Wieszcz

Inspiracja i Odczytywanie Myśli – list

Do Redaktora „Light”

Szanowny Panie, – Trudności, które przyznaje Pański korespondent „Trident”, wynikają z jego braku wiedzy – doświadczalnej lub innej – o naturze i sposobie działania ducha, a w konsekwencji także o konstytucji człowieka. Wyjaśnianie tych kwestii na łamach Pańskiego pisma byłoby zarówno niemożliwe, jak i zbyteczne: niemożliwe z powodu potrzebnej na to objętości, a zbyteczne dlatego, że zostało już dokonane w dziele, do którego odwołałem się w swoim poprzednim liście, i które od tego czasu było szeroko omawiane na łamach Pańskiego pisma – mianowicie w The Perfect Way.

O tej książce mogę mówić z pełnym przekonaniem, ponieważ tylko dzięki zawartym w niej twierdzeniom zdołałem rozwiązać liczne, niepokojące problemy wynikające z mojego własnego doświadczenia; i to w sposób tak pełny i satysfakcjonujący, że nie pozostawia on nic do życzenia. Mogę więc powtórzyć zdziwienie wyrażone w liście Madame de Steiger wobec faktu, że na łamach Pańskiego pisma nadal toczy się spór na tematy już wyjaśnione w tym dziele. Wydaje się to bowiem dowodzić, że zbyt wielu spirytystów bardziej pragnie pisać niż czytać, bardziej nauczać niż się uczyć.

Na pytanie „Tridenta”: „Ile spośród naszych dawnych jaźni istnieje nadal?” The Perfect Way odpowiada: „Jedna jedyna Neschamah” (czyli anima divina – boska dusza; ta część człowieka z przeszłości, która ulega ponownemu wcieleniu) „może mieć tyle takich dawnych jaźni w astralnym świetle, ile człowiek może mieć zmian odzienia”.

A powód, dla którego „wewnętrzne i wyższe sfery naszego własnego systemu nie są nam zazwyczaj dostępne”, jest taki, że przywykliśmy żyć tak bardzo w tym, co zewnętrzne i niższe, iż czynimy się niezdolnymi do niezbędnego wzlotu ducha; albo, używając języka biblijnego, dlatego że „nasza rozmowa [obywatelstwo] nie jest w niebie” – w niebiańskim królestwie w nas samych – lecz na ziemi, czyli w części cielesnej i materialnej.

W moim poprzednim liście poleciłem „Tridentowi” i innym pierwszą część trzeciego dodatku jako zawierającą bezcenne pouczenie dotyczące Inspiracji. Teraz polecę również drugi dodatek oraz wykłady drugi, trzeci i szósty, jako zawierające – dla umysłu zarazem przenikliwego i zdolnego do nauki – wszystko, czego można pragnąć w odniesieniu do tych oraz innych pokrewnych tematów, o których wspomina „Trident”.

Muszę jednak przyznać, że nie jestem w stanie odpowiedzieć na jego końcowe pytanie, ponieważ nie mam przyjemności osobistej znajomości z nim, a pod swoim podpisem nie dołączył fotografii. Wnoszę jednak z tego pytania oraz z ogólnej żywości jego tonu, że nie zdołał jeszcze wnieść do badania rzeczy duchowych i Boskich tego poważnego i szczerego usposobienia umysłu, bez którego ich zrozumienie nie jest możliwe.

Z wyrazami szacunku,
Cantab.

źródło: INSPIRATION AND THOUGHT-READING;