Aspiration, Alfa Etyki Różokrzyżowców
Przesłanie Wielkiego Mistrza Dywizji Meksykańskiej
Na temat aspektu symboliki spirali.
„Człowiek będzie błądził, dopóki aspiruje.” – Goethe
W naszych świątyniach, podobnie jak w sanktuarium domu, w książkach i w umyśle Różokrzyżowca, złoty Krzyż i czerwona Róża stanowią nieustanne przypomnienie, wyrażone tym słowem: Aspiracja. Nie kontemplacyjne mistycyzmem, nie duchowy spokój, lecz aspiracja. Z tego powodu Różokrzyżowstwo, w ramach dynamizmu kultury Zachodu, było i jest jedyną rzeczą, która może zaspokoić duchowy głód ludzi znanych z historii oraz nieznanych wtajemniczonych, których życia nie zostały uwiecznione w historii mędrców.
W obliczu ciągłego przeciwstawienia się chrześcijaństwa Kazania na Górze brutalnemu egoizmowi współczesnego życia, w czasie, gdy wszystko przybiera skrajne formy w bezkształtnym tłumie zatłoczonych miast – bieda i bogactwo, materializm i spirytualizm – krytyk dostrzega, jak Kościoły zawodzą i nawet nie próbują rozwiązać tego ostrego sprzeczności etyki chrześcijańskiej z organizacją społeczną. Setki ludzi dobrej woli, których umysły przepełnione są teoriami spirytualistycznymi, mozolnie analizują ogromne i złożone bibliografie, inni, na granicy wszelkiego stowarzyszeniowego działania, zwiedzeni przez liczne ruchy duchowe, opracowują w domowym zaciszu własne koncepcje religijne z etyką dostosowaną do ich osobistych potrzeb; podczas gdy „mędrcy” chełpią się naiwnym materializmem, kosmopolityczna tłuszcza podąża lekkomyślnie za każdym „przewodnikiem”, a mistrzowie tej standardowej kultury, wykształceni na podstawie recenzji i popularnych książek, codziennie na nowo „odkrywają Morze Śródziemne”, ogłaszając niższość kultury zachodniej względem cywilizacji wschodnich.
Bractwo Różokrzyżowców jest jedyną organizacją, która nie oferuje mniej lub bardziej imponującego „przewodnika” dla miejskiego tłumu; jest jedyną, która nie przytłacza prostych ludzi opasłymi bibliografiami; jest jedyną, która nie ogłasza duchowej niższości kultury zachodniej; i jest jedyną, która nie krzyczy, jak zagubione dziecko w lesie, w świetlistej ciemności chwili. Różokrzyżowstwo z życzliwością odnosi się do wszystkich studentów i filozofów oraz wszystkich wierzących ze wszystkich sekt, i nie bierze udziału w mniej lub bardziej zakamuflowanych sporach różnych grup; ponieważ nie jest religią (religie są produktami społecznymi), ani etyką jakiegoś „mistrza”, ani rozwiązaniem wypracowanym przez grupę intelektualistów. Nie jest też ciałem zamkniętym czy sztywnym, lecz rodzajem depozytu mądrości – starożytnej, nowoczesnej i wiecznej – z którego wypływały na świat naukowe rozwiązania i uniwersalne standardy etyczne. Gdyby tajna historia Zakonu została kiedykolwiek opublikowana, świat byłby zdumiony jego ważnym wkładem naukowym we wszystkich czasach i krajach. Różokrzyżowstwo łączy, niewidzialną nicią, wieki pitagorejskie a Hermes, Chrystus, Platon, Paracelsus i Einstein. Z tego powodu w naszej świątyni realizowany jest ideał wspólnoty ludzi wszystkich religii, kultur i ras, pracujących i studiujących w braterskiej jedności. Osoby uniwersyteckie, gdy zostają przyjęte do naszego Zakonu, są zdumione, że koncepcje różokrzyżowców dotyczące komórek i atomów – na przykład – przewyższają najnowocześniejsze oficjalne teorie. Po ukończeniu kursów filozofii czy historii systemów filozoficznych, są zaskoczeni naszymi badaniami, gdy dostrzegają niespodziewane powiązania, jasne interpretacje, i czują, że z fragmentów najdawniejszych filozofii emanuje ożywczy duch, które wcześniej wydawały im się martwe, godne badań jedynie jako archeologiczne osobliwości.
