Edukacja podczas snu – H.I.Howard

EDUCATION DURING NATURAL SLEEP
By H. I. Howard, M.D.

Umysł niemowlęcia jest jak kartka białego wosku, gotowa przyjąć i zachować każde wrażenie wyryte na niej przez rylec czasu. Cała wiedza dziecka o świecie zewnętrznym pochodzi z pięciu zmysłów i – nie mając jeszcze możliwości oceny wartości otrzymywanych bodźców – traktuje je wszystkie jednakowo i zapisuje jako prawdziwe. W miarę dorastania dziecka jego zdolności rozumowania stopniowo się rozwijają i zaczynają oceniać otrzymywane wrażenia. Mimo to wiara i bezkrytyczna ufność wciąż są wyraźnymi cechami dziecięcego umysłu. Stąd dzieci są szczególnie podatne na sugestię.

Dotyczy to zarówno stanu czuwania, jak i snu, kiedy to zdolności rozumowania są całkowicie wyciszone, a podatność na sugestię się zwiększa. Ponieważ dzieci nie budzą się łatwo, gdy się do nich mówi, powstaje doskonała okazja do leczenia poprzez sugestię – co, jak pokazuje doświadczenie, jest równie skuteczne w naturalnym śnie jak w stanie hipnotycznym.

W czerwcu 1897 roku rozpocząłem leczenie mojego małego synka, który miał dwa i pół roku, z powodu nietrzymania moczu – zarówno dziennego, jak i nocnego. Jak klimat Oregonu, tak i on był nieustannie mokry. Pierwsze sugestie, podawane tuż po zaśnięciu, przyniosły natychmiastowy efekt, i po raz pierwszy przespał spokojnie noc. Dobre skutki utrzymały się przez kolejny dzień i noc, ale trzeciej nocy nastąpił nawrót – spowodowany tym, że był długo na nogach. Później nie było już żadnych trudności.

Sporadyczne nawroty zdarzały się w dużych odstępach czasu, ale zawsze były skutkiem jakiegoś emocjonującego zdarzenia. Sugestie wypowiadane były cicho, informując go najpierw, że to tata do niego mówi i że nie powinien się budzić, że śpi spokojnie i nie obudzi się, gdy tata będzie mówił. Następnie podawano konkretne sugestie, że nie zmoczy łóżka i że zawsze obudzi się i poprosi mamę, gdy będzie chciał się załatwić. Dawano mu też wskazówki dotyczące zachowania w ciągu dnia, a terapię kończono sugestią, by spał spokojnie przez całą noc.

Po kilku dniach zaczął budzić się zawsze o godzinie 10.00 i wołał mamę, aby zabrała go do toalety.


Napisane w czerwcu 1898 r.

Kilka miesięcy później chłopiec zaczął się jąkać, ale ten początkowy nawyk został szybko powstrzymany dzięki sugestii.

Pozostał jeszcze jeden nawyk do skorygowania – ssanie kciuka. Nawyku tego nabrał, gdy miał zaledwie kilka miesięcy i sięgał po kciuk zawsze wtedy, gdy jego uwaga nie była niczym zajęta – szczególnie przed zaśnięciem.

Sporadyczne sugestie pomogły mu ograniczyć ten nawyk w ciągu dnia, ale upierał się, że nie potrafi zasnąć bez ssania kciuka. W dniu jego trzecich urodzin postanowiłem podejść do sprawy poważnie i zastosowałem serię intensywnych sugestii – mówiłem mu, że staje się dużym chłopcem, że nie lubi już ssać kciuka, że potrafi zasnąć bez tego i, co najważniejsze, że kciuk nie smakuje już dobrze. Ostatnią sugestię wzmocniłem, smarując kciuk roztworem o kwaśnym smaku raz lub dwa razy. Po trzeciej nocy terapia zakończyła się pełnym sukcesem.

Około tygodnia później nastąpił niewielki nawrót – zauważyłem, że był półprzytomny po przebudzeniu – ale kilka kolejnych sugestii wyeliminowało problem. Od tamtej pory nie przejawiał już skłonności do ssania kciuka o żadnej porze.

