Najbardziej tajemniczy dialog, jaki kiedykolwiek napisano
(Uwaga redaktora: To rzeczywiście osobliwy dialog, który wywołał większe zainteresowanie niż jakikolwiek podobny tekst literatury ezoterycznej. Jest to rozmowa prowadzona przez neofitę z samym sobą – a dokładniej z własnym odbiciem w lustrze, pod wpływem sugestii hipnotycznej. W eksperymentach prowadzonych przez mistyczne instytucje, adept siadał przed lustrem, w ciemnym pomieszczeniu, i obserwował zmianę własnego odbicia w określonych momentach, kiedy – jak się mówi – pojawiał się obraz „Kosmicznej Duszy”, czyli Wyższego Ja. W Anglii poemat ten nazwano „najwspanialszym poematem stulecia”).
Dusza Neofity mówi:
„Mistyczne Świece, niechaj światło twe na mnie spłynie,
Ty wyjaśniasz tajemnicę mego istnienia;
To przez twe płomienie łaskawe wzywam Cię,
Bo pochodzę z ognia, co nigdy nie gaśnie!
Płomienie, co oświecają – świecą promiennie i jasno,
W nich widzę, jak sam pochodzę z twego światła czystego;
O, nieśmiertelna duszo Kosmicznej Przestrzeni,
Z Wiecznej Dni Eterycznych me ścieżki prowadzą,
I proszę Kosmiczną Duszę, by przemówiła,
Do jaźni, co tak pokornie o to błaga!”
Kosmiczna Dusza odpowiada z przestrzeni:
„Lśniący wzorze mocy Kosmicznej,
Z mojej czystej istoty, najdoskonalszy kwiecie –
Wzniosła duszo, twe powołanie znam!
Gdy u stóp moich odkrywasz sekrety mądrości,
Moja sprawiedliwość krąży po całej ziemi,
Niosąc me światło poprzez ciemności kłamstwa,
Przez ciebie samą objawia się majestat mego panowania.”
Dusza Neofity odpowiada:
„Ty, co żywiołom dajesz swe nakazy,
Prawu wiecznemu – Twojej nieskończonej harmonii,
Nie twoim są fundamenty Bogów, by je dzielić;
Nie człowiek, lecz Boski Umysł – sam, niepodzielny –
Wyłączny posłaniec Mądrości – posiada światło.
Promienie z najwyższego źródła świecą jasno,
Ich blask rozprasza ciemność –
A Bóg w człowieku rządzi wszechświatem!”
Neofita ponownie mówi:
„Czy człowiek to Bóg? Cóż to za podstęp okrutny?
Oto bóstwo pojawia się w słabości odziane,
Koroną hańby uhonorowane – to jego zapłata?
Czyż nie był królem, lecz wygnanym niewolnikiem,
Wypędzonym z Sali Niebios?
Zamilkły harfy harmonii – nie słychać już pieśni!”
Kosmiczna Dusza odpowiada:
„Nad całym życiem, które raz prawem zostało ustanowione,
Pokój roztacza swe skrzydła pod moim spojrzeniem;
Wy, niewolnicy, co zewnętrzne Ja ujarzmiliście,
Pokój znajdziecie, gdy zaniechacie błagania –
Bo z moich fal życie czerpiecie, słysząc mój głos.”
I zstąpiłem, a ziemia radowała się owocem:
„Co może pustynię uczynić radosną?
Czyż łzy nie mogą obmyć duszy z goryczy?”
„Tylko mnie należy się ten ból wieczny,
Dla mnie krwawi serce ludzkości,
Moją mocą zerwałem więzy prawa,
Fałszywe wojska, a przeciw mnie ramię mojej duszy!”
„W mej miłości odrzuconej, wyzwoliłem ich,
Wywołałem wojny, które rozpętały śmierć i rozpacz –
A ci, którzy służą tylko w strachu, są niewolnikami,
Śmierć ich owocem, a życie poświęceniem dla służby!”
Neofita odpowiada:
„Wieczny Boże, oto rasa człowieka bezradna!
Dlaczego Twój obraz i Słowo przeminęły?
Powiedz, czy twoje syny przyniosły ci hańbę,
Że nie mogą powstać w Twojej cnocie?
Czy zatarte zostało Twoje najświętsze Imię,
Najwyższy ideał – Ojca, Matki – zaginął?
A imię dziecka, którego mocą wszystko przekazywano,
Czy zostało wymazane i unicestwione?”
„Czy widzisz miejsce odpoczynku,
Między cyklami błogosławionych inkarnacji?
Och, kiedy dusza znajdzie dom pokoju?
Uczona Miłość niechaj wiecznie panuje!
