Psychiczne Radio

Psychiczne Radio
Czy postęp cywilizacji rozwija nowe lub uśpione zdolności psychiczne człowieka?
Autor: Royle Thurston

Szef Radia w Departamencie Handlu w Waszyngtonie donosi o nowej fazie badań, z którą zmaga się najlepiej jak potrafi, a która zarazem wprawia go w zdumienie i zakłopotanie swoją naukową niezwykłością. Szczerze mówiąc, większość dziwnych listów, które otrzymuje, uznaje za niegodne swojej uwagi, lecz kilka z nich wymagało jednak zbadania i doprowadziło do konsultacji i próby rozwiązania zagadki.

Listy te donoszą o rozwijającej się u niektórych osób zdolności działania umysłu lub świadomości – trafnie nazwanej psychicznym odbiorem radiowym. Choć ta korespondencja może być nowa dla urzędników państwowych i chociaż nie ma jeszcze formalnego miejsca w żadnym biurze w Waszyngtonie, to same zjawiska nie są nowe.

Takie doświadczenia były wcześniej zgłaszane zarówno rządowi, jak i redakcjom wielu czasopism radiowych, które trafiały do autora co najmniej piętnaście lub dwadzieścia lat temu, kiedy radio było nowinką technologiczną, a używanie „przewodów” stawało się popularne. Osoby związane z radiem, entuzjaści i inżynierowie, którzy uczestniczyli we wczesnych sesjach Ligi Radiowej Ameryki przed rozpoczęciem masowych transmisji muzyki i mowy, zgłaszali dziwne impulsy i odczucia psychiczne, które dziś opisywalibyśmy jako doświadczenia o charakterze psychologicznym lub parapsychologicznym.

Opowiadano np. o kobietach, które „pukały w klawisze” przez wiele godzin, wysyłając wiadomości alfabetem Morse’a, słuchając sygnałów i spędzając noce na nasłuchiwaniu słabych wiadomości odległych o setki kilometrów. Często kończyło się to nagłym uczuciem, że należy odejść od klucza telegraficznego, by znaleźć odpowiedź leżącą w innej części domu, gdzie czekał odbiornik radiowy – już z wiadomością, jakby wysłaną bezpośrednio do ich świadomości.

Niektórzy twierdzili, że potrafią odbierać takie „przekazy” o dowolnej porze – podczas spacerów, jazdy autem, w pracy, a nawet podczas snu. Mózg był odbiornikiem – czystym i otwartym – zdolnym odbierać sygnały bez pośrednictwa urządzeń.

Wielu uznało te doświadczenia za dziwne, trudne do wyjaśnienia i niemożliwe do zbadania. Jednak dla niektórych były one wyjątkowo wyraźne i niemal fizyczne – jakby słowa lub myśli rzeczywiście były przesyłane przez przestrzeń do odbiorcy.

Był pewien młody chłopak o imieniu „Hal” Smith z Brooklynu w stanie Nowy Jork, który miał stary nadajnik z cewką Ruhmkorffa, kondensatorami i iskrą, dzięki którym podniósł częstotliwość nadawania do pięknego, muzycznego tonu. Wszyscy wiedzieli, że kiedy „Hal” był na falach – słychać to było wyraźnie. Mówiono: „Hal jest w eterze”.

Pewnego dnia Hal wypłynął z ojcem w rejs statkiem po porcie w Nowym Jorku i musiał oddać kontrolę nad swoim zestawem radiowym matce. W tym czasie nie miał ze sobą ani odbiornika, ani nadajnika. Nagle jego matka zasłabła i straciła przytomność. Ostatnim gestem było wysłanie przez nią sygnału alarmowego – „zadzwoń do Hala!”. Jednak Hal „usłyszał” ten przekaz psychicznie, z taką siłą, że niemal fizycznie poczuł, jakby iskra jego nadajnika znów została uruchomiona.

Kilku innych świadków twierdziło, że w tym samym czasie usłyszało identyczny sygnał, a potem faktycznie usłyszeli na falach charakterystyczne nuty jego nadajnika.

Jak Hal mógł usłyszeć wezwanie swojej matki?

Jedna ze szkół okultystycznych twierdzi, że matka „przesłała” mu swoją wiadomość mentalnie, a on odebrał ją w stanie receptywnej świadomości. W ten sposób jego świadomość przetransmitowała przekaz do jego umysłu, tak jak znane są przypadki telepatii i inne podobne zjawiska.

Inna teoria głosi, że był to impuls boski przekazywany przez „Aniołów Przestrzeni”.

Materialiści wyjaśnią to jako przypadek.

Ja natomiast sugeruję bardziej ogólną teorię: im bardziej korzystamy z dowolnych funkcji ciała czy świadomości, tym bardziej się one rozwijają. Ciało i umysł nie mają już tych samych ograniczeń, co dawniej. Rozwijają się nowe zmysły, które wcześniej były niepotrzebne – teraz się budzą.

Niektóre przypadki telepatii czy psychicznego odbioru to po prostu rezultaty takich właśnie zmian. Gdy człowiek skupia się dłużej na odbiorze (zarówno fal radiowych, jak i myśli), zanurza się głębiej w wewnętrzne przeżycia, tracąc kontakt ze światem zewnętrznym i stając się bardziej wrażliwy na wszelkie bodźce.

Fale radiowe przechodzą przez eter inaczej niż światło, ale także są falami wibracji. Nasze ciała są stworzone do odbierania wysokich częstotliwości, ale tłumaczą je na niższe, zrozumiałe dla naszych zmysłów.

Niektóre zwierzęta widzą zakres światła, którego my nie widzimy. Niektóre słyszą dźwięki poza naszym zakresem słyszenia. Podobnie człowiek może rozwinąć nowe zdolności – także w dziedzinie słyszenia.

Być może zatem w przyszłości nasze zmysły przystosują się do nowego zakresu fal i wibracji. Już dziś widzimy ludzi, którzy są nadzwyczaj wrażliwi na dźwięki lub mają wyczucie myśli i obecności innych.

Ewolucja duchowa i biologiczna może prowadzić nas w kierunku świadomości „radio-psychicznej”, która jest bardziej precyzyjna niż jakiekolwiek urządzenie elektroniczne.

źródło: Psychic Radio; THE MYSTIC TRIANGLE Jun 1925.