Uczeń okultyzmu, który wiele czytał i daremnie poszukiwał, od pierwszego momentu wstąpienia do Zakonu odnajduje pewną ścieżkę i wkrótce odczuwa bodziec do realnego postępu. Dzieje się tak dlatego, że od samego początku różokrzyżowiec uczy się, iż między początkiem jego istnienia na tym planie a dezintegracją zwaną śmiercią, Róża i Krzyż są podnoszone jako symbol wiecznej aspiracji.
Aspiracja rodzi ewolucję – to jej impuls; wszystko aspiruje, wszystko ewoluuje. Jak twierdzi filozof, minerał aspiruje do bycia rośliną, roślina do bycia zwierzęciem, zwierzę do bycia człowiekiem, a człowiek… do bycia człowiekiem; wszystko aspiruje do Boga. Wszystko aspiruje do Boga. To zdanie, które zostało mi objawione w jednej z moich osobistych prac w Świątyni, wydaje się pochodzić z fragmentu Księgi Rodzaju lub Platona, choć nigdy nie znalazłem go w żadnej książce, i uważam, że jest warte więcej niż całe tomy. Aspiracja to wieczna pieśń do Boskiej doskonałości, to wibrujący hymn ku sobie samemu, aspiracja to najwyższe pragnienie działania.
Aspirować – oto pierwsza litera etyki różokrzyżowców. Tak też w nieśmiertelnym dziele naszego brata Goethego, gdy duch ziemi pojawia się Faustowi, mówi: „Z siłą mnie przyciągnąłeś, od dawna mnie wsysałeś z mojej sfery, a teraz…” Dzięki swym inwokacjom Faust wchłonął sferę ducha ziemi. Nasi starsi Bracia z wyższych planów wywierają na nas swego rodzaju przyciąganie. Dowiedzieliśmy się, że w określonych warunkach możemy przyciągać lub wdychać moce z innych planów. Mówca odnosi sukces, gdy przyciąga swoją publiczność, autor – gdy jego książka przyciąga czytelnika. Zachodni Goethe wkłada w usta Fausta słowa: „Człowiek błądzi, póki aspiruje.” Czy to akceptacja mistycznego spokoju, rezygnacji, dokonana przez wielkiego geniusza Zachodu? W żadnym razie. Dopóki człowiek ma pragnienia i namiętności, będzie popełniał błędy. Gdy jego aspiracje są wysokie, Boskie, mistyczne – i gdy stają się jednością – nie będzie błądził; stanie się człowiekiem, a nie „chorym bogiem ziemi”, jak mówił Mefistofeles, lecz silnym bogiem ziemi. A jaką potęgę może osiągnąć człowiek poprzez nasz Zakon! O cenie niewłaściwego użycia tej mocy nasz umiłowany Imperator, Spencer Lewis, już głęboko mówił.
Powoli, spiralnie, ewolucyjnie, różokrzyżowiec uświadamia sobie cudowną alchemię swoich aspiracji – tę prawdziwą alchemię, która przemienia namiętności, impulsy, pragnienia w Boskie, wysokie aspiracje – w jedną aspirację. Zdrowie, nauka, energia, praca, ruch – oto życie różokrzyżowca. Jako synowie tego starożytnego, mistycznego Zakonu, dziedzictwo mądrości, jakie nam przysługuje, jest ogromne. Dziedziczymy zgodnie z naszą aspiracją. Jakże sprawiedliwy podział naszego wielkiego dziedzictwa!
Tylko ten, kto zaczyna, kończy – tylko ten, kto aspiruje, osiąga cel. Spirala to graficzna reprezentacja kosmicznej aspiracji, czyli ewolucji. Aspiracja ludzkości jest aspiracją Fausta (wybraliśmy ją jako najbardziej reprezentatywną dla zachodniego myślenia), zawartą w tych słowach:
„Z tego powodu oddałem się magii – aby sprawdzić, czy dzięki mocy i ustom Ducha zostanie mi objawione więcej niż jeden sekret, którego być może w przyszłości nie będę musiał już wyjaśniać z wysiłkiem i trudząc się nad tym, czego sam byłem nieświadomy, bym mógł przez to poznać, co w najgłębszym wnętrzu jednoczy wszechświat, kontemplować wszelką aktywną siłę i wszystkie źródła, widząc siebie samego jako niezmuszonego już do handlowania pustymi słowami.”
▽ ▽ ▽ ▽ ▽
To fragment końcowy cytatu z „Fausta” Goethego, pojawiającego się w kontekście aspiracji w etyce różokrzyżowców. Chcesz, bym teraz zebrał wszystkie przetłumaczone części w jeden spójny dokument?
źródło: Aspiration, the Alpha of the Rosicrucian Ethics; Mystic Triangle – January 1929.