Bezgraniczne miłosierdzie, nieujarzmione i czyste,
Niechaj obejmie duszę nieśmiertelną,
Która niegdyś stąpała w ogrodzie łaski.”
„Kiedy znów poczuje ona dotyk Twojej mocy,
Wtedy podniesie się oczy mojej duszy ku Tobie,
I me usta wyszepczą psalm błogosławieństwa –
Bo inne moce mnie zawiodły – ucz mnie Lekcji Nieba i Piekła!”
Kosmiczna Dusza odpowiada:
„Siły wulkaniczne, w głębi ziemi uwięzione,
Przez skały i potoki długo uśpione,
Wreszcie wybuchają – łamią skorupę ziemi,
Bo oto, O Czasie, Twój moment nadszedł!
Ciągły napór zmusza Ziemię do tętna:
Pęka skorupa, a prawda przynosi zbawienie!
Oto dusze, co się obudziły, śpiewają pieśń wolności,
Wybawione z dawnych łańcuchów – nareszcie wolne!”
„Gdy błyskawica jaśnieje, a grzmot rozbrzmiewa,
Ziemia drży – bo się objawia prawda!
Tak dzieje się z duszą:
Symbol świetlisty się zbliża –
Ja sam, z wysokości gwiazd, go posłałem!”
Neofita odpowiada:
„To Ty, co śmiałeś się zniżyć światło niebios,
I rzucić je w dół, gdzie ziemia się trzęsie!
Z błyskiem spadasz ku ziemi –
I drżeniem wstrząsasz sercem materii!”
„Człowiek w swej niewiedzy i zmysłowym pożądaniu,
Wszystkie inne nauki są jedynie marą;
Niech Natura przestanie walczyć ze sobą,
Niech pokaże swój pokój i ścieżkę gwiazd.”
„Do większej harmonii dostosowany, człowiek się wzniesie,
Ziemia stanie się tronem, a gwiazdy jego koroną.”
„Nowe imperium światła się narodzi,
Królestwo duchowe powróci,
A Różokrzyż przywróci jego dawną wspaniałość,
Ja zaś nazwę siebie Mistrzem tej Świątyni!”
Neofita kończy:
„Ten głos mnie odnowił! Anioły wolne od grzechu,
Wysłannicy Boga, którzy służą Jego pragnieniom,
Podzielają moje świadectwo!
Nie z powodu zazdrości czy nienawiści,
Lecz z powodu mojej mądrości i wierności –
By usprawiedliwić ducha człowieka wobec Boga!”
„By mieć odwagę – nie tylko siłę –
By źródło prawdy nie było więcej ukryte,
Lecz świeciło jasno w świątyni duszy,
Gdzie wewnętrzne lustro objawia boski obraz!”
„Och, jeśli taka dusza podzielona tu na ziemi,
Czasem ku ziemskim sprawom się zwraca,
Czy nie może połączyć mocy z mocą,
I znaleźć siebie w Jaźni – Kosmicznej?”
„Święta i niebiańska Prawdo! Twój głos słyszę,
Światło jest zwycięstwem – jego korona się wznosi!
Przez łagodne światło i promienie Różokrzyża,
Rozświetlasz ciemność i oddzielasz zgniłe odpady!
Złoty Świt słyszy moje modlitwy,
A kiedy zamykam oczy – widzę wewnętrzne światło.”
„Ich promienie boskie przemieniają zmysły,
Przez zmysł wzroku przenika święte światło,
Och, Boska Istoto, oddziel ciemność od zmysłów,
Daj, by moje oczy ujrzały Twą twarz,
Gdyż przez ten obraz moja dusza zostaje uwolniona,
I przez światło tego światła zdobywam wieczność!”
Zakończenie:
„A oto język łaski się rozbrzmiewa,
O, Święta Jedyność Kosmicznej Przestrzeni!
Dopóki nieświadomy nie odczuje Twego dotyku,
Nie będzie wiedział, czym jestem – ani dlaczego.”
„Bo ja nie jestem ciałem, lecz duszą,
I jestem nie ja, lecz To, co mną mówi:
To Dusza przemówi przez JA w środku –
Z Tym, co zna tylko czyste JA.”
„Wraz z Bogiem i z Kosmiczną Duszą staję się jednym,
Na Skrzydłach Światła i Złotego Krzyża.”
„Oto koniec, który jest początkiem –
Trójkąt Jaźni się zamyka,
I wiedza, która powstała w ciszy, umiera –
By wznieść się na nowo – z Kosmicznej Harmonii.”
źródło: The Most Mysterious Dialogue Ever Written; THE MYSTIC TRIANGLE – May 1925.