Seans z prywatnym Medium

SEANS Z PRYWATNYM MEDIUM

Do Redaktora „Light”.

Sir,- Przesyłam Panu to, myśląc, że krótka relacja z naszego niedzielnego porannego seansu, który odbył się 6 bieżącego miesiąca, może zainteresować niektórych Pańskich czytelników. Obecnych było siedem osób, wliczając medium. Po wspólnym śpiewie, czytaniu Ewangelii wg Mateusza, rozdz. XXVIII, oraz modlitwie o błogosławieństwo „naszego Ojca”, podczas której – w świetle dnia – nasi przyjaciele z Duchowego Świata zamanifestowali swoją obecność poprzez stukanie oraz dotykanie kilku osób z grona uczestników, medium częściowo weszło do kabiny – jeśli w ogóle można ją tak nazwać – składającej się jedynie z kilku zasłon rozciągniętych w wykuszu okiennym, pozostawiających otwory u góry i dołu, każdy o wysokości około dwóch stóp, na całą szerokość kabiny.

Zasłony zostały przypięte do medium do wysokości talii, i poza tym medium znajdowało się na zewnątrz kabiny. Jej ręce spoczywały na kolanach, a ponieważ obecna była osoba obca, zostały związane białą chusteczką do nosa i przypięte do zewnętrznej strony zasłony. Światło zostało lekko przyciemnione, ale nawet najdrobniejszy ruch któregoś z uczestników mógł być zauważony, a ręce medium były doskonale widoczne przez cały czas trwania seansu – najdalej siedząca osoba znajdowała się nie dalej niż cztery stopy od niej.

Rozpoczęliśmy śpiew pieśni „When He cometh” („Gdy On przyjdzie”), do którego dołączyło medium, a równocześnie – po raz pierwszy w naszej historii – dał się słyszeć głos Ducha, śpiewający wraz z nami. Następnie zza zasłon ukazała się dłoń, wysuwając się w różnych kierunkach – raz nawet wystukując rytm do śpiewu, kilka stóp ponad głową medium. Ręka uścisnęła dłoń pewnej pani, a gest został rozpoznany jako znak znany tylko jej samej; dodatkowo pierścień medium został włożony na jej palec.

Zasłony zostały rozchylone i ukazało się kilka twarzy – jedna z nich została całkowicie rozpoznana przez wspomnianą panią oraz jej bratanicę – jako jej zmarła siostra. Pani ta powiedziała: „Widziałam ją tak wyraźnie, jak za życia na ziemi.” Moc zaczynała już słabnąć, lecz materializowana dłoń – na prośbę jednego z panów – przyniosła jego kapelusz, który znajdował się po przeciwnej stronie pokoju, w stosunku do kabiny; zaniesiono go do środka, a następnie oddano właścicielowi.

Głos Ducha poprosił nas, byśmy zaśpiewali doksologię, co uczyniliśmy, kończąc w ten sposób ten interesujący seans. Medium przez cały czas seansu pozostawało w stanie normalnym – albo śpiewając, albo rozmawiając z uczestnikami.

Z poważaniem,
C. R. Williams, Sekretarz
Hackney Christian S.E. Society


„Nikt nie jest w stanie przewidzieć, jak wielkie światło zostanie wygenerowane przez dopuszczenie ludzi do kontaktu z ludźmi genialnymi. To połączenie serc będzie galwanicznym stosikiem (Voltaic pile) cywilizacji. Nie ma niczego zbyt wzniosłego dla ludu… Tłum – a w tym tkwi jego wielkość – jest głęboko otwarty na Ideal… Im boskie światło, tym bardziej jest stworzone dla prostej duszy.”
Victor Hugo

źródło: SEANCE WITH A PRIVATE MEDIUM; LIGHT a Journal of Psychical, Occult, and Mystical Research;  SATURDAY, FEBRUARY 12, 1881.