Wieszcz

Autentyczne przykłady znajdowania wody

RÓŻDŻKA DO SZUKANIA WODY

Pański korespondent „E.T.B.” prosi o autentyczne przykłady znajdowania wody, a w odpowiedzi przesyłam następującą relację o odnalezieniu wody za pomocą różdżki na posiadłości dwóch moich własnych przyjaciół. Za prawdziwość tej historii jestem gotów ręczyć.

Sir Thomas Whichcote z Aswarby Park w hrabstwie Lincolnshire pragnął znaleźć wodę na pewnej części swojego majątku i bezskutecznie poniósł w tym celu znaczne koszty oraz trud. Jeden z jego przyjaciół doradził mu, aby skorzystał z usług pana Johna Mullinsa, poszukiwacza wody z Colerne koło Chippenham w hrabstwie Wiltshire, mówiąc jedynie, że chociaż nie potrafi zrozumieć ani wyjaśnić sposobu, w jaki się to odbywa, człowiek ten odniósł powodzenie w jego własnym przypadku, i usilnie prosił sir Thomasa, by go wypróbował. Sir Thomas sprowadził Mullinsa, który odnalazł obfite źródło w obrębie wymaganego obszaru i oszczędził sir Thomasowi kłopotu oraz kosztów związanych z innym planem, który właśnie miano wdrożyć.

Zdolności tego człowieka traktowano w okolicy z mniejszym lub większym niedowierzaniem. Nie dało się zaprzeczyć, że wodę odnaleziono w obrębie obszaru, gdzie formacja geologiczna nie mogła dać żadnej wskazówki, gdzie i na jakiej głębokości można ją znaleźć, a jedyna rada, jakiej miejscowi mędrcy potrafili udzielić, sprowadzała się do: „szukajcie na ślepo, aż traficie”. Przypisywano to jednak przypadkowi, szczęśliwemu zbiegowi okoliczności – słowem, wszystkiemu raczej niż temu, że człowiek lub jego różdżka rzeczywiście posiadają taką moc.

Mullins pozostał kilka dni w Aswarby, a przyjaciel sir Thomasa, pułkownik John Reeve z Leadenham Hall, poprosił go, by przywiózł Mullinsa również do niego, ponieważ chciał znaleźć nowe źródło w swoim ogrodzie kuchennym. Pułkownik Reeve nie wierzył w zdolności tego człowieka i skłonny był traktować całą sprawę jak żart. Pułkownik Reeve wiedział też, że ma możliwość sprawdzenia rzeczywistości tej mocy, ponieważ starsza część jego domu została zbudowana nad starą studnią zawierającą obfite źródło, położoną dokładnie pod podłogą pokoju używanego czasami jako salon.

Sir Thomas przywiózł więc tego człowieka, a obaj przyjaciele kazali mu rozpocząć pracę w ogrodzie, po czym po pewnym czasie zostawili go, polecając, by ogrodnik został przysłany z wiadomością, jeśli okaże się skuteczny. Po pewnym czasie człowiek ten zameldował, że znalazł wodę, co później rzeczywiście się potwierdziło. Pułkownik Reeve wezwał go następnie do domu na obiad, żartując z łatwowierności swego przyjaciela, a z samego człowieka z powodu jego rzekomych zdolności. Gdy przechodzili przez dom, pułkownik Reeve powiedział do niego: „Zapewne zaraz mi pan powie, że pod podłogą mojego salonu też jest woda”. Człowiek ten przeszedł przez pokoje ze swoją witką i wskazał wodę dokładnie w miejscu, gdzie pułkownik Reeve wiedział o istnieniu źródła.

Minęły trzy lata, odkąd sir Thomas Whichcote opowiedział mi tę historię. Mullins żył wtedy i miał się dobrze. Jest to człowiek z nizin społecznych i pobiera opłatę jedynie za koszty podróży oraz niewielkie honorarium, jeśli odniesie sukces w znalezieniu wody.

Jeśli chodzi o pytanie Pańskiego korespondenta – czy zdolność wskazywania tkwi w różdżce, czy w osobie – sądzę, że nie mamy dowodów, by to rozstrzygnąć. Większość ludzi wierzących w moc różdżki powiedziałaby, że zależy ona od tego, czy trzymają ją określone osoby. Jest to bardzo prawdopodobne, ale nie widzę też nic niemożliwego w tym, by moc tkwiła w samej różdżce.

Niektóre drzewa pochłaniają znaczne ilości wody, zwłaszcza wierzby i jesiony. Te ostatnie potrafią zapuszczać swoje cienkie, białe korzenie na głębokość 50 lub 60 stóp w rurę drenarską, poszukując wody. Otóż świeżo odcięta witka wierzby nie jest martwa. Wiemy, jak odcięte gałęzie i kwiaty ożywają po włożeniu do wody, i wydaje mi się rzeczą nie niemożliwą uwierzyć, że witka wierzbowa, lekko trzymana w dłoni, może mieć skłonność do wyginania się ku wodzie.

Z wyrazami szacunku,
P. W.

źródło: THE DIVINING ROD; LIGHT – A Journal devoted to the Highest Interests of Humanity, both Here and Hereafter, January 21,1881.