Siedem Minut w Wieczności

Wyższe Istoty Musiały Powiedzieć:

„Siedem Minut w Wieczności”

To nie to, co widzisz swoimi fizycznymi zmysłami — lecz to, co w istocie istnieje.


„TWOJE CZĘSTE pytania o to, jak świat fizyczny ma się do wyższych, subtelnych wymiarów bardziej złożonej egzystencji, wydają się nam absurdalne z następującego powodu:

Jesteśmy dodatkiem do tego, czym jesteś ty, lub wzmocnieniem tej Rzeczywistości, która stoi po twojej stronie!

Działamy w sferach obcych twoim, a jednak przenikających twoją! Jesteście dla nas tak samo realni, jak my jesteśmy realni dla samych siebie, lecz w dodatku możemy widzieć dalej i więcej. Osiągamy pełną harmonię, podczas gdy wy często przeżywacie dysonanse życia.

Znamy sposób odwiedzania obcych miejsc poprzez korzystanie z waszych środków transportu i podróżując wraz z wami — lub, przeciwnie, udając się samą Myślą. Żyjemy i poruszamy się w świecie subtelnym, przenikającym wasz świat, niezakłóconym waszymi podróżami tam i z powrotem.

Na przykład tramwaj może przejechać przez nas, nie czyniąc nam krzywdy, choć wy wiecie, że przejechał przez waszą fizyczną przestrzeń.
„Przechodzimy przez jego cząstki grubej materii”.

Wykonujemy podróże tak jak wy, do licznych miejsc, a w niektórych — przypuszczam — nie mamy żadnego interesu. Ale zawsze czynimy to w duchu służby, a to czyni z tego nasz obowiązek.


„TERAZ ZAPYTAŁEŚ nas wprost o swoje doświadczenie poza ciałem i o dokładną lokalizację miejsca, w którym nas widziałeś i z nami rozmawiałeś.

Przede wszystkim, nie było to miejsce odpowiadające twojemu bungalowowi w Kalifornii. Było to miejsce przylegające do twojej ziemskiej sfery, ale nie takie, które sam mógłbyś zbudować. Wiesz doskonale, że tamtej nocy przemieszczałeś się między dwoma stanami świadomości.

Gdy byłeś po naszej Stronie, chodziłeś tam i z powrotem bez celu, sporządzając notatki i komentarze dotyczące rzeczywistości tego, co widziałeś.

Nie miałeś jeszcze prawdziwego poczucia Rzeczywistości — choć możesz uważać, że miałeś — ponieważ twoja nić życia wciąż była przywiązana do ciała. Doświadczenie wydawało ci się wyraźne, ponieważ twój umysł był z nami w tym, co można nazwać „formą ektoplazmatyczną”.

Już ci wyjaśnialiśmy, że tamtej nocy wyglądałeś jak eteryczna istota lub widmowa postać, podobna do tego, co niekiedy ukazuje się wam w waszym świecie jako Duchy lub Zjawy. W pewnym sensie mogliśmy niemal przenikać cię, choć muszę dodać, że byłeś jednym z najbardziej zdumionych ludzi, jakich mieliśmy okazję odwiedzić — przez szczególny przywilej!”

Wędrowałeś tam, nazywając ludzi nieprawidłowymi imionami, nie całkiem rozpoznając ich w ich subtelnych formach, zadając pytania, na które niektórzy z nas odpowiadali, a inni nie. Ogólnie zachowywałeś się jak jedna z najzabawniejszych ziemskich dusz, które kiedykolwiek opuściły swoje fizyczne powłoki i domagały się wyjaśnienia wszechświata przedstawionego na „pocztówce z Czasu”.


„Ale gdybyś naprawdę wyszedł ze swojego fizycznego ciała po śmierci, widziałbyś nas jako równych sobie — i siebie jako jednego z nas, zapatrzonego w to, kim naprawdę jesteś: duszę mistrzowską we własnym kręgu, która dokonała zstąpienia w ciało, aby pouczyć ziemię o znaczeniu cyklu objawienia.”

Jesteś jedną z najstarszych dusz objawiających się na dowolnej płaszczyźnie w ramach naszej kosmicznej wiedzy. Zająłeś miejsce proporcjonalne do swojej roli w Rzeczywistości Kosmicznej i powinieneś o tym pamiętać.


