Wieszcz

Wizja w Chwili Śmierci

Pewna piastunka w mojej rodzinie, do której żywiliśmy wielką sympatię, osiedliła się w Staffordshire i straciła w roku 1875 męża, człowieka bardzo religijnego. Około roku później jej córka Harriet, mająca wówczas mniej więcej osiem lat, dostała gwałtownego ataku gorączki reumatycznej, po którym pozostała choroba serca, z której dziewczynka już nigdy nie wyzdrowiała. W środku tej pierwszej choroby, kiedy spodziewano się jej bliskiej śmierci, powiedziała pewnego ranka: „Mamo, był tu mój ojciec i ja jeszcze nie odchodzę”. Była w tym czasie całkowicie przytomna. Jej ostatnia choroba nastąpiła około czterech lat później. Trwała trzy miesiące, podczas których nigdy się nie położyła, lecz siedziała podparta poduszkami. Krótko przed dziesiątą wieczorem, tej nocy, kiedy umarła, wszedł sąsiad i zapytał, jak się czuje. Odpowiedziała, że jest jej bardzo źle, a on powiedział: „Musisz zwrócić się ku Jezusowi, Hetty; On jest jedynym, który może ci teraz pomóc, i wkrótce będziesz z Nim”. Dziewczynka uniosła się i powiedziała: „Tak, wierzę, że teraz odchodzę”, po czym oparła głowę na dłoniach. Pozostała w tej pozycji przez minutę lub dwie, potem rozejrzała się z pięknym uśmiechem na twarzy i powiedziała bardzo przyjemnym głosem: „To ojciec! Och, ojcze, to ty! Jakie to piękne miejsce. Och! Spójrz tam” — wskazując palcem — „to jest piękne. Przecież to jest Niebo!”

Potem zdawała się prowadzić rozmowę ze swoim ojcem, opowiadając mu, jak dobrzy byli dla nich ludzie od chwili, gdy ich opuścił, i mówiąc o różnych członkach rodziny, odpowiadając „Tak, ojcze” i „Nie, ojcze” na pytania, które zdawał się jej zadawać. Po tym zamilkła na minutę lub dwie, a następnie powiedziała wyraźnym głosem: „Idę, ojcze!” i rozglądając się, pożegnała wszystkich obecnych w pokoju, po czym umarła około kwadransa po dziesiątej.

Powyższą relację otrzymałem oddzielnie od matki i siostry, które obie były obecne przy jej śmierci, i pomiędzy ich opowieściami nie było żadnej istotnej różnicy.

Oczywiście w żadnej z tych wizji nie musiała istnieć obiektywna rzeczywistość, lecz godne uwagi jest to, że zapewnienie, które rzekomo zostało dane przez ojca w pierwszej z nich, okazało się prawdziwe; i bardzo mało prawdopodobne jest, by ośmioletnie dziecko, ciężko chore, snuło rozważania o swoich szansach wyzdrowienia.

H. Wedgwood

źródło: Vision at the moment of death; LIGHT – A Journal devoted to the Highest Interests of Humanity, both Here and Hereafter, October 14,1882.


Opublikowano

w

przez