arthur B. Hartley
Wyedukowani spirytyści – jak sądzę – instynktownie czują, że są w taki czy inny sposób chronieni. Wiedzą, że przewodnicy duchowi i pomocnicy są zawsze dostępni, aby im pomóc i poprowadzić ich, gdy pojawi się potrzeba i gdy poproszą o pomoc. Wyedukowani spirytyści wiedzą, że ich modlitwy zawsze zostają wysłuchane – prędzej czy później – więc naturalnie czują, że gdy o nią proszą, nadejdzie także ochrona.
Tak, ochrona jest dostępna – to pewne.
Ale proszenie o nią jest bardzo ważne.
Wielu z nas miało zaszczyt nawiązać kontakt z grupą Nauczycieli Duchowych znaną jako Grupa Imperatora (Imperator Group), którzy posługują się pastorem (Rev.) Grace Gause jako medium – kanałem, przez który mogą do nas mówić. Ci mędrcy ze świata Niebios obejmują oczywiście Staintona Moses’a, jednego z najwybitniejszych mediów ubiegłego stulecia; to właśnie dzięki jego mediumizmowi Imperator umożliwił powstanie wspaniałej książki „Spirit Teachings” („Nauki duchowe”). Rector, drugi po Imperatorze, również przychodzi i z nami rozmawia; Doctor, Nauczyciel – kolejny, który był blisko Imperatora w czasie jego współpracy ze Staintonem Moses’em i przekazywania wspaniałych nauk składających się na treść „Spirit Teachings” – również czasami dzieli się z nami swoimi mądrymi słowami. Dość niedawni przybysze do świata Ducha, tacy jak dr Hyslop, były profesor logiki na Uniwersytecie Columbia i szef Hyslop Psychical Research Society, oraz Brown Landone, słynny uzdrowiciel i pisarz, a także wielu innych, odzywają się do nas okresowo.
Te słowa Imperatora, ukazujące jego wywyższony status w świecie Niebios, są powodem, dla którego czujemy, że jego wypowiedzi są tak ważne:
„Ja, Imperator Servus Dei, jestem zwierzchnikiem zastępu czterdziestu dziewięciu duchów – duchem przewodzącym i kontrolującym, pod którego przewodnictwem i kierunkiem pozostali pracują.
Przyszedłem z siódmej sfery, aby wypełniać wolę Wszechmogącego; a kiedy moja praca zostanie ukończona, powrócę do tych sfer szczęśliwości, z których nikt już nie wraca ponownie na ziemię. Lecz nie nastąpi to, dopóki dzieło medium na ziemi nie zostanie zakończone, a jego misja na ziemi nie zostanie wymieniona na szerszą – w sferach.”
Ci uświadomieni Duchowie nieustannie sugerują, abyśmy prosili o ochronę przez cały czas; abyśmy wyrobili w sobie nawyk otaczania się ochronną mocą Boga, która jest dostępna dla każdego z nas i powinna być wykorzystywana.
Jeden z nauczycieli zasugerował, by używać sformułowania: „Otaczam się białym światłem Chrystusa, przez które nic negatywnego nie może przeniknąć i w którym wszystko jest ożywiane przez Chrystusa.” Zapytani, co mają na myśli mówiąc „Chrystus”, odpowiedzieli, że „Chrystus” oznacza działanie Boga. Możemy więc powiedzieć, że otaczamy się białym światłem Boga; albo białym światłem Nieskończonej Inteligencji, białym światłem Wiecznej Prawdy – lub czymś w tym rodzaju. Nie tyle liczą się same słowa, których używamy, ile nasza świadomość skuteczności tej praktyki. Ci z nas, którzy podążali za tymi wskazówkami, mogą zaświadczyć o jej efektywności.
To, że proszenie o ochronę powinno być wykonywane dość często, wydaje się pożądane, ponieważ tę ochronę mogą przerwać nasze napady złości, emocjonalne rozstrojenie, niemiłe słowa, negatywne, destrukcyjne myślenie – albo sytuacje, gdy nie „zachowujemy równego umysłu”, jak sugeruje Andrew Jackson Davis. Dlatego byłoby wskazane, abyśmy wyrobili w sobie nawyk chronienia siebie, domu i bliskich jako pierwszej czynności rano; chronienia siebie i samochodu, gdy jesteśmy w trasie, oraz wtedy, gdy zostawiamy go gdzieś zaparkowanego lub w nocy w garażu. Innymi słowy, ciągłe proszenie o ochronę utrzymuje nas blisko naszych duchowych przyjaciół „po tamtej stronie” i sprawia, że bardziej skłaniamy się ku staraniom, by „zachować równy umysł”.
W tym miejscu przychodzi na myśl następująca uwaga Imperatora z książki Staintona Moses’a. Cytujemy:
„Bóstwo działa poprzez prawa ogólne. Modlitwa jest dobra, ponieważ dzięki niej człowiek porusza siły, które oddziałują na tych, przez których działa Bóg. Dobrze jest, abyśmy wszyscy się modlili. Twarda, bezmodlitewna dusza nie może zostać dosięgnięta przez anielskich posłańców, których zawsze przyciąga dusza modląca się.”
(Ciąg dalszy na następnej stronie)
9
Nasi przyjaciele „po tamtej stronie” uważają za bardzo pożądane i pomocne, abyśmy otaczali się tym wspaniałym Białym Światłem, kiedy kładziemy się spać – ponieważ chroni nas ono przed niepożądanymi odwiedzinami w nocy. Prośba o to, abyśmy zostali oczyszczeni i uświęceni, rzeczywiście czyni to w atmosferze wokół i w pobliżu ciebie, tak że osoby wchodzące do twojego domu komentują spokojne odczucie, które ich otacza.
Ten stały kontakt z duchowymi pomocnikami zdaje się otwierać drzwi dla coraz większej pomocy. Zauważamy, że gdy witamy nowy dzień, jesteśmy poruszeni, aby powiedzieć: „Dziękuję Ci, Boże, za ten nowy dzień i nowe możliwości.” Potem pojawia się kolejna myśl: „Dziękuję Ci, Boże, za to wspaniałe prowadzenie.” Im częściej kontaktujemy się z naszymi duchowymi przyjaciółmi, tym więcej mają oni okazji rozpoznawać nasze potrzeby i inspirować nas, abyśmy prosili o przewodnictwo oraz pomoc w naszych codziennych działaniach.
Jest naszym Boskim prawem cieszyć się doskonałym zdrowiem, obfitością oraz spokojnym i szczęśliwym życiem – a ich zadaniem jest pomagać nam osiągnąć właśnie to. Im bardziej witamy ich prowadzenie, tym bardziej mogą nas inspirować w drodze do tego celu.
Ludzi, którzy bez trudu odróżniają mężczyzn od chłopców, nazywa się kobietami.
źródło: SPIRITUAL PROTECTION; The Summit of Spiritual Understanding – November 1973.