EDISON, PRZEPYTANY WE ŚNIE,
ZDRADZA SEKRET SWOJEGO SUKCESU
Joseph Bibby
Warto zauważyć, że z punktu widzenia produktywności, młode ego żywi się głównie poprzez przywłaszczenie, a nie wnosi zbyt wiele w zamian w postaci pracy: jest raczej konsumentem niż producentem.
Na wyższym etapie rozwoju jednostki zaczynają produkować mniej więcej tyle, ile konsumują, i tacy są nasi zwykli pracownicy fizyczni.
Jednak jeszcze bardziej rozwinięte jednostki, które działają na wyższym i bardziej twórczym poziomie umysłowym, produkują znacznie więcej; należą do nich artyści, wynalazcy, administratorzy oraz ci, którzy poprzez zdolne zarządzanie kierują pracą w owocne pola produktywności.
Odpowiadają oni rodzicom w rodzinie – a wszyscy młodsi członkowie czerpią korzyści z ich pracy.
Jeszcze wyższą klasę stanowią ci, którzy mało uwagi poświęcają rzeczom materialnym, którzy zrozumieli, że człowiek jest żyjącą duszą, a nie tylko ciałem, i że życie duszy jest trwalsze i ważniejsze niż życie ciała. To oni objawiają najszlachetniejsze dary ducha; są to Wielcy Wieszczowie, Założyciele Religii, Nauczyciele Ludzkości.
Ci Starsi Bracia ludzkości mają głębszy wgląd i bardziej określoną wiedzę na temat praw rządzących ludzkim dobrobytem, a informacje, które przekazują, są równie cenne dla tych, którzy wspinają się ku górze z niższych poziomów rozwoju, jak wskazówki starszych dla młodszych w zwykłej rodzinie.
Zanim osiągniemy ten wysoki poziom rozwoju, widzimy, że dążenie do bogactwa materialnego jako celu samego w sobie nie jest godnym celem życia; że prawdziwym celem powinno być służenie innym, ponieważ taka postawa sprzyja dobru wspólnemu i wzmacnia wewnętrzną siłę jednostki, co jest celem ewolucyjnego ruchu ludzkości.
Jeśli część zysków z takich wysiłków przybiera formę bogactwa materialnego, to traktowane jest ono jako zarząd powierniczy i powinno być wykorzystywane do dalszej pracy twórczej lub przedsięwzięć, których celem jest dobrobyt ogólny.
Mówiąc o produktywności materialnej, warto zauważyć, że największa efektywność jest osiągana wtedy, gdy wyższe moce umysłu i ducha współdziałają z ciałem fizycznym.
nocna wizja
W związku z tym pozwolę sobie opowiedzieć o niedawnym doświadczeniu, jakie spotkało mnie w nocy.
Nie znam osobiście pana T. A. Edisona, amerykańskiego wynalazcy, ale pewnej nocy spotkaliśmy się we śnie, i — ponieważ w tej sferze nie potrzeba żadnych wstępów — natychmiast rozpoczęliśmy interesującą rozmowę, która częściowo dotyczyła właśnie omawianych tu kwestii.
Obaj uznaliśmy za oczywiste, że energia wydatkowana na poziomie umysłowym jest znacznie bardziej produktywna niż ta zużywana wyłącznie przez kanały fizyczne.
Wiedzieliśmy na przykład, że James Watt, obserwując czajnik swojej matki i zastanawiając się, jak parę wykorzystać w służbie człowiekowi, dokonał aktu wynalazczego, który przyniósł więcej komfortu i wygody niż wszyscy robotnicy fizyczni jego czasów razem wzięci.
Z takimi myślami zaczęliśmy rozmawiać o najlepszych warunkach do produkcji wyższego rodzaju, i tutaj słowa pana Edisona wydały się niezwykle jasne i wyraźne. Przybrały też formę przemowy — tak charakterystyczną dla amerykańskiego stylu wypowiedzi.
Powiedział:
„Możesz mi wierzyć — żaden postęp jakiegokolwiek rodzaju nie jest naprawdę pożyteczny, jeśli nie wynika z powolnych i uporządkowanych procesów wzrostu.
I według mojego doświadczenia, najlepszy stan dla oświecenia to ten, kiedy całkowicie uciszę moje ciało fizyczne, emocjonalne i mentalne, a potem nawiążę kontakt z wyższymi poziomami bytu poprzez moje duchowe ja.
Sekret intuicji — najpewniejszy przewodnik ku nowej wiedzy — jest osiągany, gdy zsynchronizujemy niższe ciała z duchowym i wprowadzimy je w harmonię.”
Byłem tak poruszony prawdą wyrażoną w tej krótkiej wypowiedzi, że nagle się obudziłem, i chociaż była dopiero trzecia nad ranem, wstałem i spisałem to przesłanie.
Nie chodzi jednak tylko o to, co ktoś mówi, ale o to, kim naprawdę jest, ponieważ to właśnie najbardziej wpływa na nasze myślenie — inspirację mentalną czerpiemy raczej z czyjejś obecności i wibracji niż ze słów. Tak też było w moim śnie z Edisonem.
