Wiersz – Sen

„Gdy Buddhi zostaje pochłonięte przez Adżnianę — niewiedzę, czyli aktywność w materii — wówczas mówi się o zachodzie, śnie.
Gdy Buddhi znajduje się w pełnym rozkwicie, mówi się o stanie Dźagrat — czuwaniu.
W tym wszechświecie ziemska egzystencja, będąca jedynie snem smutku, nie jest niczym innym jak długim snem, najdłuższym panowaniem fantazji”.
Varāha Upaniszada

Lazurowa kopuła złotego, bezchmurnego południa
Wypełniona była dźwiękiem weselnych dzwonów i wonią kwiatów,
Gdy od ołtarza prowadziłam moją oblubienicę,
By schronić ją w prastarym domu mojego ojca. Czytaj dalej