Mark Twain i Telepatia

W minionym tygodniu gazety pełne były wspomnień o „przyjacielu z lat chłopięcych” większości obecnego pokolenia – choć być może najlepiej rozumieli go i najgłębiej cenili ci, którzy zetknęli się z jego twórczością dopiero wtedy, gdy byli w wieku pozwalającym dostrzec to, co kryje się pod powierzchnią – umiejąc odczytać, pod żartobliwością i fantazją, głębsze przesłania obecne w większości jego dzieł.

Można poczynić tu refleksję, że im mniej starał się on na siłę wprowadzać moralizatorskie elementy do swojego humoru, tym bardziej jego twórczość działa na wyobraźnię i dostarcza cennych wskazówek dotyczących życia. Jak pisał Daily News:

„Był jednym z najbardziej etycznych humorystów. Miał silne poczucie dobra i zła, i wnosił swoje sumienie do pisarstwa – oczywiście na swój własny sposób; zawsze między wierszami kryła się jakaś nauka.”

Odnosząc się do jego zainteresowania telepatią, ta sama gazeta stwierdza:

Mark Twain miał wiele nietypowych przekonań. Lubił myśleć, że był telepatą, zanim w ogóle powstało to słowo, i na długo zanim pojawiło się w literaturze. Nazywał to „telegrafią umysłową”. Twierdził, że często potrafił wejść w czysto mentalny kontakt z osobami znajdującymi się daleko – wiedział, o czym myślą, bez użycia jakichkolwiek materialnych środków przekazu.

W jednej ze swoich licznych prac – nie pamiętamy której – Mark Twain przedstawia praktyczne zastosowanie telepatii mniej więcej w taki sposób: jeśli ktoś bardzo pragnie natychmiast otrzymać list od osoby A, z którą pozostaje (lub pozostawał) w korespondencji, skutecznym sposobem jest napisać do niej list i wysłać go. Nieważne, czy adres jest dokładny – istotne jest, by list został napisany i wysłany. Następnie, zanim zdąży nadejść zwykłą pocztą odpowiedź na ten list, przyjdzie list od A – mijający się z Państwa listem w drodze.

Mark Twain twierdził, że wielokrotnie sprawdził skuteczność tej metody. Teoria jest taka: skoncentrowanie myśli na osobie A sprawia, że ona zaczyna myśleć o nas i przypomina sobie, że chcielibyśmy od niej wiadomości. Ta skoncentrowana myśl utrzymuje się przez cały czas pisania listu. Jeśli jednak list zostanie napisany bez zamiaru wysłania, siła impulsu mentalnego jest mniejsza.

Oczywiście można by argumentować, że czasem to osoba A najpierw pomyślała o napisaniu listu, a my odebraliśmy tę myśl telepatycznie i to w nas wzbudziło pragnienie kontaktu – ale w obu przypadkach „telepatia pozostaje w mocy”.

źródło: MARK TWAIN AND TELEPATHY; LIGHT a Journal of Psychical, Occult, and Mystical Research;  z dnia  April 30, 1910.