Zainteresowałem się bardziej samym człowiekiem niż jego przemówieniem — głównie dlatego, że pan Edison jest znakomitym przykładem wysoce produktywnej jednostki społecznej – tzn. prawdopodobnie wniósł większy wkład w materialny dobrobyt ludzkości niż jakikolwiek inny żyjący człowiek. Dlatego jest on świetnym przykładem socjalisty — w duchu Nowego Socjalizmu.
Interesujące jest prześledzenie, jak w tym konkretnym przypadku działa ogólne prawo, które funkcjonuje wszędzie i — jak słońce — świeci zarówno dla sprawiedliwych, jak i niesprawiedliwych.
Edison urodził się w skromnych warunkach i rozpoczął swoją karierę jako gazeciarz na amerykańskich kolejach. Ale bez wątpienia przyniósł ze sobą z poprzedniego życia pewną skłonność do badań i odkrywania.
W każdym razie, wszyscy współcześni mu chłopcy roznoszący gazety mieli dokładnie takie same możliwości i warunki ekonomiczne — nie były one przecież specjalnie ułożone pod Edisona.
Różnicę w rezultatach można przypisać tylko temu, że pan Edison już wcześniej osiągnął pewien postęp w rozwoju wnikliwości umysłowej — bo przyszedł na świat już obdarzony tą zdolnością, którą potem rozwinął ogromnie dzięki właściwemu wykorzystaniu i wysiłkowi.
Przyjrzyjmy się tej postaci jeszcze dokładniej — bo wiele można się z niej nauczyć.
Pan Edison znany jest jako pracowity człowiek — kocha swoją pracę i poświęca jej cały swój czas; śpi zaledwie pięć lub sześć godzin i prowadzi prosty, oszczędny tryb życia.
Dlatego jest nie tylko jedną z najbardziej produktywnych jednostek społecznych w Stanach Zjednoczonych, ale także jedną z najmniejszych pod względem konsumpcji.
Nie będzie przesadą stwierdzenie, że uczynił więcej niż jakakolwiek inna żyjąca osoba, by podnieść ogólny poziom zatrudnienia i dobrobytu materialnego ludzi, wśród których się urodził; bardzo niewiele jest dziś ludzi na świecie, którzy nie zawdzięczają mu — bezpośrednio lub pośrednio — jakiegoś dodatkowego komfortu czy udogodnienia, z którego korzystają.
Naturalną reakcją na tę dobrą służbę było to, że wróciła do niego w postaci bogactwa materialnego, zgodnie z nieustannie działającym prawem akcji i reakcji. Nie jest jednak tak, że niszczy on majątek, którego był współtwórcą. To, co naprawdę się stało, to to, że powierzono mu zarządzanie ogromnym majątkiem społecznym – i moim zdaniem nie mógł się on znaleźć w rękach nikogo bardziej odpowiedniego do wykorzystania go w interesie publicznym.
Postęp ludzkości i sekret wzrostu
Wszelki postęp w ewolucji człowieka podlega podobnemu prawu — człowiek, który nabywa nową moc, np. w sztuce, muzyce, nauce czy technice, staje się źródłem siły i inspiracji dla wszystkich innych pracujących w tej samej dziedzinie; świat staje się bogatszy w sensie materialnym dzięki każdej mocy, jaką zyskują jego indywidualni członkowie.
Z tego właśnie powodu prawdziwy socjalista powinien nieustannie dążyć do zwiększania własnej efektywności, ponieważ doskonaląc siebie jako jednostki społeczne, najlepiej służymy wspólnemu dobru.
Prawda o zwykłych procesach wzrostu znana jest wszystkim — wystarczy spojrzeć na Królestwo Natury. Ale to, co mój senno-przyjacielski rozmówca chciał mi uświadomić, to fakt, że w ludzkim życiu możliwy jest rozwój tylko krok po kroku — od jednego punktu do drugiego małymi etapami.
Drogą do osiągnięcia celu jest cierpliwe i wierne wykonywanie obowiązków, które są najbliżej nas, dzięki czemu stopniowo przygotowujemy się do wyższej i lepszej pracy.
Warunki skutecznej pracy i natura człowieka
Spostrzeżenia, jakie przekazał mi na temat warunków skutecznej pracy, również są bardzo interesujące.
Ludzkie ego posiada bardzo złożony zestaw narzędzi świadomości, przez które się wyraża.
Okultyści mówią, że człowiek posiada więcej ciał, niż jest tego świadomy; że ma ciało fizyczne, przez które kontaktuje się z materią fizyczną; ma też ciało emocjonalne, które odnosi się do świata emocji; a także ciało mentalne i duchowe.
Zharmonizowane i współbrzmiące relacje między tymi wszystkimi elementami muszą zostać ustanowione, zanim Jaźń będzie mogła skoncentrować całą swoją energię w jednym punkcie — i w ten sposób osiągnąć najlepsze rezultaty.
Z „The New Socialism”
źródło: Edison, Interviewed in a Dream, Tells the Secret of His Success by Joseph Bibby; Mastery – A MONTHLY MAGAZINE DEVOTED TO THE LIVING OF THE NEW LIFE. London August – October, 1915.