Wieszcz

Najwspanialsze doświadczenia dane mi przez Ducha

Wielebna Bessie Childress

Gdy poproszono mnie o przygotowanie tego tekstu, niemal bez wahania wiedziałam, jakie doświadczenia wybrać, ponieważ poniższe były tak wyjątkowe, że nawet najdrobniejsze szczegóły wciąż mam świeżo w pamięci.

Kilka lat temu, podczas zajęć w pewnej grupie, nasza nauczycielka powiedziała, że będziemy podróżować i medytować.
– „Pamiętajcie – powiedziała – bo zapytam, co widzieliście”.

Zaczęliśmy więc medytację. Po niedługim czasie ukazał mi się duży, piękny budynek. Wydawał się mieć od 70 do 100 stóp wysokości, o eterycznej barwie pomiędzy tym, co nazywamy koralowym, a kością słoniową. Duch nazwał tę konstrukcję Świątynią.

Wewnątrz budynku, po stronie, którą uznałam za północną, znajdowało się podwyższenie, które rozciągało się po obu stronach podium – jeśli można to tak nazwać w tej Świątyni – na około 8–10 cali ponad poziomem podłogi.

Przed podium stało dwóch dżentelmenów, jakby byli duchownymi albo nauczycielami; pozostali tam przez całe to doświadczenie.

Od wschodniej ściany odchodził bardzo wysoki, szeroki łuk – być może około 10 stóp szerokości i 25 stóp wysokości. Łuk ten ciągnął się tak daleko, jak tylko sięgał mój wzrok, poza ściany głównego budynku.

Bardzo szybko zobaczyłam procesję ludzi zbliżających się do Świątyni. Kiedy weszli w pole widzenia, było to doświadczenie zapierające dech w piersiach – ponieważ byli to mój własny ojciec, matka, brat oraz wielu innych krewnych i przyjaciół, których znałam przez lata i którzy uczynili w życiu ten wyższy krok.

Każdy był ubrany dokładnie tak, jak pamiętałam ich z ziemskiego planu. Znajdowałam się gdzieś na czymś, co przypominało balkon, nieco wyżej (ciąg dalszy na następnej stronie) – byłam ponad poziomem podłogi, a Duchowi Bliscy patrzyli w górę, machali i uśmiechali się, przesyłając mi swoje pozdrowienia.

Po czymś, co wydawało się około pięcioma minutami, na chwilę odwróciło moją uwagę coś innego; kiedy znów skierowałam wzrok tam, gdzie wcześniej byli moi bliscy i przyjaciele, wszyscy zniknęli.

Nie zapomnę nigdy jaśniejącego, ciepłego uczucia, które pozostało po ich odejściu. Całego tego doświadczenia nigdy nie zapomnę. To przeżycie – a może powinnam powiedzieć: obraz – wciąż wraca do mnie w myślach i często przeżywam na nowo tamten szczęśliwy dzień.

Drugie najwspanialsze doświadczenie wydarzyło się w zeszłym styczniu. Byłam w szpitalu i czekałam na operację oczu, kiedy zafascynowała mnie ściana obok mojego łóżka.

Ktoś ze świata duchowego zaczął „malować” na ścianie duży, trójkątny obszar jednolitym, niebieskim kolorem. Nie widziałam żadnego Ducha ani duchowej dłoni, ale zastanawiało mnie, dlaczego był to akurat taki odcień niebieskiego – niemal granatowy.

Podstawa trójkąta musiała mieć około 5 stóp szerokości, a całość wznosiła się ku górze do około 5 stóp wysokości, aż do wierzchołka.

Na niebieskim tle wkrótce zaczęła pojawiać się biel i zaczęła formować się przy wierzchołku, aż wkrótce ukazała się twarz duchowego nauczyciela – przedstawiciela Uzdrawiającego Chrystusa. Miał na głowie złożone nakrycie, podobne do turbanu. Twarz była niezwykle piękna, z wyrazem współczucia i pocieszenia dla wszystkich, którzy mogli ją oglądać.

Było to najpiękniejsze doświadczenie, a jego oblicze było ponad moją zdolność opisania. Przeżycie to jednak nie pozostawiło w moim umyśle żadnych wątpliwości co do wyniku czekającego mnie zadania.

Uzdrowiciele się rodzą i prawdę tę znajdujemy w Pierwszym Liście do Koryntian, rozdział 12, werset 9. Cytat:
„Jednemu dar wiary w tymże Duchu, innemu łaska uzdrawiania w tym samym Duchu.”

Wszelkie rodzaje darów duchowych są dane człowiekowi przez tego samego Boga, który działa we wszystkim i we wszystkich.

Gdy ktoś pragnie pomagać, musi pragnąć tego szczerze i od razu rozpocząć budowanie wiary w swojej świadomości, bo wiemy, że zrozumienie w naszej wierze – poprzez rzeczy widziane i niewidziane – dowodzi, iż wiara jest substancją urzeczywistniającą nadzieje.

Bóg, którego nazywamy Nieskończoną Inteligencją, powołując do istnienia stworzenie, stworzył jednostki – i wszystko – aby realizowały Jego wolę, cel i plan; od razu więc uświadamiamy sobie, że Bóg troszczy się o wszystkich, a szczególnie o ciebie, z każdym oddechem, który bierzesz.

Umysł człowieka jest bezpiecznym „schronieniem” dla duchowej inteligencji i stanowi kanał przepływu substancji niezbędnej dla uzdrawiania oraz dla wszystkich rzeczy możliwych dzięki Bogu i duchom, które wykształciły się, by przychodzić jako pomocnicy, aby docierać do jednostek i do ludzkości. Dlatego konieczne jest, aby umysł uzdrowiciela był utrzymywany w czystości i jasności, aby mógł wykonywać powierzoną mu pracę – będąc panem własnych myśli i „myśląc zdrowie” dla całego ciała.

Zdajemy sobie sprawę, że we wszystkim, co czynimy, musimy myśleć pozytywnie, mieć pełną świadomość tego, co znajduje się w umyśle, oraz pamiętać w każdej chwili, że twoje siły duchowe stoją przy tobie, gotowe spełnić twoje potrzeby. Zatem właściwe myślenie i właściwe postępowanie przynoszą sukces. Lepsze rezultaty pojawiają się wtedy, gdy osoba szukająca pomocy utrzymuje te same myśli co ci, którzy służą jej poprzez Ducha. Jak dobrze wiesz, uzdrawianie mentalne i duchowe jest uznawane przez wiele osób na całym świecie, a ludzie przychodzą, szukając poprawy swoich dolegliwości – fizycznych, psychicznych, materialnych i duchowych.

Musimy myśleć o zdrowiu, mieć radosne myśli i łączyć się z boskim prądem niewidzialnej energii, aby doprowadzić swój plan do spełnienia pragnień i nadziei.

Odkąd związałam się z „Ligą Uzdrowicieli” (The Healers League), gdy otrzymuję listy od osób poszukujących uzdrowienia, a podany jest adres, odpowiadam na każdy list, starając się pokazać im nasze zainteresowanie ich dobrem. Dla mnie bowiem kontakt przynosi lepsze rezultaty między szukającym a pomagającym – uzdrowicielem.

Ze wszystkich stworzonych pociech życia tu i w przyszłości, Bóg – Nieskończona Inteligencja – jest Dawcą, a ty jesteś Odbiorcą.

Wielebna Janice Rosalia Baynes,
Prezes „The Healers League”

źródło: THE MOST WONDERFUL EXPERIENCES GIVEN TO ME FROM SPIRIT; The Summit of Spiritual Understanding January 1973.