Proroczy sen i jego niezwykłe spełnienie

Pewna dama, którą określę jako „pani A.”, śniła, że jedna z jej sąsiadek, „pani B.”, przyszła do niej wieczorem i zapytała, czy chciałaby zobaczyć Ducha. Pani A. (we śnie) wyraziła zgodę, a spotkanie zostało umówione na następny dzień, o północy. O ustalonej porze obie kobiety udały się pieszo na pobliski cmentarz. Zatrzymały się przy żelaznej bramie, a pani B. wskazała przez ogrodzenie białą postać, która powoli zbliżała się do nich, upuszczając coś, co wyglądało jak drobne kamyki.

Gdy postać podchodziła coraz bliżej, pani A., ogarnięta lękiem, zawołała do swojej towarzyszki, by uciekała, po czym pobiegła przed siebie. Po przebiegnięciu pewnej odległości odwróciła się, by do niej przemówić – lecz nigdzie nie mogła jej zobaczyć. Pani B. zniknęła. Pani A. obudziła się wstrząśnięta i zdumiona niezwykłą wyrazistością snu.

Dzień lub dwa później opowiedziała sen pani B., która wyśmiała opowieść, przypominając jej, że obie są w doskonałym zdrowiu, a wspomniany cmentarz nie posiada żadnych żelaznych ogrodzeń ani bramy.

Niedługo po tym pani A. poważnie zachorowała i przez długi czas nie była w stanie wychodzić z domu. W tym okresie pani B. nagle zmarła, została pochowana na tym właśnie cmentarzu, a ku jej pamięci wzniesiono marmurowy pomnik.

I tu następuje najbardziej niezwykła część spełnienia snu. Kilka miesięcy później, gdy pani A. wyzdrowiała, odwiedziła cmentarz – i ku swojemu zdumieniu zobaczyła, że został otoczony żelaznym ogrodzeniem z bramą, dokładnie tak, jak widziała to we śnie. Patrząc przez ogrodzenie przy bramie, pierwszą rzeczą, jaką dostrzegła, był pomnik swojej przyjaciółki, stojący dokładnie w tym miejscu, w którym pojawiła się biała postać.

W. P.

źródło: „A Prophetic Dream”; LIGHT a Journal of Psychical, Occult, and Mystical Research; SATURDAY, FEBRUARY 26, 1881.