Z licznych relacji wynika, że Frederick Evans osiąga znakomite rezultaty w zakresie psychografii, zarówno publicznie, jak i prywatnie. Pułkownik J. J. Owen, redaktor Golden Gate, obecnie podróżuje z nim (a właściwie właśnie zakończył taką podróż) i w każdym miejscu postoju organizowano seanse dla specjalnie dobranych przedstawicieli prasy. Poniżej zamieszczamy interesującą relację z przebiegu seansu, który odbył się w Los Angeles dla trzech przedstawicieli tamtejszych znaczących gazet. Sprawozdanie pochodzi z Los Angeles Express. Dodajmy tytułem wstępu, że seans odbył się w prywatnym pokoju pana Evansa w hotelu Montrose, a relację spisał reporter zupełnie nieobeznany z tym, czego – jak sam przyznaje – był wówczas świadkiem po raz pierwszy:
„Na prośbę medium przeprowadzono bardzo dokładne oględziny czterech zwykłych szkolnych tabliczek łupkowych, o wymiarach około cztery na sześć cali, oprawionych w sosnowe ramki, typowe dla tego rodzaju wyrobów. Po obejrzeniu tabliczek Evans wyjął z pudełka rysik do łupku i porysował nim ich powierzchnie. Następnie splunął na nie, wytarł je i ponownie podał dziennikarzom. Były jak przedtem. Biorąc dwie z nich i składając je razem, Evans wrzucił między nie kawałeczek rysika, po czym zapieczętował je zwykłym czerwonym lakiem. To samo uczyniono z dwiema pozostałymi tabliczkami, a gdy położono jedną parę na drugiej na stole, medium poleciło wszystkim czterem osobom położyć na nich palce i „utworzyć baterię”. Następnie małe grono siedziało w milczeniu, oczekując tego, co miało nastąpić. Evans przyjął swobodną pozycję na krześle i wkrótce stały się widoczne oznaki, że zmaga się z ciężkim wysiłkiem psychicznym. Wyginał się, drgał palcami, a w końcu chwycił ołówek i zaczął pisać, do góry nogami, z błyskawiczną szybkością.
„-Usłyszał ich – szepnął pułkownik Owen, gdy Evans skończył.
„Po obróceniu kartki można było łatwo odczytać pismo. Brzmiało ono następująco:-
„ „Tak, będę pisał na tabliczkach do prasy.-John Guay.”
„-Kim jest John Gray? – zapytali jednocześnie dziennikarze.
„-To „psychograficzna kontrola” pana Evansa, jak się to nazywa. Mówiąc ściślej, przewodnik medium po świecie duchów – odszepnął pułkownik Owen.
„W tej chwili dało się wyraźnie usłyszeć zgrzyt kawałka rysika między dwiema górnymi tabliczkami, a po chwili pan Evans polecił zdjąć ręce. Podniósł tabliczki i podał je panu Maddrillowi, prosząc go jednocześnie, by rozdzielił je siłą. Maddrill uczynił to i na wierzchniej z dwóch tabliczek widniały, napisane bardzo starannym pismem, następujące wiadomości, które przytaczamy dosłownie:-
[Pomijamy te wiadomości jako niemające szczególnego znaczenia dla ogólnego czytelnika.-Red. G.G.]
„Jedną z tabliczek następnie starannie umyto w wodzie, którą wszyscy obecni najpierw skosztowali i stwierdzili, że jest czysta; położono ją na stole, a między nią a blatem umieszczono kawałeczek rysika używanego na właśnie badanej tabliczce. Na tej pojedynczej tabliczce uczestnicy położyli palce. Po chwili u Evansa znów pojawiły się oznaki tego samego psychicznego zmagania i szybko zapytał głuchym głosem: „Czy to ty, Johnny?” Trzej reporterzy jednocześnie spojrzeli na pułkownika Owena. -Pyta o swojego duchowego kontrolera – odparł. „Czy to ty?” – ciągnął Evans. „Dobrze, czy pokażesz reporterom, że to, w co wierzymy, jest prawdą, pisząc na tej pojedynczej tabliczce, po tym jak zaznaczę ją krzyżem – pisząc w poprzek i ponad krzyżem, który na niej umieszczę – czy zrobisz to?”
