Wieszcz

Myśli o Swedenborgu

autor: M. Godin
Przełożone z „Revue Spirite” z listopada.
W toku artykułu okazuje się, że autor pragnął sprostować pewne poglądy, wynikające z pośpiesznej i powierzchownej lektury niektórych dzieł Swedenborga, które pojawiły się we wcześniejszym numerze Revue. W tłumaczeniu dokonałem niewielkich skrótów. M. Godin jest wybitnym członkiem od dawna istniejącego Towarzystwa Psychologicznego w Paryżu, a także osobą zasłużoną na różnych polach myśli i działalności.
J. Dixon

Swedenborg ukazuje umysłowi poważnego i uważnego czytelnika jedność Boga z Wszechświatem.

Idea człowieka stworzonego przez Boga, ale oddzielonego od Wszechświata, nie jest ideą Swedenborga. Przyznaje on wprawdzie, że Bóg w pewnej postaci zstąpił do człowieczeństwa, lecz nigdy nie oddziela tego, co ludzkie, od jego najwyższego źródła.

W swoich dziełach Anielska mądrość i Opatrzność Boża Swedenborg pokazuje, że porusza się w sferze wielkich zasad. Odnosi się do Jezusa Chrystusa, tak jak czyni to w Arkanach, aby wskazać znaczenie tego imienia, w sposób następujący: „Przez Jezusa, w wewnętrznym sensie Pisma, oznacza się Boską Dobroć, a przez Chrystusa – Boską Mądrość. Przez Jezusa oznacza się w jednym całokształcie wszystko to, przez co Pan jest czczony; Chrystus zaś jest tym samym co Mesjasz, Namaszczony, Król. Namaszczony i Król są tym samym co Boska Prawda”. W ten sposób Jezus Chrystus uczestniczy w Boskości. My wszyscy również uczestniczymy w niej proporcjonalnie do cnót, jakie posiadamy; ponieważ według Swedenborga Bóg wciela się w nas.

Swedenborg szukał punktu oparcia w religijnej wierze swego czasu i swego kraju, która – trzeba o tym pamiętać – nie była rzymskokatolicka, i dzięki temu uniknął prześladowań za nowatorstwo doktrynalne; jednak w swoim dziele Prawdziwa religia chrześcijańska mówi: „Męka Krzyża była ostatnią pokusą, którą Pan przeszedł jako najwyższy prorok”.

Mając dojść do podstaw kosmologii Swedenborga, musimy o tym wszystkim pamiętać.

W tej kosmologii odsłania on fizyczny system świata niewidzialnego. Pozwala nam wraz z nim dostrzec Boskość w człowieku. U początku stawia Boga w niezmierzonej nieskończoności; Boskość jako jedyną zasadę wszystkiego, co istnieje; zasadę przyczyn i mocy sprawczych, której powszechna moc objawia się przez życie.

Powiedziałem, że Swedenborg odsłania fizyczny system świata niewidzialnego. Dodam jeszcze, że przesuwa przed naszym umysłem zdumiewający obraz – jeśli wolno mi użyć tego wyrażenia – chemii kombinacji powszechnego porządku duchowego i moralnego.

Mówi nam, że dusze podążają zgodnie ze swymi powinowactwami. Wykazuje, jak na mocy niezmiennego prawa podobne przyciąga podobne, przeciwne zaś odpycha się wzajemnie; jak wszyscy, czy ku dobru, czy ku złu, idą zgodnie z dążeniami własnej woli.

Wyjaśnia, w jaki sposób Bóg, zasada Wszechświata, dociera do człowieka i jakimi środkami Boskie działanie przekazywane jest wszystkim rzeczom. Skoro Bóg jest jednością Wszechświata, od Niego pochodzą wszystkie rzeczy; On jest życiem powszechnym; On jest substancją powszechną; On jest Tym, który jest. W Nim wszystko ma swoje istnienie.

W Bogu życie i substancja są nierozdzielne. Nie mogą przestać istnieć w jednej postaci, jeśli nie mają istnieć w innej, wciąż razem – przy czym substancja pozostaje podporządkowana życiu.

Życie jest Boską miłością i Boską mądrością istniejącymi w substancji i działającymi na wszelkie życie i wszelką substancję.

W najwyższym świecie ducha życie – Boska miłość i Boska mądrość – jawi się jako Słońce. Z tego Słońca emanują Boskie ciepło i Boskie światło. Niosą one ze sobą i w sobie światło, miłość i mądrość, z których się wywodzą. Cnota i wiedza człowieka nie mogły mieć innego początku.

Pisma Swedenborga, wychodząc z tego punktu, nie przedstawiają niczego abstrakcyjnego.

Słońce świata duchowego jest wprawdzie dla nas niewidzialne, ponieważ ma naturę i substancję duchową; lecz Swedenborg korzystał z jego światła, a media naszych czasów często mają jego przebłyski. Ciepło i światło, które ono rozlewa, przekazują swoje skutki światom duchowym: skoro to ciepło i światło są miłością i mądrością w substancjalnej istocie, ich niewysłowione skarby inteligencji, wiedzy i dobra przenikają owe światy i czynią z nich światy przyczyn wobec światów materialnych.

Słońce naszego układu planetarnego jest jedynie narzędziem przekazywania duchowego ciepła i światła, przystosowanych przez nie do celów materialnych.

