjęte brzmienie etiopskie – z reguły w takiej postaci, w jakiej występuje ono w wykorzystanym rękopisie, nawet jeżeli zawiera błędy zarówno ortograficzne, jak i składniowe.
Przypadków takich jest łącznie około sześciuset. Czytelnik zauważy jednak, że na stronie 4 ich liczbę określono na trzysta dwadzieścia dwa.
Rozbieżność tę można wyjaśnić tym, że większa część niniejszej książki była już złożona do druku, kiedy pan Bouriant opublikował rękopis z Gizy. Pozwoliłem zatem, aby tekst Wprowadzenia pozostał w postaci, jaką otrzymał przed opublikowaniem tego greckiego fragmentu.
Badanie tego fragmentu szybko wykazało jednak, że nie doceniłem wartości nowych rękopisów etiopskich. Z tego powodu w kolejnych trzystu przypadkach musiałem uznać ich świadectwo za bardziej wiarygodne niż tekst Dillmanna.
Ponieważ do złożonych już uwag krytycznych mogłem wprowadzić jedynie ograniczoną liczbę nowych odczytań, czytelnik, zwłaszcza w odniesieniu do wcześniejszych rozdziałów, będzie nieraz zmuszony zajrzeć do Dodatku C, aby ustalić, jaki tekst przyjąłem w przekładzie.
Oprócz nowych wariantów włączonych do samego tłumaczenia szereg dalszych propozycji zamieściłem w dodatkach C, D i E. Poprzedzają je odczytania, które mają zostać przez nie zastąpione, a same proponowane brzmienia są zawsze drukowane kursywą.
Mogę dodać, że fragment z Gizy, zamieszczony dzięki uprzejmości delegatów oficyny wydawniczej na stronach 326–370, okaże się wolny od poważnych uchybień występujących w wydaniu pana Bourianta.
Uprzejmości wielebnego M.R. Jamesa z King’s College w Cambridge zawdzięczam łaciński fragment zamieszczony w Dodatku E.
Fragment ten został niedawno odkryty przez pana Jamesa w British Museum. Jak będzie można zauważyć, pozwala on w kilku miejscach poprawić tekst etiopski.
II. Wielość autorów Księgi Henocha
W ostatnich latach krytyczne badania Księgi Henocha doprowadziły do pewnych ustaleń, które można już uznać za wiarygodne. Po ich należytym przedstawieniu i uzasadnieniu podjęta zostaje nowa droga badań krytycznych.
Wykazano, że tak zwane Grundschrift, czyli pismo podstawowe, pochodzi od co najmniej czterech różnych autorów.
Dzięki temu księga staje się bardziej zrozumiała, a zarazem rzuca wiele światła na wewnętrzną historię i rozwój myśli żydowskiej w ciągu dwóch stuleci poprzedzających erę chrześcijańską.
Autor niniejszego opracowania jest przekonany, że dopóki nie uzna się wielości autorstwa Księgi Henocha, nie będzie możliwa jej prawdziwa ani wystarczająco pełna interpretacja.
W Księdze Henocha znajdujemy typowy przykład wschodniego sposobu redagowania tekstów. Mniej ważne pisma nieustannie ratowano od zapomnienia, włączając je do większych dzieł.
Plagiat i własność literacka były pojęciami równie obcymi świadomości ówczesnych mieszkańców Palestyny.
Podobnie jak imię Dawida przyciągało rozmaite zbiory psalmów, a imię Salomona – kolejne zbiory przysłów, tak imię Henocha skupiało różne opracowania zjawisk niebiańskich i ziemskich, jak również rozważania dotyczące problemu cierpienia ludzi sprawiedliwych.
III. Dzieje pojęć eschatologicznych
Historia ważnych wyobrażeń często pojawiających się w Księdze Henocha – takich jak Hades, zmartwychwstanie, Mesjasz i inne – została przedstawiona jedynie w zarysie.
Autor niniejszej pracy ma bowiem nadzieję opublikować w przyszłości osobne dzieło poświęcone eschatologii przedchrześcijańskiej literatury apokryficznej i apokaliptycznej.
IV. Wpływ Księgi Henocha na późniejszą literaturę
Podjęto również próbę przedstawienia wpływu Księgi Henocha na późniejszą literaturę, zwłaszcza na pisma Nowego Testamentu.
Słowiańską Księgę Henocha, o której od czasu do czasu wspomina się na kolejnych stronach, mam nadzieję wkrótce opublikować.
Ten apokryf, poddany krytycznej rewizji i przełożony przez mojego przyjaciela, pana Morfilla – lektora języka rosyjskiego oraz innych języków słowiańskich – zostanie opatrzony Wprowadzeniem i przypisami.
Podziękowania autora
Liczne zmiany wprowadzone do tekstu już po jego złożeniu, jak również dodanie wielu nowych materiałów sprawiły, jak się obawiam, że nie dało się uniknąć sporadycznych błędów.
Będę wdzięczny za wszelkie poprawki.
Najserdeczniejsze podziękowania składam doktorowi Sandayowi, wobec którego mam rozliczne zobowiązania i z którego seminarium wiązały się początki niniejszej pracy; doktorowi Neubauerowi, z którego rad korzystałem z pożytkiem przy każdej nadarzającej się sposobności; profesorowi Margoliouthowi za jego uprzejmą i zawsze chętnie udzielaną pomoc w kwestiach dotyczących tekstu etiopskiego;
a wreszcie – przede wszystkim – mojej żonie, której nieustanna życzliwość i niestrudzona praca przy sprawdzaniu odsyłaczy oraz sporządzaniu indeksów w znacznym stopniu ulżyły mi w ciężarze pracy.
R.H. Charles
kwiecień 1893 roku