„Wówczas Evans chwycił ołówek i, tak jak poprzednio, napisał kilka słów. Odczytane po odwróceniu brzmiały: „Tak, zrobię to.”
„Evans szybko podniósł małą tabliczkę i kawałkiem rysika narysował na jej powierzchni dwie linie przecinające się ukośnie. Następnie położył ją z powrotem, a palce dziennikarzy wraz z palcami pułkownika Owena znów spoczęły na niej. Po zadziwiająco krótkiej chwili usłyszano zgrzytanie. Gdy ucichło, Evans polecił podnieść tabliczkę i ku ogromnemu zdumieniu zebranych na jej powierzchni znajdowała się wiadomość, której litery, napisane kolorami purpurowym, czerwonym, zielonym, niebieskim i białym, pokrywały krzyż, jaki Evans na niej umieścił. Zdumienie było tak wielkie, że przez kilka chwil słychać było jedynie powtarzane „Och! och!”
„-To uważam za mój najlepszy dowód na istnienie mocy duchowej – powiedział pan Evans, i miał pełne prawo mówić to triumfalnie. Wiadomość, zapisana wielobarwnym pismem, brzmiała następująco:-
„ „Do panów z prasy Los Angeles:
„ „Drodzy Przyjaciele.-Cieszę się, że mogę spotkać was wszystkich tutaj tego wieczoru, abyście byli świadkami tego fenomenu. Wiem, że wielu z was chciałoby poświadczyć prawdę o powrocie duchów; ale zbyt wielu obawia się także, że ich wiara zostałaby wyśmiana i wyszydzona przez licznych przyjaciół. Proszę jedynie o uczciwe sprawozdanie z tego dowodu mocy duchowej, gdyż czyniąc to, zachęcicie nas do dania wam w najbliższej przyszłości dalszych dowodów od waszych duchowych przyjaciół. To od przewodnika waszego medium.
„ „Dobranoc.
„ „John Gray.”
„Po bardzo dokładnych oględzinach stołu, mebli w pokoju, ścian, sufitu i okien uczestnicy zarzucili próbę rozwiązania tego, co uważali za zagadkę, gdy pan Evans powiedział, że spróbuje, jeśli to możliwe, nawiązać łączność z duchem-artystą.
„Natychmiast wszyscy wrócili na swoje miejsca. Reporter Expressu oczyścił tabliczkę i położono ją tak samo, jak tę, na której był krzyż. Następnie położono na niej ręce i w czasie krótszym niż trzy minuty pan Evans nawiązał kontakt ze St. Clairem, swoim duchem artystycznym. Zapisał na kartce to, co St. Clair miał do powiedzenia. Niewidzialny rysownik oświadczył, że dla prasy narysuje obrazek na tabliczce, i po kilku minutach Evans uniósł tabliczkę ze stołu. Wyryty na niej rysikiem do łupku znajdował się wizerunek Johna B. Pierponta, poety – artystycznie wykonana praca. Wokół portretu, czytelnym pismem, napisano następujące słowa:-
„ „Drodzy Przyjaciele z Los Angeles,-Wy, którzy macie moc szerzenia tej wiedzy o naturze duchowej, narysowałem ten duchowy portret Johna Pierponta dla waszego pożytku i na prośbę prasy; a jeśli opiszecie go tak, jak go widzicie, hojnie odpłacicie waszemu w duchu, artyście,
„ „Stanley St. Clair.”
„Słuchacze Evansa byli całkowicie zdezorientowani. Było to niewytłumaczalne, niezgłębione.”
źródło: PSYCHOGRAPHY IN CALIFORNIA; LIGHT – Journal of Psychical, Occult, and Mystical Research; Saturday, June 11, 1887.