Tak więc z duchowego Słońca Boskie ciepło i światło przechodzą od pierwszego aż do ostatecznego kresu rzeczy widzialnych i niewidzialnych, wszędzie niosąc atrybuty, którymi zostały obdarzone.

Objawienia Swedenborga ukazują nam świat duchowy jako ściśle związany ze światem materialnym, niewidzialne z widzialnym; duchowe i moralne w najściślejszym zjednoczeniu z życiem materialnym i ziemskim.

Nie roszczę sobie prawa do tego, by umożliwić czytelnikom pełne pojęcie wielkości tego mechanizmu zasad powszechnego działania; moim zamiarem było raczej pokazać, jak na podstawie pism znakomitego Szweda mogą oni otrzymać o wiele wznoślejsze pojęcia o kosmologii i teozofii, niż te, które ostatnio mu przypisywano. Dla mnie są to idee najwspanialsze i najrozleglejsze, jakie kiedykolwiek weszły do ludzkiego umysłu, a moralność, którą można z nich wyprowadzić i która z nimi współbrzmi, jest najszersza i najczystsza z tych, jakie ludzkość może przyswoić.

W doktrynach Swedenborga nie ma nic abstrakcyjnego – ani w porządku moralnym człowieka, ani w porządku duchowym, ani anielskim, ani Boskim. Wszystko, co Boskie, wszystko, co anielskie, wszystko, co duchowe, jest substancjalne – to znaczy istnieje w substancji właściwej swym sferom.

Świat materialny, w którym żyjemy, posiada punkty substancjalnego kontaktu ze światem duchowym, o których mamy nikłe pojęcie. Miłość i mądrość, do których jesteśmy zdolni, nasze myśli, nasze idee, nasze uczucia, nasze przywiązania – nie są abstrakcjami; są substancjalnościami wywodzącymi się ze świata duchowego. Ich zasada i pokarm pochodzą z duchowego ciepła i światła; ciepło i światło świata materialnego służą jedynie zapładnianiu sił organicznych.

Objawienie Swedenborga zawiera nie tylko fizyczną teorię świata duchowego, lecz przedstawia również, jak już powiedziałem, wielki obraz moralnej chemii – jeśli wolno mi użyć tego określenia – powszechnego porządku duchowego. Staje się to dla nas zrozumiałe, gdy tylko jesteśmy w stanie pojąć myśl, że nic nie może istnieć poza substancją; że w konsekwencji wszystko, co należy do porządku moralnego i duchowego, jest wyrazem lub modalnością substancji, każda rzecz w swojej własnej sferze, czy to niebiańskiej, czy duchowej, tak samo jak w świecie materialnym nasze czyny i działania istnieją w obrębie rzeczy należących do sfery substancji materialnej.

Gdy to zrozumiemy, dostrzegamy, że porządek moralny na ziemi obejmuje nieskończoną ilość sił działających w różnych kierunkach; że siły substancji miłości i mądrości, napływające z duchowego ciepła i światła, napotykają swoje przeciwieństwa w siłach ignorancji i nienawiści, napływających z materialnych ciemności; oraz że pośród rozmaitych uczuć poruszających świat moralny, przez reakcje sił dobra wobec sił zła, urzeczywistnia się postęp ku dobru jednostkowemu i powszechnemu. Ten konflikt duchowego światła z materialną ciemnością, to nieustanne działanie mądrości i miłości na ignorancję i egoizm niższych światów, w najwspanialszy sposób ukazuje rolę, jaką mają do spełnienia myślące i działające indywidualności, podążające za chwalebnym nurtem przeznaczeń życia.

Czyż nie ma ogromnej różnicy między pojęciem Boga ograniczonego do ludzkiej osobowości a pojęciem Boga obejmującego powszechność życia i substancji, zawierającego w swym łonie wszystkie wszechświaty, wszystkie światy, duchowe i materialne, nad którymi nieustannie rozlewają się ciepło Boskiej Miłości i światło Boskiej Mądrości?

Tak właśnie, w pismach Swedenborga, możemy kontemplować Boga i Boskie działanie. Badanie tych pism napotyka jednak trudności; Swedenborg posługuje się własnym słownictwem, a więc dla ich zrozumienia konieczna jest uważna lektura i wnikliwe studium.

Inną przeszkodą jest to, że podstawa jego doktryny bywa w nich przesłonięta chmurą interpretacji biblijnych, których zastosowania – przyznam szczerze – dotąd nie potrafiłem odkryć. Na szczęście jednak przekazał on w pewnych tomach tę część Arkanów i Apokalipsy wyjaśnionej, która jest najważniejsza do studiowania. W kilku tomach skupił większą część tego, czego przez objawienie dowiedział się o losach człowieka po śmierci oraz o prawach rządzących tym, co duchowe, w ich związku ze światami ziemskimi.

Na zakończenie powiedziałbym, że choćby tylko z motywu znacznego rozwinięcia nauki psychologicznej, byłoby rzeczą dobrą, aby wszyscy jej badacze uważnie porównali objawienia Swedenborga z tym, co szczęśliwie mogą poznać spośród tych, które współbrzmią ze zjawiskami spirytyzmu naszych czasów.

Godin
Założyciel Familistere, Guise (Aisne), Francja.

źródło:  THOUGHTS ON SWEDENBORG; LIGHT – A Journal devoted to the Highest Interests of Humanity, both Here and Hereafter, December 31,1881.