Sugestia podczas snu jawi się jako cenne narzędzie wychowawcze dla dzieci, i jestem przekonany, że wszelkie skłonności mogą być w ten sposób rozwijane lub eliminowane.

To temat, który powinien być znany każdemu ojcu i matce w kraju.

W. Xavier Sudduth, M.A., M.D., to lekarz, który przeprowadził szczegółowe badania z zakresu psychologii i opublikował wiele prac dotyczących związku między umysłem a ciałem. Zapytany o wartość edukacji podczas naturalnego snu, dr Sudduth powiedział:

„Od kilku lat testuję tę metodę i stwierdzam, że sugestie podawane przez matkę lub pielęgniarkę choremu dziecku podczas snu były bardzo skuteczne jako uzupełnienie tradycyjnych leków w przywracaniu zdrowia. W jednym przypadku pielęgniarka regularnie podawała sugestie i udało się wyeliminować uciążliwy nawyk moczenia nocnego, z którego cierpiało tak wiele dzieci. Jednak szczególnie w korygowaniu nawyków takich jak złe zachowanie czy nieposłuszeństwo u dzieci – sugestia podczas snu powinna być stosowana przez rodziców lub opiekunów. To nadal słabo zbadane pole, ale jego znaczenia nie można przecenić. Naturalny sen nie jest stanem nieczułości na bodźce zewnętrzne. To raczej szczególna forma uwagi. Śpiący słyszy, ale nie reaguje. Wprowadzenie pomysłów do jego świadomości, które pozostawią trwałe wrażenie – zarówno w podświadomym, jak i świadomym umyśle – nie jest trudne. Tak właśnie działa sugestia podczas naturalnego snu – tworzy głębokie wrażenie.”

„Nie stosowałem tej metody u dorosłych, ale pod moim kierunkiem rezultaty osiągane przez matki, które eliminowały złe nawyki u dzieci, są bardzo obiecujące.”

Zastosowanie tej metody leczenia uporu i złych nawyków u dzieci, a nawet poważniejszych zaburzeń psychicznych, zostało również poparte przez doktora Alberta H. Burra, M.D.:

„Najbardziej rozsądne jest przypuszczenie, że umysł może być podatny na sugestię podczas naturalnego snu” – powiedział dr Burr – „gdyż zewnętrzne sugestie nieustannie modyfikują i kształtują sny osoby śpiącej. Na przykład bicie zegara zostaje we śnie zinterpretowane jako dźwięk dzwonów kościelnych; niewygodna pozycja ciała skupia uwagę śpiącego na bólu, który z niej wynika, a wrażenie bólu w kończynie zostaje włączone do treści snu.

To są proste, codzienne zjawiska, które pokazują, że umysł śpiącego może być kształtowany zarówno od wewnątrz, jak i z zewnątrz. Od dłuższego czasu pracuję w tym kierunku i wierzę, że poprzez zasugerowanie konkretnego snu – na przykład osobie uzależnionej – można wywołać silne wrażenie, które zakorzeni w jego umyśle lęk i wstręt do alkoholu.

Na potwierdzenie tej możliwości przytoczę przypadek pacjenta, którego obecnie leczę z uzależnienia od morfiny przy pomocy sugestii sennej. Pacjent ten we śnie ujrzał ducha swojej matki stojącego przy jego łóżku, i wpływ tego snu był tak silny, że od tamtej pory nie tknął więcej morfiny.

Jeśli sen stworzony przez śpiącego może mieć tak ogromną siłę oddziaływania, to jak bardzo prawdopodobne jest, że sugestia podana przez inną osobę – pozostającą w relacji z daną osobą – będzie równie skuteczna? Wiedząc, że podczas snu możemy oddziaływać na ludzi szeptem i że ci ludzie z dużą dokładnością realizują zawartą w tym szeptem sugestię, możemy przyjąć, że senna sugestia ma realną, praktyczną wartość.”

źródło:  EDUCATION DURING NATURAL SLEEP By H. I. Howard, M.D.; SOMNOPATHY A METHOD OF HEALING DISEASE  BY SYDNEY FLOWER 1901.