„TWOJA GRUPA pragnęła, abyś posiadł wiedzę o własnej tożsamości kosmicznej, abyś mógł opowiedzieć innym w ciele o rzeczywistości świata subtelnego. Chcieliśmy, byś wiedział, że byliśmy z tobą w twojej posłudze interpretacyjnej na ziemi.

Daliśmy ci to doświadczenie, aby delikatnie otworzyć twoją świadomość — abyś mógł nauczać ludzi znaczenia ich duchowych przebudzeń. Wiele razy przemawialiśmy do ciebie od tamtej pory, aby wypełnić twój umysł ziemski kosmicznymi faktami potrzebnymi do mądrego prowadzenia tej misji.”

Nie masz prawdziwej koncepcji, gdy twoje fizyczne ciało żyje i nie zebrałeś jeszcze esencji, które natychmiast otaczają duszę kogoś, kto jest u nas na stałe.

Nie możesz odejść i zostać tu bez boskiego dekretu podobnego do Wskrzeszenia Łazarza. Tylko dlatego zostałeś sprowadzony „na chwilę” między drugą a czwartą rano, aby otrzymać instrukcję jako poszukiwacz, pisarz i nauczyciel. Pozostałeś w tym miejscu wystarczająco długo, aby uchwycić coś z jego realizmu.

Powróciłeś do ciała aby utrzymać je przy życiu!


„Twoje życie to ciągłe oscylowanie między wieloma płaszczyznami. Ale nigdy nie posiadałeś rzeczywistego odczucia całkowitego oddzielenia od fizycznego ciała — poza tamtą nocą.

Brakowało ci tego dopełnienia, ponieważ twoje ziemskie obowiązki i duchowa posługa wielu ludziom były konieczne.”


„ZAPISZ SOBIE również to: wiele razy wznosiłeś się na wyższe płaszczyzny ducha niż ta, na której byłeś tamtej nocy w Kalifornii. Istnieją takie płaszczyzny, gdzie nie jest potrzebna żadna instrukcja — ponieważ sama dusza otrzymuje ją do momentu, aż instrukcja staje się samą istotą.”


„Wielokrotnie powiedziano ci, że twoją misją na ziemi jest obejmowanie szerszych obszarów nauki o świecie subtelnym, istniejącym w i wokół świata fizycznego.

Powiedz ludziom, że twoją misją jest wyprowadzić ich z błędów, błędnych przekonań i lęków. Powiedz im, że gdy wykonasz to zadanie, zostaniesz powołany do jeszcze większej manifestacji wysiłku subtelnego.”

Nie mów zbyt wiele o swojej przeszłej pracy — lecz o jej znaczeniu: że twoje osiągnięcia sprawiły, iż ta obecna objawiona nauka mogła nastąpić teraz.

Każdy człowiek odkryje to sam, gdy nadejdzie jego czas. Kim był w poprzednich cyklach, nie ma większego znaczenia. Nikt nie uwierzyłby ci teraz — tak jak nie wierzono Mistrzowi, gdy mówił, że jest Synem Jahwe.


„BĄDŹMY SZCZERZY: będziesz musiał znosić wiele nieprzyjemnych okoliczności podczas swojej obecnej drogi życiowej.

Ludzie będą cię atakować za twoje słowa. Złośliwe wpływy będą próbowały umniejszać twoje znaczenie i znaczenie twoich współpracowników, starając się cię ośmieszyć, zniesławić i zniekształcić twoje przesłanie.

Traktuj wszystkich jak przestraszone dzieci. Powiedz im, że Wielki Nauczyciel chętnie ich poprowadzi, jeśli tylko zechcą zaczekać na Jego dosłowny Głos przemawiający w ich myślach.

„Powiedz im, aby skupili się na Nim w swoich myślach — a zobaczą, co się wydarzy!”

Na tym kończymy!”

Tak więc perspektywa z „Drugiej Strony” dotycząca „Moich Siedmiu Minut w Wieczności” powinna być przyjęta za tyle, ile jest warta.

źródło: Higher Life Had to Say “Seven Minutes in Eternity”;  The New LIBERATOR – November 7, 1931