Sądzę, że niemal wszyscy rozważni spirytyści zgodzą się ze mną, gdy powiem, że postępowanie zawodowych mediów bywa od czasu do czasu takie, iż usprawiedliwia język używany przez naszych sędziów oraz przez prasę publiczną, kiedy potępiają oni takie zachowanie jako „niskie, wulgarne, przebiegłe, fałszywe, śmieszne, oszukańcze, odrażające, plugawne i przestępcze”.
Jak to możliwe, że takie określenia mogą być czasem prawdziwie zastosowane do tych, których misją jest dowodzenie istnienia świata duchowego, a tym samym ratowanie współczesnej epoki przed podporządkowaniem się twardemu i martwemu materializmowi?
Odpowiedź na to pytanie nie jest trudna.
Swedenborg przewidział, że taki właśnie będzie skutek otwarcia komunikacji ze Światem Duchów, a jego przekonanie opierało się na wiedzy i doświadczeniu.
Nauczał on, że świat duchowy jest zasadniczo podzielony na trzy regiony — piekła, niebiosa oraz region pośredni.
Twierdził ponadto, że duchy z najniższych piekieł są powstrzymywane, zaś te z wyższych niebios rzadko komunikują się z ludźmi w sposób bezpośredni; natomiast duchy z regionu pośredniego nieustannie poszukują takiego kontaktu.
Jeżeli tak jest, można powiedzieć, że duchy, które kontrolują naszych zawodowych mediów publicznych, w ogromnej większości przypadków nie są ani aniołami, ani diabłami, lecz bezczynnymi, błąkającymi się, chełpliwymi, złośliwymi, niewyedukowanymi i nieczystymi duchami z regionów czyśćcowych. Stąd też wynika nieustanne zagrożenie dla zdrowia cielesnego i duchowego, którego doświadczają publiczni media.
Jeżeli te stwierdzenia są prawdziwe, wówczas jest rzeczą oczywistą, że wszelkie poszukiwanie kontaktu z duchami dla rozrywki lub z próżnej ciekawości powinno być stanowczo potępione.
Z drugiej jednak strony zjawiska spirytystyczne nie tylko natychmiast obalają argumenty materialisty, ale również rzucają światło na samą naturę materii — co prędzej czy później musi doprowadzić do odkryć w fizyce o najgłębszym znaczeniu.
Kierując się tymi poglądami, pozwalam sobie zaproponować:
1. Należy zaniechać wszelkich prób popularyzowania spirytyzmu lub czynienia z niego formy towarzyskiej rozrywki poprzez organizowanie przypadkowych kręgów spirytystycznych. Takie praktyki są nierozsądne, nieuporządkowane i często bardzo niebezpieczne.
2. Ponieważ to właśnie podczas seansów odbywających się w ciemności popełniono większość oszustw, wszelkie przypadkowe seanse w ciemności powinny być zniechęcane, a takie spotkania powinny się odbywać jedynie wtedy, gdy okoliczności są w pełni odpowiednie i uzasadnione.
3. Biorąc pod uwagę zazwyczaj mało wiarygodne źródło komunikatów przekazywanych przez media, wszystkie takie przekazy należy przyjmować z ostrożnością i poddawać ocenie zdrowego rozsądku.
4. Do eksperymentów spirytystycznych powinni przystępować jedynie ci, których motywy są bezinteresowne, czyste i szczere.
Nie ma nic nowego w tych zaleceniach, gdyż od czasu do czasu pojawiały się one już w czasopismach spirytystycznych. Obecny moment wydaje się jednak szczególnie taki, w którym wszyscy spirytyści powinni uporządkować własne sprawy oraz czuwać i modlić się, aby „światło, które jest w nas, nie stało się ciemnością”, i aby świat — zamiast „świecić coraz jaśniej aż do dnia doskonałego” — nie został zdegradowany do pandemonium przez masowe wtargnięcie, poprzez publiczne media, nieuporządkowanych, kłamliwych i nieczystych duchów ze sfery czyśćcowej.
Theosophist
źródło: MEDIUMS AND PURGATORIAL SPIRITS; LIGHT – A Journal devoted to the Highest Interests of Humanity, both Here and Hereafter, April 23, 1881.