Sny i wizje nocy

Do Redaktora „Light”
Szanowny Panie,

Poniższa relacja może zainteresować Pańskich czytelników, ponieważ ich uwaga na pewno została już pobudzona opisami snów, jakie publikowaliście wcześniej na łamach pisma.

Dnia 24 bieżącego miesiąca miała się odbyć w Goswell Hall wieczornica dobroczynna na rzecz pana Morse’a. Moje dwie córki miały w niej wystąpić: A. miała śpiewać, a R. akompaniować jej na fortepianie. W nocy poprzedzającej to wydarzenie R. miała coś, co nazwę „wizją” – a mówiąc precyzyjniej, została dopuszczona do zachowania w pamięci zdarzeń, które zaszły w jej wewnętrznym, duchowym życiu, a które później naprawdę wydarzyły się w świecie zewnętrznym.

W tej „wizji” była obecna na publicznym zgromadzeniu. Usiadła do fortepianu i zaczęła grać akompaniament. Słyszała, jak jej siostra śpiewa – lecz ku jej zdumieniu A. załamała się, nie kończąc nawet pierwszej zwrotki, i nie była w stanie dalej śpiewać. Obie wyszły z sali do bocznego pokoju. Tam R. zapytała, czy A. wróci na scenę, ale A. odpowiedziała, że wolałaby pójść do domu. Gdy R. wróciła sama na salę, ludzie pytali: „Czy twoja siostra jest chora? Czy już lepiej?”

Rano opowiedziała to wszystko matce, a pani Everitt poradziła jej, by nic nie mówiła A., aby jej nie denerwować.

Wieczorem tego samego dnia wszystko rozegrało się ponownie – dokładnie tak samo, w każdym szczególe – tym razem w świecie fizycznym.

Nie było żadnego powodu, by przypuszczać, że A. się załamie. Śpiewała wcześniej z powodzeniem na innych wieczornicach i nie dostała najmniejszej wzmianki o „wizji”, więc jej umysł nie został w żaden sposób zasugerowany. Nie miała ani wątpliwości, ani lęku, że sobie nie poradzi.

Chciałbym zapytać, jaka znana naturalna prawa może to wyjaśnić, skoro wydarzyło się to we śnie, przy zupełnym wyłączeniu zmysłów, a opis zostały przekazany przed tym, zanim mogło zaistnieć w rzeczywistości? I jaki klarowny i nieunikniony wniosek wynika z takich snów czy „wizji”? Czyż nie ten, że człowiek posiada podwójną egzystencję – wewnętrzną, duchową oraz zewnętrzną, naturalną?

Ciało fizyczne R. spało, a jednak miała swoją świadomość; usiadła, grała, słyszała śpiew siostry – wszystko było tak realne jak to, co później wydarzyło się na jawie. Pojawia się pytanie: które doświadczenie było „prawdziwsze”? Pierwsze czy drugie? Czy jedno było istotą, a drugie cieniem? Czy jedno było przyczyną, a drugie skutkiem?

Pierwsze wydarzyło się w świecie duchowym, drugie – w naturalnym. Czyż nie mamy tu jednego z najmocniejszych dowodów, że istnieje ciało duchowe tak samo realne, jak naturalne, a człowiek może być w pełni świadomy w obu tych stanach życia?

Z poważaniem,
T. Everitt
Lilian Villa, Holder’s Hill, Hendon.
28 lutego 1881

źródło: „Dreams and Visions of the Night”; LIGHT a Journal of Psychical, Occult, and Mystical Research; March 5,1881.